Judas Priest - Defenders Of The Faith

Polskie Forum Dyskusyjne
Teraz jest 27 cze 2017, o 21:25

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 20 ] 
Autor Wiadomość
PostNapisane: 2 wrz 2014, o 13:26 
Offline
Green Manalishi

Dołączył(a): 1 wrz 2014, o 14:33
Posty: 268
Nie chcę mi się robić ankiety wybaczcie ;), ale niech każdy wpisze swojego faworyta. Ja słuchając albumu ok. 5 razy wybieram ColdBlooded, to się chyba nie zmieni. Zastanawiałem się nad Down in Flames ale jednak utworowi czegoś brakuje mimo świetnego refrenu i dobrych gitar. ColdBlooded ma chyba do tego najbliżej do utworu idealnego, podoba w nim mi się klimat, refleksyjność, fajne melodie i bardzo dobry wokal Roba. Porównałbym go do Worth Fightin For, troszkę do Slow Down z Rezurekcji, gdyby był bardziej w klimacie '80 to może nawet do Desert Plains.

Co do uwielbianego Halls of Valhalla, to mimo, że doceniam, że chłopaki postarali się nagrać coś w klimacie Defenders of the Faith/Painkiller co wymaga pewnej odwagi, to jednak teraz, gdy panowie są już znacznie starsi lepiej im wychodzą takie bardziej spokojne kompozycje. Tak samo Worth Fightin For jest moim ulubionym utworem na Angelu.
Hell and Back też coraz bardziej mi zyskuje i tu też podoba mi się taki umiar w wokalach Roba, zdecydowanie w średnich rejestrach wypada najlepiej. Dlatego myślę, że mogliby się pokusić o jakiś utwór w stylistyce British Steel, taki surowy, oldschoolowy heavy-metal do którego nie potrzeba jakichś gigantycznych umiejętności technicznych. Tyle, że chyba teraz mają zupełnie inny gust.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 2 wrz 2014, o 13:52 
Offline
Dissident Aggressor
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 2 mar 2005, o 17:30
Posty: 3068
Lokalizacja: Poznań
Dla mnie bez chwili wahania Halls of Valhalla. Kiedy po raz pierwszy go uslyszalem jechalem samochodem. W wiadomym momencie myslalem, ze sie rozjebie na drzewie! Bylem tak podekscytowany, wzruszony, moglbym wtedy walnac klocka w gacie. Poza tym uwazam, ze to kawalek bez wad i wrecz definicja heavy metalu. Moze konkurowac z ich najlepszymi utworami.
O wlos za HoV jest Sword of Damocles. Po prostu zajebisty kawalek, nie chce mi sie deliberowac.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 2 wrz 2014, o 14:00 
Offline
Green Manalishi

Dołączył(a): 1 wrz 2014, o 14:33
Posty: 268
Damocles nie powiem ciekawy, ale chyba te zwolnienie za bardzo mi koliduje ze stylem Judas Priest, poza tym potem ten ciężar w gitarach.
Z kolei Valhalla, w zasadzie idealny w tym podgatunku heavy-metalu, ale jak wyżej napisałem mnie teraz troszkę inne granie bardziej rajcuje. Ten moment z trzeciem i pół minuty gdzie gitara wygrywa tą samą melodyjkę jest bez sensu, takie pitu-pitu, za to druga solówka bardzo dobra.
Z pewnością to ciekawe utwory .


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 2 wrz 2014, o 14:09 
Offline
Dissident Aggressor
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 2 mar 2005, o 17:30
Posty: 3068
Lokalizacja: Poznań
Sluchaj mnie co ja mowie teraz! Wymienilem dwa najlepsze utwory na plycie, musisz sie z tym sprzeczac? :)


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 2 wrz 2014, o 14:17 
Offline
Green Manalishi

Dołączył(a): 1 wrz 2014, o 14:33
Posty: 268
Nie sprzeczam się, tylko zastanawiam się co mi nie pasuje w utworach na tej płycie. Poza ewidentnie słabymi gitarami nie wiem co to jest, co sprawia, że nie ma tu dla mnie jakiegoś mega-rozpierdzielacza.
Myślę, że ogólna tendecja wśród muzyków heavy-metalowych na albumy z XXI w. "im dłużej, tym lepiej" to jakaś odpowiedź, ta choroba niestety ogarnęła wszystkich. Brakuje, oj brakuje kawałków zwartych, bez zbędnego wydłużania, efektów, intr, melodyjek itd. Może zbyt dużo "pieprzą" się z tymi albumami, zamiast wejść do studia i po dwóch miesiącach wypuścić materiał.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 2 wrz 2014, o 14:25 
Offline
Dissident Aggressor
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 2 mar 2005, o 17:30
Posty: 3068
Lokalizacja: Poznań
Jak sie ma 60 lat to chyba wlasnie dzielo rodzi sie powoli i w bolach. Glowa juz nie ta.
Co do braku zwartosci I rozwlekania to mialem Pisac, ze bardzo mi sie podoba, ze na albumie tego nie ma. Zadnego zbednego pitolenia i przynudzania. Widac inaczej to odbierasz.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 2 wrz 2014, o 15:54 
Offline
Green Manalishi

Dołączył(a): 1 wrz 2014, o 14:33
Posty: 268
Też się muszę przyznać, że coraz mi gorzej idzie z poznawaniem muzyki, tą którą już znam od lat słucham z taką samą przyjemnością jak kiedyś, ale gdy poznaje coś nowego to z coraz większym trudem przychodzi mi się tym cieszyć. W zasadzie z ostatnich 5 lat jedyne utwory z nowych płyt, który przy pierwszym przesłuchaniu mnie zachwyciły to Shadow Soldiers Accept i Mists of Avalon Saxon. Może o czymś zapomniałem ale chyba nie.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 2 wrz 2014, o 16:12 
Offline
Dissident Aggressor
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 2 mar 2005, o 17:30
Posty: 3068
Lokalizacja: Poznań
To chyba oznaka znudzenia gatunkiem.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 2 wrz 2014, o 16:18 
Offline
Green Manalishi

Dołączył(a): 1 wrz 2014, o 14:33
Posty: 268
Znudzenie nie, mniejszy entuzjazm poprostu, choć staram się go czasami z siebie wykrzesić, przynajmiej jeśli chodzi o heavy-metal


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 2 wrz 2014, o 16:29 
Offline
Metal God
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 16 gru 2005, o 23:36
Posty: 13293
Lokalizacja: (prawie) W-Wa
Cold Blooded - mistrzostwo świata.

Poza tym dobra jest Valhalla.

Reszta niestety mnie nie zachęca. Nie czuję przy tym albumie żadnych emocji (oprócz tych dwóch kawałków), ani pozytywnych, ani negatywnych, ani na trzeźwo, ani po pijaku. Po dwóch miesiącach kończę z próbami przekonania się do całości.

Oczywiście nie mówię o bonusach, które są cholernie przyjemne, stanowią takie słabe Point of Entry.


nomadosławw napisał(a):
W zasadzie z ostatnich 5 lat jedyne utwory z nowych płyt, który przy pierwszym przesłuchaniu mnie zachwyciły to Shadow Soldiers Accept i Mists of Avalon Saxon. Może o czymś zapomniałem ale chyba nie.


Nomad zajarzyj do tematu z Magnum. Są ze trzy kawałki z najnowszej płyty, co moimi zdaniem niesamowicie kopią.

_________________
Groovy, baby !!!


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 2 wrz 2014, o 16:38 
Offline
Green Manalishi

Dołączył(a): 1 wrz 2014, o 14:33
Posty: 268
Z Magnum to ja sobie w ogóle zamierzam zrobić cały miesiąc słuchania bo jak narazie znam tylko 5 albumów ; Kingdom of Madness, Chase the Dragon, Eleventh Hour, On a Storyteller's Night i Wings of Heaven.

Już słyszałem od paru osób, że ten nowy album jest bardzo udany więc trzeba będzie go posłuchać jak i zaznajomić się z innymi płytami, pewnie będzie to szło bardzo opornie, ale zawsze do przodu.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 2 wrz 2014, o 16:43 
Offline
Metal God
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 16 gru 2005, o 23:36
Posty: 13293
Lokalizacja: (prawie) W-Wa
Obiecuję, że ostatnie wtrącenie nie na temat JP, ale

Burning River, Crying in the rain, Unwritten sacrifice, muszą podejść :D

_________________
Groovy, baby !!!


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 2 wrz 2014, o 17:02 
Offline
Evening Star

Dołączył(a): 2 mar 2012, o 20:22
Posty: 51
Odpowiadając na pytanie:

Tears of Blood - fantastyczny utwór od początku do końca.

ps. bonusy uznaję za integralną część płyty.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 2 wrz 2014, o 19:13 
Offline
Dissident Aggressor
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 2 mar 2005, o 17:30
Posty: 3068
Lokalizacja: Poznań
Widze, ze jestem w mniejszosci. Jestem bardzo zadowolony z plyty, jak dla mnie bez wysilku wchodzi do ich top 10 i to wcale nie na 10 miejsce :)
Plytka bonusowa ok, bardzo dobry Tears of Blood, reszta tak jak Taffer mowi "przyjemna". Never Forget wole przemilczec, traktuje go jak wypadek przy pracy.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 2 wrz 2014, o 19:19 
Offline
Metal God
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 16 gru 2005, o 23:36
Posty: 13293
Lokalizacja: (prawie) W-Wa
Ja to w sumie nawet nie wiem za bardzo, co czuję na temat tej płyty, czego po niej oczekiwałem. Przede wszystkim faktycznie brakuje KK, nie ma tej gitarowej harmonii, tego, co jest synonimem tego zespołu, nie oszukujmy się, że JP składa się z dwóch elementów - ze śpiewu Roba i właśnie tej gitarowej jedności jaką tworzyli Glenn z KK (z całym szacunkiem do roli pozostałych), jeden z tych elementów bezpowrotnie rozpadł się... niby jest dobrze, ale coś do końca nie pozwala mi się chociaż trochę cieszyć się tą muzyką, chyba właśnei te solówki, utwory są jakby niepełne przez ich taką sobie jakość

Dobrze, że na żywo to nie jest takie dotkliwe, Richie na żywo duzo nadrabia charyzmą.

_________________
Groovy, baby !!!


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 3 wrz 2014, o 18:07 
Offline
Rocka Rolla
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 20 cze 2014, o 23:58
Posty: 137
Mnie prawdę powiedziawszy płyta jako całość na początku też dupy nie urwała. Musiałam przesłuchać ją przynajmniej kilka razy, żeby się wkręcić. I wkręciło mi się Halls of Valhalla. Podkład muzyczny i linia wokalna świetnie oddają klimat tekstu, który swoją drogą jest bardzo ciekawy i widzę w nim mnóstwo odniesień do Judas Priest jako niezniszczalnych, mimo że obecne czasy (przyrównane do wzburzonego morza) już nie są tak sprzyjające heavy metalowi jak kiedyś. A oni nadal są, "walczą" i nie mają zamiaru schodzić ze sceny. Bardzo to fajne. W Battle Cry spodobało mi się intro, które zmienia tempo od powolnych uderzeń, by potem na dobre się "rozgalopować" i popędzić w energiczny riff. W Cold Blooded strasznie podoba mi się wokal Roba. A wkręciło mi się jeszcze Crossfire, ale to dlatego, że lubię takie bluesujące kawałki Judasów, przypomina mi to choćby Killing Machine.

Racja z tym, że brakuje KK. Richie godnie go zastąpił, ale to jednak nie to samo. Słychać ten brak.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 10 wrz 2014, o 11:07 
Offline
Rocka Rolla
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 27 wrz 2005, o 17:19
Posty: 173
To ja mam jak jasiu15, tyle że na odwrót - SWORD OF DAMOCLES, a pół włosa za nim Halls of Valhalla i Battle Cry. SoD kocham szczególnie za refren, ten riff i wokal Roba zostały popełnione przy udziale samego Lucyfera, to nie ulega wątpliwości. HoV i BC są mega, kurwa killerami, ale emocje są o ten promil mniejsze niż przy Mieczyku ;) Ale kto wie, czy za parę miesięcy hierarchia się nie zmieni.

Z płyty bonusowej - bez wątpienia Tears of Blood. Wspaniały utwór. Powtórzę się - zamienić go z "Crossfire", a "Metalizera" wyrzucić, album miałby u mnie 10/10. A tak ma "tylko" dziewiątkę ;)

Natomiast jak miałbym wybierać ulubione solo... Glennowe z Dragonaut. Nie tylko solówka, ale i podkład po nią, no po prostu szał ciał, cycki na wierzchu. Czasami zapętlam ten fragment po 15 razy, szczególnie niebezpieczne jest to podczas jazdy samochodem :D


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 14 wrz 2014, o 13:45 
Offline
Don't Go

Dołączył(a): 10 lip 2014, o 13:36
Posty: 9
1 Halls
2.Damocles
3.Battle Cry
4.Secrets of the Dead
5.Crossfire/Cold Blooded
6.Dragonaut/Redeemer of Souls
7.Beginning of the End/Hell & Back/Down in Flames/March of the Damned
8. Metalizer choć jego w sumie przewijam :)
a z bonusowyc
1.Tears of Blood- wywaliłbym Metalizera w stawił właśnie to
2.Creatures
3.Snakebite
4."Bring It On/Never Forget
Na dziś coś takiego album mnie pozytywnie zaskoczył jak dla mnie lepszy od sabatowej 13 ale to nad nia kazdy się spuszcza do nowych Priest podchodza dosc sceptycznie szkoda


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 14 wrz 2014, o 13:56 
Offline
Green Manalishi

Dołączył(a): 1 wrz 2014, o 14:33
Posty: 268
1.Cold Blooded 9/10
2.Halls of Valhalla 8,5/10
3.Hell and Back 8,5/10
4.Down in Flames 8/10
5.Sword of Damocles 8/10
6.Dragonaut 7,5/10
7.Crossfire 7,5/10
8.Secrets of Dead 7/10
9.Battle Cry 7/10

reszta w ogóle niestety mi się nie podoba, tytułowy to jedna z najgorszych melodii w historii Judas Priest, March of Damned w ogóle nie mogę słuchać, ballada jest kiepska jak 90% niepotrzebnie dodanych ballad w heavy-metalu a Metalizer razi takimi schematami aż w oczy

co do bonusów przede wszystkim bardzo dobre Creatures, niezłe Snakebite i Bring it On...Tears of Blood niczym nie zaskakuje, takie granie pod RiD ale bez takich wokali i gitar, a Never Forget mniej więcej jak ballada z LP, nie lubię takiego grania


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 21 wrz 2014, o 21:10 
Offline
Dissident Aggressor
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 2 mar 2005, o 17:30
Posty: 3068
Lokalizacja: Poznań
Crossfire naprawde ladnie im wyszedl. Ta i Dragonaut najbardziej zyskaly z czasem.
Poza tym uwazam, ze ponad polowa albumu to bardzo dobre kawalki, to zajebisty wynik dla tak wiekowego zespolu.


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]

Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 20 ] 

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
cron
Powered by phpBB® Forum Software © phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL