Judas Priest - Defenders Of The Faith

Polskie Forum Dyskusyjne
Teraz jest 20 wrz 2017, o 18:25

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 479 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3, 4, 5 ... 24  Następna strona

Rob jest najlepszy?
Tak 71%  71%  [ 52 ]
Nie 29%  29%  [ 21 ]
Liczba głosów : 73
Autor Wiadomość
PostNapisane: 14 lip 2007, o 20:15 
Offline
Jugulator

Dołączył(a): 7 kwi 2005, o 00:03
Posty: 6139
Takie pytanie...ciekawią mnie wyniki, dla mnie Rob jest poza zasięgiem, uwielbiam jego głos, to główny powód mojej fascynacji Judasami, ten gośc jest niesamowity, nawet KK i Glenn mnie tak nie fascynują muzycznie, chociaz uwielbiam ich oczywiście. Rob poprostu z przeciętnego hard-rockowego utwory czyni sztukę, jego sposób frazowania, umiejętnośc zmiany sposobu śpiewu, feeling, te wszystkie smaczki wokalne no i najważniejsze ta moc, która kruszy szkło. Mimo że Judas Priest nie jest u mnie nr.1 to Rob w kategorii wokalu nie ma sobie równych. Nie dlatego że jest tak dobry technicznie,bo to nigdy mnie tak strasznie nie interesowało ,poprostu jego śpiewu najlepiej się słucha ,chociaż nie powiem wielu innych wokalistów jest niedaleko za nim, Bruce, Gillan ,Freddie Mercury czy Dio.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 14 lip 2007, o 20:22 
Offline
Devil Digger
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 18 gru 2006, o 16:44
Posty: 923
Lokalizacja: Szczytno
Oczywiście, że Rob jest moim ulubionym wokalistą, ale jest to czysto subiektywne odczucie, po prostu uwielbiam jego głos, jego charyzmę.
Bywały chwile, gdy mniej słuchałem Priest, ale wystarczyło włączyc Rising in The East, i tylko jeden scream Rob'a przekonywał mnie, że już czas wyjąc i zarzucic płytę JP!

_________________
Obrazek
DeaDe napisał(a):
Jakiś gostek narombany po uszy siedzi i wali w kocioł!


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 14 lip 2007, o 20:32 
Offline
Dreamer Deceiver
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 24 lut 2006, o 15:42
Posty: 1551
Lokalizacja: Gross-Deutschland
Lemmy jest najwspanialszy\m/

_________________
We're gonna drop the atom bomb


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 14 lip 2007, o 20:50 
Offline
Jugulator

Dołączył(a): 7 kwi 2005, o 00:03
Posty: 6139
Fryderyk Barbarossa napisał(a):
Lemmy jest najwspanialszy\m/

on też potrafi zmiażdzyć

Don't sweat it,get it back to you
Overkill ! Overkill !

:)


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 14 lip 2007, o 20:52 
Offline
Dreamer Deceiver
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 24 lut 2006, o 15:42
Posty: 1551
Lokalizacja: Gross-Deutschland
no ba :D uwielbiam takie przepite wokale :) Chociaż piania też lubię posłuchać

btw. dlaczego słowo zmiażdżyć jest ocenzurowane :o

a jednak nie jest, kurcze zdawało mi się czy co?

_________________
We're gonna drop the atom bomb


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 14 lip 2007, o 20:55 
Offline
Jugulator

Dołączył(a): 7 kwi 2005, o 00:03
Posty: 6139
Fryderyk Barbarossa napisał(a):
no ba :D uwielbiam takie przepite wokale :) Chociaż piania też lubię posłuchać

btw. dlaczego słowo zmiażdżyć jest ocenzurowane :o

a jednak nie jest, kurcze zdawało mi się czy co?


bo najpierw dałem rorpie....rdolić :)


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 14 lip 2007, o 21:06 
Offline
Defender Of The Faith
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 10 sie 2005, o 19:03
Posty: 8720
Lokalizacja: Ripper from Hell
No cóż ja muzyki nigdy nie traktowałem jak zawodów sportowych - nie ma u mnie pierwszych czy drugich miejsc czy to w wokalistyce,czy w instrumentalizmie.Rob Halford bez wątpienia jest jednym z moich ulubionych wokalistów,ale jest ich wielu - oni wszyscy stanowili i stanowią dla mnie inspirację.Być może dlatego tak mi trudno zdecydować się na tego jedynego wokalistę? :wink:

Halfi to bez wątpienia ikona i wzór dla heavy metalowego wokalisty.jednak żeby nie było - to tylko człowiek.Dlatego wymienię kilka elementów w jego głosie ,które mi się nie podobają.A więc:nie cierpię kiedy Halfi używa swojej "nosowej" barwy głosu - efekt jest taki jakby śpiewał przez nos ,w podobny sposób mówią geje :wink: Tego typu zabiegi wokalne słychac u Roba min. w Electric Eye , koncertowym Hell Bent for Leather,a w szczególności na starość zaczął śpiewać na maxa nosowo.


Kolejna sprawa,która mnie drażni jest taka,że przez nadużywanie screamów Halfordowi przerywa tzw mix. (połączenie obu rejestrów w celu osiągnięcia tzw.średnicy rejestru głowowego).Efekt jest taki,że gdy śpiewa np. w tonacji takiego Dickinsona to głos mu się łamie a barwa jest zbyt nosowa.

Noi oczywiście przez wieloletnie forsowanie głosu obecny Halfi brzmi jak dla mnie ZLE.

Jednak patrząc na całokształt twórczości to bezapelacyjnie Halford jest jednym z najważniejszych i najbardziej intrygujących wokalistów sceny hard'n'heavy.Jego możliwości do dziś dnia budzą podziw - skala głosu ,ale przede wszystkim siła i MOC w głosie czynią z Roberta "Metal Goda".Jeden z najgłośniejszych wokalistów jakich znam.

Natomiast takie głosy jak:Dickinson,Tate czy nawet Mercury to również klasa sama w sobie.Uważam,że Ci wokaliści są bardziej "przystępni" dla przeciętnego ucha ,a ich głosy (nie wiem czy to trafne określenie ,ale staram się pisać w miarę prosto :lol:) brzmią poprostu ładniej i zdrowiej :wink: Mogę wymienić jeszcze wielu innych wokalistów ,których stawiam na równo z Halfordem i każdy z tych głosów to swojego rodzaju indywidualność.Każdego z nich cenię za coś innego.

to tyle

:wink:

_________________
Why so Serious?

Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 14 lip 2007, o 21:11 
Offline
Jugulator

Dołączył(a): 7 kwi 2005, o 00:03
Posty: 6139
MyersEvil napisał(a):
nawet Mercury


dlaczego nawet :wink:

u Roba nie widzą żadnych wad, no może jakbym musiał, to że totalnie niemrawo zaśpiewał Lochness,ale to już chyba kwestia wieku


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 14 lip 2007, o 21:13 
Offline
Defender Of The Faith
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 10 sie 2005, o 19:03
Posty: 8720
Lokalizacja: Ripper from Hell
nomad napisał(a):
MyersEvil napisał(a):
nawet Mercury


dlaczego nawet :wink:

u Roba nie widzą żadnych wad, no może jakbym musiał, to że totalnie niemrawo zaśpiewał Lochness,ale to już chyba kwestia wieku


"Nawet" dlatego,że śpiewał nieco inaczej od dajmy na to Dicka.Oczywiście to nie znaczy,że jest gorszym wokalistą - wręcz przeciwnie.

A Halford ma wady - także w technice wokalnej.Przypominam,że każdy ma jakieś wady - wszyscy jesteśmy ludzmi. :wink: Rob bardziej zaslynał ze swoich screamów a nie urzekającego i miłego dla ucha śpiewania.Ma wyjątkowo "niekomercyjną" i niekoniecznie dla każdego przystępną barwę głosu.

Jeżeli temat brzmiałby: "Czy Rob Halford jest dla was najlepszym screamerem" to nie miałbym tylu wątpliwości. :)

_________________
Why so Serious?

Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 14 lip 2007, o 21:17 
Offline
Jugulator

Dołączył(a): 7 kwi 2005, o 00:03
Posty: 6139
ale potrafi też zaśpiewac bardzo,bardzo przebojowo, dla mnie zasłynął przez wiele rzeczy, screamy to raz, dwa to wyczucie, mało kto ma takie wyczucie, wie kiedy przywalić, kiedy wyluzować, to wszystkie brzmi i świetnie się słucha ,poza tym Halford to rózne typy śpiewu, od delikatnego śpiewu isniporowanego bluesem na SWOD, po rockerski luz na KM i BS czy chore i złowieszcze wokalizy na Painkillerze, zmieniał się ,ale nie dlatego że było to podyktowane wiekiem,on sam o tym decydował


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 14 lip 2007, o 21:23 
Offline
Devil Digger
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 15 kwi 2006, o 13:42
Posty: 866
MyersEvil napisał(a):
Natomiast takie głosy jak:Dickinson,Tate czy nawet Mercury to również klasa sama w sobie.Uważam,że Ci wokaliści są bardziej "przystępni" dla przeciętnego ucha


No nie wiem, może jakiś nietypowy jestem :wink: ale mnie wokal Roba spodobał się od razu, podczas gdy np. przyzwyczajenie się do głosu Tate'a chwilę mi zajęło, na początku wydawał mi się za wysoki i taki za "miękki" :lol:

A ogólnie to rzeczywiście Halford jest moim ulubionym wokalistą. W sumie razem z wyżej wspomnianym Tate'm i z Dio tworzy taką trójkę moich ulubionych wokali, ale na pierwszym miejscu stawiam własnie Roba.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 14 lip 2007, o 21:27 
Offline
Defender Of The Faith
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 10 sie 2005, o 19:03
Posty: 8720
Lokalizacja: Ripper from Hell
nomad napisał(a):
ale potrafi też zaśpiewac bardzo,bardzo przebojowo, dla mnie zasłynął przez wiele rzeczy, screamy to raz, dwa to wyczucie, mało kto ma takie wyczucie, wie kiedy przywalić, kiedy wyluzować, to wszystkie brzmi i świetnie się słucha ,poza tym Halford to rózne typy śpiewu, od delikatnego śpiewu isniporowanego bluesem na SWOD, po rockerski luz na KM i BS czy chore i złowieszcze wokalizy na Painkillerze, zmieniał się ,ale nie dlatego że było to podyktowane wiekiem,on sam o tym decydował


Równie dobrze mogę napisać o Geoffie Tate,że kiedy chciał to śpiewał delikatnie i czysto jak anioł żeby po chwili zaśpiewać wysoko i potężnie - niczym klasyczny operowy tenor ,a po chwili zejść na wyjątkowo niskie basowe/barytonowe nutki.Mało ,który wokalista sięga tak daleko zarówno w górę jak i w dół skali.

Ale to już nie ma znaczenia - nie stawiam innych wokalistów przeciw Robowi.Jak już wspomniałem nie mam wokalisty,którego postawiłbym na pierwszym miejscu.Jeżeli ktoś by mnie zapytał o moje inspiracje wokalne to wymieniłbym wiele legend sceny rockowej - nie tylko Halforda.

To co chce przekazać jest proste - na świecie istnieje wiele głosów ,każdy ma w sobie coś ,czego nie ma inny - nie ma takich samych głosów i możliwości (co najwyżej zbliżone).Jak dla mnie Halford kaleczy "Heaven & Hell" czy "Die Young" z kolei Dio i jego "Smoke on the Water" to chyba jakiś niesmaczny żart? :wink:

_________________
Why so Serious?

Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 14 lip 2007, o 21:27 
Offline
Exciter
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 31 maja 2003, o 17:01
Posty: 5081
czy rob jest dla mnie najlepszym wokalistą? nie wiem, nie znam sie ale napewno jest ulubionym, jego glos to czesc mnie po kres moich dni... za duzo przezyc wiaze sie z tym wokalem i z muzyką JP.
to po prostu czysta magia, np takie Sinner live z memphis...

_________________
Accept kopie dupe, Mechanical Resonance, rofl, szał ciał cycki na wierzchu, D.A.J.O. , facetos w rajtuzos, T.O.T.A.L. pomidorki, pozerze gówniarski, kostka iommiego, acz - kolwiek, lal^^, Majki, Wycofać albumy z Ripperem, Rob to falseciarz, Wygrać se bilet, /siostry Tyra/, skaczące brudasy


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 14 lip 2007, o 21:29 
Offline
Defender Of The Faith
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 10 sie 2005, o 19:03
Posty: 8720
Lokalizacja: Ripper from Hell
Majorkan napisał(a):
MyersEvil napisał(a):
Natomiast takie głosy jak:Dickinson,Tate czy nawet Mercury to również klasa sama w sobie.Uważam,że Ci wokaliści są bardziej "przystępni" dla przeciętnego ucha


No nie wiem, może jakiś nietypowy jestem :wink: ale mnie wokal Roba spodobał się od razu, podczas gdy np. przyzwyczajenie się do głosu Tate'a chwilę mi zajęło, na początku wydawał mi się za wysoki i taki za "miękki" :lol:

A ogólnie to rzeczywiście Halford jest moim ulubionym wokalistą. W sumie razem z wyżej wspomnianym Tate'm i z Dio tworzy taką trójkę moich ulubionych wokali, ale na pierwszym miejscu stawiam własnie Roba.


MOże Tate to nie do końca dobry przykład.Ale puść komuś przypadkowemu z ulicy taśmę z nagraniami np Mercury'ego a po chwili załącz tej samej osobie Painkillera ,nastepnie zapytaj taką panią Bożene lat 45 ,któy głos sie jej bardziej podoba? :wink:

_________________
Why so Serious?

Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 14 lip 2007, o 21:32 
Offline
Victim Of Changes
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 31 sty 2005, o 23:12
Posty: 1768
Cytuj:
Ale puść komuś przypadkowemu z ulicy taśmę z nagraniami np Mercury'ego a po chwili załącz tej samej osobie Painkillera ,nastepnie zapytaj taką panią Bożene lat 45 ,któy głos sie jej bardziej podoba?

Nie wiem czy to dobry przykład. Weź pod uwagę muzykę instrumentalną w obu przypadkach. Przy painie już przy intro pani Bożena powie ci że wokal mniej jej się podoba.

_________________
Tak, to prawda. Srałem o 4 rano w kiblu przy dyskotekowej kuli, różnokolorowych kulkach oraz z wyrabiarką dymu na kolanach gdzie koledzy robili mi zdjęcia z komórek ! Co z tego do cholery !!?


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 14 lip 2007, o 21:33 
Offline
Jugulator

Dołączył(a): 7 kwi 2005, o 00:03
Posty: 6139
MyersEvil napisał(a):
nomad napisał(a):
ale potrafi też zaśpiewac bardzo,bardzo przebojowo, dla mnie zasłynął przez wiele rzeczy, screamy to raz, dwa to wyczucie, mało kto ma takie wyczucie, wie kiedy przywalić, kiedy wyluzować, to wszystkie brzmi i świetnie się słucha ,poza tym Halford to rózne typy śpiewu, od delikatnego śpiewu isniporowanego bluesem na SWOD, po rockerski luz na KM i BS czy chore i złowieszcze wokalizy na Painkillerze, zmieniał się ,ale nie dlatego że było to podyktowane wiekiem,on sam o tym decydował


Równie dobrze mogę napisać o Geoffie Tate,że kiedy chciał to śpiewał delikatnie i czysto jak anioł żeby po chwili zaśpiewać wysoko i potężnie - niczym klasyczny operowy tenor ,a po chwili zejść na wyjątkowo niskie basowe/barytonowe nutki.Mało ,który wokalista sięga tak daleko zarówno w górę jak i w dół skali.

Ale to już nie ma znaczenia - nie stawiam innych wokalistów przeciw Robowi.Jak już wspomniałem nie mam wokalisty,którego postawiłbym na pierwszym miejscu.Jeżeli ktoś by mnie zapytał o moje inspiracje wokalne to wymieniłbym wiele legend sceny rockowej - nie tylko Halforda.

To co chce przekazać jest proste - na świecie istnieje wiele głosów ,każdy ma w sobie coś ,czego nie ma inny - nie ma takich samych głosów i możliwości (co najwyżej zbliżone).Jak dla mnie Halford kaleczy "Heaven & Hell" czy "Die Young" z kolei Dio i jego "Smoke on the Water" to chyba jakiś niesmaczny żart? :wink:



No ale jednak Tate nie jest aż tak wszechstronny jak Rob, Rob potrafi zaśpiewac skrajnie inaczej,zobacz np.Epitath,potem Grindera, a potem Painkillera , 3 różne wrażliwości muzyczne ,zresztą muzyka Judasów taka jest. A co do inspiracji to jasne, nie ma sensu inspirowac się tylko jednym wokalem ,czy tam stylem gry na gitarze,basie perkusji itd. muzyki jest tyle świetnej że można wybierać.
Ja obok Roba uwielbiam jeszcze parę głosów, bynajmiej nie tylko z hard-rocka czy heavy-metalu, np.taki Niemen, świetnie się go słucha ,nawet w tych utworach za którymi się muzycznie nie przepada, albo taki Mark Knopfler, nie ma praktycznie żadnej techniki,ale jest charakterystyczny i jego głos jest poprostu ciekawy.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 14 lip 2007, o 21:40 
Offline
Metal God
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 16 gru 2005, o 23:36
Posty: 13294
Lokalizacja: (prawie) W-Wa
Chyba tak - często w jakiejś euforii powiem, że Adams jest najlepszy, ale Rob to jednak Rob - 1000 różnych barw - i w każdej brzmi genialnie. :)


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 14 lip 2007, o 21:43 
Offline
Defender Of The Faith
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 16 lis 2004, o 20:42
Posty: 8446
IMO jest najlepszym wokalistą, z dużą przewagą nad pozostałymi wydrzyryjami. Naprawdę, nie widzę konkurencji...

_________________
Tyś jest tu
I w każdym słowie mym
Słyszę Cię
I w każdym czynie mym
I w każdym dniu
Żyjesz w sercu mym


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 14 lip 2007, o 21:46 
Offline
Defender Of The Faith
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 10 sie 2005, o 19:03
Posty: 8720
Lokalizacja: Ripper from Hell
Bad Taste napisał(a):
Cytuj:
Ale puść komuś przypadkowemu z ulicy taśmę z nagraniami np Mercury'ego a po chwili załącz tej samej osobie Painkillera ,nastepnie zapytaj taką panią Bożene lat 45 ,któy głos sie jej bardziej podoba?

Nie wiem czy to dobry przykład. Weź pod uwagę muzykę instrumentalną w obu przypadkach. Przy painie już przy intro pani Bożena powie ci że wokal mniej jej się podoba.


No to w takim razie pani Bożenie można puścić Turbo Lovera ,a następnie "We are the Champions" albo" The Show must go on" :wink:


nomad napisał(a):
MyersEvil napisał(a):
nomad napisał(a):
ale potrafi też zaśpiewac bardzo,bardzo przebojowo, dla mnie zasłynął przez wiele rzeczy, screamy to raz, dwa to wyczucie, mało kto ma takie wyczucie, wie kiedy przywalić, kiedy wyluzować, to wszystkie brzmi i świetnie się słucha ,poza tym Halford to rózne typy śpiewu, od delikatnego śpiewu isniporowanego bluesem na SWOD, po rockerski luz na KM i BS czy chore i złowieszcze wokalizy na Painkillerze, zmieniał się ,ale nie dlatego że było to podyktowane wiekiem,on sam o tym decydował


Równie dobrze mogę napisać o Geoffie Tate,że kiedy chciał to śpiewał delikatnie i czysto jak anioł żeby po chwili zaśpiewać wysoko i potężnie - niczym klasyczny operowy tenor ,a po chwili zejść na wyjątkowo niskie basowe/barytonowe nutki.Mało ,który wokalista sięga tak daleko zarówno w górę jak i w dół skali.

Ale to już nie ma znaczenia - nie stawiam innych wokalistów przeciw Robowi.Jak już wspomniałem nie mam wokalisty,którego postawiłbym na pierwszym miejscu.Jeżeli ktoś by mnie zapytał o moje inspiracje wokalne to wymieniłbym wiele legend sceny rockowej - nie tylko Halforda.

To co chce przekazać jest proste - na świecie istnieje wiele głosów ,każdy ma w sobie coś ,czego nie ma inny - nie ma takich samych głosów i możliwości (co najwyżej zbliżone).Jak dla mnie Halford kaleczy "Heaven & Hell" czy "Die Young" z kolei Dio i jego "Smoke on the Water" to chyba jakiś niesmaczny żart? :wink:



No ale jednak Tate nie jest aż tak wszechstronny jak Rob, Rob potrafi zaśpiewac skrajnie inaczej,zobacz np.Epitath,potem Grindera, a potem Painkillera , 3 różne wrażliwości muzyczne ,zresztą muzyka Judasów taka jest. A co do inspiracji to jasne, nie ma sensu inspirowac się tylko jednym wokalem ,czy tam stylem gry na gitarze,basie perkusji itd. muzyki jest tyle świetnej że można wybierać.
Ja obok Roba uwielbiam jeszcze parę głosów, bynajmiej nie tylko z hard-rocka czy heavy-metalu, np.taki Niemen, świetnie się go słucha ,nawet w tych utworach za którymi się muzycznie nie przepada, albo taki Mark Knopfler, nie ma praktycznie żadnej techniki,ale jest charakterystyczny i jego głos jest poprostu ciekawy.


Tate również potafi agresywnie wrzeszczeć i śpiewać.Ale obrał sobie nieco inny wokalny styl - czysty a zarazem potężny.Z resztą po co ich porównywać? :wink: Nie twierdzę,że Halford jest od niego gorszym wokalistą,ale nie napiszę również ,że jest lepszym :) Poprostu obydwaj są moimi idolami i nie mam zamiaru wybierac tego "najlepszego" :wink:

_________________
Why so Serious?

Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 14 lip 2007, o 21:47 
Offline
Angel
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 7 cze 2007, o 17:02
Posty: 43
Lokalizacja: okolice Garwolina
Najlepszy jest HALFORD! a później Ronnie James Dio i Robert Plant

_________________
Piss with you!


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]

Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 479 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3, 4, 5 ... 24  Następna strona

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
cron
Powered by phpBB® Forum Software © phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL