Judas Priest - Defenders Of The Faith

Polskie Forum Dyskusyjne
Teraz jest 28 cze 2017, o 02:21

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 406 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3, 4, 5 ... 21  Następna strona

Kto lepszy lub kogo bardziej lubisz???
Glenn Tipton 47%  47%  [ 50 ]
Obaj są wielcy 27%  27%  [ 29 ]
Adrian Smith 25%  25%  [ 27 ]
Liczba głosów : 106
Autor Wiadomość
PostNapisane: 27 lis 2005, o 14:48 
Offline
Defender Of The Faith
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 16 lis 2004, o 20:42
Posty: 8446
Jak szaleć, to na maksa :lol:




ankieta by metalpriest


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 27 lis 2005, o 14:49 
Offline
Rocker
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 15 lut 2005, o 20:35
Posty: 4118
Lokalizacja: Sucha Beskidzka
Gdzie ankieta??

Oczywiscie Tipton

_________________
www.rockarea.eu


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 27 lis 2005, o 15:00 
Offline
Troubleshooter
Troubleshooter
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 3 kwi 2005, o 20:38
Posty: 2480
Lokalizacja: Nie tutaj.
PITOPIETHO napisał(a):
[...]

Oczywiscie Tipton
Zero wątpliwości. :D

_________________
Pozdrawiam.
Nowa galeria! 8)
www.winyle.domek.org :!:
http://widmo.biz/index.php?show=trucizna


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 27 lis 2005, o 15:01 
Offline
Metal God
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 23 lip 2004, o 16:25
Posty: 19459
Lokalizacja: Neverland
Jak dla mnie obaj sa wielcy :D


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 27 lis 2005, o 15:05 
Offline
Night Crawler
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 19 paź 2004, o 18:37
Posty: 5543
Lokalizacja: Warszawa/Lublin
Tyrant napisał(a):
Jak dla mnie obaj sa wielcy :D


Dla mnie podobnie, w takich przypadkach potrafię utworzyć "centrum", bo nie czuję potrzeby męczenia się z wyborem i, o zgrozo, uzasadnieniem :lol:

To, co upodabnia ich do siebie, to umiejętność pójścia z duchem czasu - The Chemical Wedding i Jugulator

_________________
King Diamond napisał(a):
I actually do play games. Games like Fallout are great.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 27 lis 2005, o 16:58 
Offline
Jugulator

Dołączył(a): 7 kwi 2005, o 00:03
Posty: 6139
Jak słucham Iron Maiden lepszy jest Adrian ,jak słucham Judas Priest lepszy jest Glenn.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 27 lis 2005, o 17:25 
Offline
Victim Of Changes
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 31 sty 2005, o 23:12
Posty: 1768
Cytuj:
Jak słucham Iron Maiden lepszy jest Adrian ,jak słucham Judas Priest lepszy jest Glenn.

hehehe dobre :P

Ja tutaj troche uogólnie - Gitarzyści IM na Glenna...w im są bardzej skomplikowane rzeczy do gry, sa bardziej rozbudowane - jednym słowy trudniejsze
U JP jednak zaczne od solówek...które zamiatają solowkami Ironów, tu niema porównania Glenn to magik do solóweczek, jednak riffy JP sa często proste, oczywiście mają w sobie potęzna dawkę energii ( EE, RotW!!!!) ale są raczej niewymagające

a ja lubię gdy repertuar kapeli sprawia problemy i nie będzie do opanowania w kródkim czasie :twisted: :twisted:


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 27 lis 2005, o 17:32 
Offline
Jugulator

Dołączył(a): 7 kwi 2005, o 00:03
Posty: 6139
Ale wiesz Ironi potrafią czasem ciągnąć jedną solówke w 3-4 minuty, podobnie jak ich muzyczni mentorzy Purple, w JP są takie solóweczki bardziej Zeppelinowskie czyli 30-40 sekundowe . No oczywiście też są pojedynki jak w Sentinel ale ich jest mniej niż u Ironów.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 27 lis 2005, o 23:41 
Offline
Rocka Rolla

Dołączył(a): 8 gru 2004, o 14:40
Posty: 243
Lokalizacja: Planet X
Tipton... za lepsze opanowanie instrumentu, lepsze kompozycyjnie solówki i wszechstronność...przykłady płytowe? Ram it Down, SWoD, Pain, Jug, Baptizm of Fire(szczególnie tytulowy, wyjaśnia kto z tej dwójki jest lepszym gitarzystą) :twisted:

_________________
"Czarną karocą odjeżdzasz w zapomnienie?
Czarną karocą wybierasz sie na piwo?"


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 28 lis 2005, o 17:32 
Offline
Prisoner Of Your Eyes
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 24 kwi 2003, o 13:05
Posty: 2672
kolejny kretynski temat...

co to wogole za pomysl aby porownywac glenna ze smith'em, jakbyscie do glenna porownali Vaia to juz bym podyskutowal...a tak szkoda strzepic klawiature...

_________________
Halford potrafi zaśpiewać wszystko, ten wokal tworzy historię, w tym głosie jest siła i melodia, lekkość i powaga, cały tragizm i wrażliwość świata tego, i wszyscy… Robert Plant, a nawet Bon Jovi.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 28 lis 2005, o 18:43 
Offline
Bloodsucker
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 22 kwi 2003, o 17:02
Posty: 570
Lokalizacja: Katowice
Protestuje.
Poniewaz ostatnio Vai mnie coraz bardziej zaciekawil i slucham go czesto coraz bardziej go doceniam. Przede wszystkim jako muzyka. W odroznieniu np od Satrianiego, ktory jest rzeczywiscie takim gitarzysta od fajnych melodii, Vai to gosc, ktorego muzyka jest przede wszystkim pelna emocji i Vai jako jeden z niewielu gitarzystow wywodzacych sie z ogolnie pojetego rock'a potrafi piescic kazda nute, zeby zabrzmiec tak jak brzmi.
Wczesniej nie wlaczalem sie w tego rodzaju dyskusje, a juz takowe byly, bo za malo czailem temat muzyki Vaia. Sluchalem go kiedys, ale teraz brzmi ona inaczej. Zreszta koncert udowodnil, ze to znakomity muzyk i naprawde zadziwia nie tylko sprawnoscia techniczna ale takze potrafi stworzyc wspanialy klimat. Zatem teraz staje w jego obronie. Od razu mowie, ze Malmsteen jest rzeczywiscie szybszy. :))
Co do Glenn'a i Adriana to bardzo dobrzy gitarzysci heavy metalowi.
Glenna cenie za fantastyczne melodie w solowkach no i riffy. Ale zaden z niego wirtuoz, podobnie jak Adrian, ktorego wole np. od Murraya. Gra z wiekszym polotem no i ma na koncie kilka niezapomnianych riffow.

_________________
Let me see ya fuckin' cigarette's lighter


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 28 lis 2005, o 18:49 
Offline
Bloodsucker
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 22 kwi 2003, o 17:02
Posty: 570
Lokalizacja: Katowice
Tipton, hmm teraz czytam Twojego posta i nie jestem pewien w jakim swietle chciales przedstawic Vaia :))
Zatem jak za bardzo poszarzowalem to w pas sie klaniam :))
P.S. Cos mi jednak mowi, ze jesli zostalby porownany Tipton do Vai'a to Vai dostalby niezle ciegi od Ciebie :)

_________________
Let me see ya fuckin' cigarette's lighter


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 28 lis 2005, o 19:08 
Offline
Prisoner Of Your Eyes
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 24 kwi 2003, o 13:05
Posty: 2672
leather_rebel napisał(a):
Tipton, hmm teraz czytam Twojego posta i nie jestem pewien w jakim swietle chciales przedstawic Vaia :))
Zatem jak za bardzo poszarzowalem to w pas sie klaniam :))
P.S. Cos mi jednak mowi, ze jesli zostalby porownany Tipton do Vai'a to Vai dostalby niezle ciegi od Ciebie :)


do tiptona mozna porownywac od biedy Vaia bo gitarzystow Maiden z pewnoscia nie...

a co do samego Vaia to nie bede sie wypowiadal bo koles niestety poza tanim efekciarstwem i bardzo dobra technika legato wzglednie tappu niewiele ma do zaoferowania. Fakt kombinuje ale tym jego kombinacjom jakby tu powiedziec brakuje kregoslupa...cos tam probuje isc wlasna sciezka ale niestety pod wzgledem zarowno artystycznym jak i stricte muzycznym ostatnio moooooocno sie zagubil...

hm...jesli wirtuozem nazywa sie Satrianiego, Vaia czy o litosci Hammeta to Tipton przy nich to MEGA WIRTUOZ

_________________
Halford potrafi zaśpiewać wszystko, ten wokal tworzy historię, w tym głosie jest siła i melodia, lekkość i powaga, cały tragizm i wrażliwość świata tego, i wszyscy… Robert Plant, a nawet Bon Jovi.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 28 lis 2005, o 20:49 
Offline
Bloodsucker
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 22 kwi 2003, o 17:02
Posty: 570
Lokalizacja: Katowice
Jestem innego zdania. Fakt ostatnia plyta Vaia to sredniawka, troche brak pomyslow. Ale taka np. Alive in Ultra Wotld gdzie nagral na zywo premierowy material to czad. Mnie juz mniej chodzi o technike, ale po prostu uwazam, ze koles gra z dusza. Jest kilka kawalkow z roznych plyt, ktore sa fantastyczne pod katem zagrywek, solowek, melodii, rytmu i pozostalych instrumentow, ktore tworza calosc. Nie mozna w sumie porownac Glenna do Vaia bo to jednak calkiem inna muzyka. chyb, ze porownujemy technike. Obawiam sie jednak, ze Tipton nie jest takim wymiataczem jakim moze sie wydawac. Na koncertach czesto myli sie i gubi, moze to juz wiek. Vai gra co do nuty. W kazdym razie kawalki z mniejszym przesterem na pewno. Slyszalem na wlasne uszy. Pozdrawiam

_________________
Let me see ya fuckin' cigarette's lighter


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 28 lis 2005, o 21:32 
Offline
Prisoner Of Your Eyes
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 24 kwi 2003, o 13:05
Posty: 2672
Glenn czasem sie myli tzn zaczyna cos tworzyc na zywo ale to wszystko...wystarczy wziac do reki Rising gdzie w Hellrider zmiata wszystko:)

_________________
Halford potrafi zaśpiewać wszystko, ten wokal tworzy historię, w tym głosie jest siła i melodia, lekkość i powaga, cały tragizm i wrażliwość świata tego, i wszyscy… Robert Plant, a nawet Bon Jovi.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 29 lis 2005, o 10:09 
Offline
Bloodsucker
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 22 kwi 2003, o 17:02
Posty: 570
Lokalizacja: Katowice
No tak, ale tworzyć coś np. w Painkillerze to chyba niepotrzebny zachód. Wydaje mi się, że Painkiller to max mozliwości w szczytowej formie Glenna, która juz mineła i dlatego tyle wpadek teraz.

_________________
Let me see ya fuckin' cigarette's lighter


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 29 lis 2005, o 12:03 
Offline
Prisoner Of Your Eyes
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 24 kwi 2003, o 13:05
Posty: 2672
hm...slyszalem z 5 bootlegow z obecnej trasy i nie pamietam aby glenn sie w painkillerze pomylil (wlaczam unleashed). A jesli chodzi o szczyt mozliwosci to samo solo w Painkiller to juz szczyt sam w sobie :)

_________________
Halford potrafi zaśpiewać wszystko, ten wokal tworzy historię, w tym głosie jest siła i melodia, lekkość i powaga, cały tragizm i wrażliwość świata tego, i wszyscy… Robert Plant, a nawet Bon Jovi.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 29 lis 2005, o 17:30 
Offline
Banned
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 31 paź 2005, o 18:47
Posty: 93
Lokalizacja: Okolice ślęży i wielkiej sowy
Tipton zdecydowanie. I wogule nie wiem jak można od Smithów go obrażać. Już lepiej przydałoby się go porównac do Dave'a Murray(jest chyba najlepszy w solówkach w IM rzecz jasna chociaż są już strasznie przereklamowane) albo do Gersa który stylem chyba jest najbardziej zbliżony do Tiptona. A nie z tym najbardziej nadętym bufonem z IM.
Jeśli chodzi o komponawanie utworów to mozna by się troche posprzeczać ale pod względem gry to sprawa nie podlega dyskusji.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 29 lis 2005, o 17:42 
Offline
Bloodsucker
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 22 kwi 2003, o 17:02
Posty: 570
Lokalizacja: Katowice
Poslucham nowego DVD jak wyjdzie no i podglosnie sobie prawy kanal w 5.1, jestem ciekaw wykonania. Po prostu pamietam z koncertow, ze kilka solowek m.in. Painkiller Glenn niedogrywa, badz upraszcza. Wiadomo, koncert, glosno, nikt nie bedzie pamietal. Na Metalmanii w Polsce jeszcze z Ripperem spapral Beyond The Realms Of Death. Po prostu zapomnial pewnego krotkiego fragmentu. Nie jest to wirtuoz, bo wg mnie wirtuoz gra bezblednie. Zreszta wirtuoz gra takie solowki na pol-luzie. np taki Malmsteen. Zrobil na mnie piorunujace wrazenie. Vai podobnie, ma swoje gesty i mimike, ale nie jest to spowodowane zatrzymaniem oddechu podczas solowki, tylko tym, ze koles gdziestam odlatuje co przeklada sie na bardziej uczuciowe jej zagranie. Tipton podczas bardziej karkolomnych zagrywek jakby sie spinal i mocno wytezal, zeby wszystko zagrac tip top. Jest to swietny i utalentowany kompozytor metalowy z swietnym warsztatem. ale nie wirtuoz. Odbilem pileczke poraz kolejny :)

_________________
Let me see ya fuckin' cigarette's lighter


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 29 lis 2005, o 17:49 
Offline
Prisoner Of Your Eyes
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 24 kwi 2003, o 13:05
Posty: 2672
dla mnie slowo "wirtuoz" kojarzy sie pejoratywnie a to dlatego, ze miernoty pokroju Satrianiego (mniej Vaia ale rowniez) i inni nadeci na nie po prostu nie zasluguja i dlatego tez nigdy nie nazwe Tiptona wirtuozem choc jesli Satriani i inni na to miano zasluguja wg niektorych to Tipton po tysiackroc. Nie slyszalem ostatnio aby Glenn cokolwiek uproscil, wrecz odwrotnie a widzialem na koncertach i slyszalem sporo bootlegow...jesli sie troche spina na poczatku sola do Painkiller to tylko dlatego, ze poczatek jest cholernie trudny, np. taki Chlasciak wogole omijal ten patent szerokim lukiem...

_________________
Halford potrafi zaśpiewać wszystko, ten wokal tworzy historię, w tym głosie jest siła i melodia, lekkość i powaga, cały tragizm i wrażliwość świata tego, i wszyscy… Robert Plant, a nawet Bon Jovi.


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]

Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 406 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3, 4, 5 ... 21  Następna strona

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
cron
Powered by phpBB® Forum Software © phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL