Judas Priest - Defenders Of The Faith

Polskie Forum Dyskusyjne
Teraz jest 22 wrz 2017, o 15:23

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 108 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5, 6  Następna strona
Autor Wiadomość
 Tytuł: Re: Rainbow !
PostNapisane: 10 lut 2012, o 20:30 
Offline
Devil Digger
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 30 sty 2011, o 16:11
Posty: 827
A może okres z Dio nie był zajebisty? :lol:

PS: Cichy - obejrzę oczywiście, a na co ma szczególnie zwrócić uwagę? :P

_________________
Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Rainbow !
PostNapisane: 10 lut 2012, o 20:43 
Offline
Heart Of A Lion
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 30 kwi 2011, o 21:27
Posty: 1092
Lokalizacja: Łódź
The_Ripper napisał(a):
A może okres z Dio nie był zajebisty? :lol:

PS: Cichy - obejrzę oczywiście, a na co ma szczególnie zwrócić uwagę? :P

No był tylko Sinnerowi:
Cytuj:
że po latach artystycznego uniesienia z Dio

śmiesznie się skojarzyło. :P

Zwróć uwagę na utwory z ery przedturnerowskiej i na tonację i brzmienie jego wokalu. :D

_________________
oooooo...


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Rainbow !
PostNapisane: 10 lut 2012, o 20:49 
Offline
Defender Of The Faith
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 16 lis 2004, o 20:42
Posty: 8446
The_Ripper napisał(a):
A może okres z Dio nie był zajebisty? :lol:

PS: Cichy - obejrzę oczywiście, a na co ma szczególnie zwrócić uwagę? :P


Był fajny. Ale żeby pierdolic o artystycznym uniesieniu ? Nie róbmy z karczmy wykwintnej restauracji.

Swoją drogą- I Surrender to jeden z fajniejszych kawałków AORowych lat 80tych.

_________________
Tyś jest tu
I w każdym słowie mym
Słyszę Cię
I w każdym czynie mym
I w każdym dniu
Żyjesz w sercu mym


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Rainbow !
PostNapisane: 10 lut 2012, o 20:58 
Offline
Devil Digger
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 30 sty 2011, o 16:11
Posty: 827
Szczerze?
Wartość albumów "Rising" czy "Long live Rock'N'Roll" dla kształtującej się wówczas muzyki hard rockowej i heavy metalowej jest nieoceniona. Spokojnie można zestawić z dokonaniami Deep Purple czy Led Zeppelin tamtego czasu. Wiadomo, że nie są to jakieś ogromne kamienie milowe, ale na pewno okres z Dio, był bardziej nastawiony na artyzm, definiowanie stylu, właśnie to uniesienie (:P), aniżeli okresy późniejsze: z Turnerem (kasa, kasa, kasa) czy Doogie White'm (odgrzewanie kotletów, choć całkiem smacznych).

Ok, muszę obczaić tą koncertówkę, bo Turnera znam głównie z plyt studyjnych, ewentualnie pojedyńczych numerów live.

_________________
Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Rainbow !
PostNapisane: 10 lut 2012, o 21:00 
Offline
Heart Of A Lion
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 30 kwi 2011, o 21:27
Posty: 1092
Lokalizacja: Łódź
The_Ripper napisał(a):
Szczerze?
Wartość albumów "Rising" czy "Long live Rock'N'Roll" dla kształtującej się wówczas muzyki hard rockowej i heavy metalowej jest nieoceniona. Spokojnie można zestawić z dokonaniami Deep Purple czy Led Zeppelin tamtego czasu. Wiadomo, że nie są to jakieś ogromne kamienie milowe, ale na pewno okres z Dio, był bardziej nastawiony na artyzm, definiowanie stylu, właśnie to uniesienie (:P), aniżeli okresy późniejsze: z Turnerem (kasa, kasa, kasa) czy Doogie White'm (odgrzewanie kotletów, choć całkiem smacznych).

Ok, muszę obczaić tą koncertówkę, bo Turnera znam głównie z plyt studyjnych, ewentualnie pojedyńczych numerów live.

Live Between the Eyes to w wideo jest jakby co. :P

Ale o Grahamie Bonnecie zapomniałeś w swoim poście. :)

_________________
oooooo...


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Rainbow !
PostNapisane: 10 lut 2012, o 21:02 
Offline
Defender Of The Faith
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 16 lis 2004, o 20:42
Posty: 8446
Cytuj:
Wartość albumów "Rising" czy "Long live Rock'N'Roll" dla kształtującej się wówczas muzyki hard rockowej i heavy metalowej jest nieoceniona. Spokojnie można zestawić z dokonaniami Deep Purple czy Led Zeppelin tamtego czasu


Przesada. A nawet jeśli, to sorry, HM i HR to nie są gatunki nastawione na "artystyczne uniesienie"... Chyba, że uniesienie zdejiniujemy jako samorealizację Malmsteena swoich czasów. :P

_________________
Tyś jest tu
I w każdym słowie mym
Słyszę Cię
I w każdym czynie mym
I w każdym dniu
Żyjesz w sercu mym


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Rainbow !
PostNapisane: 10 lut 2012, o 21:18 
Offline
Devil Digger
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 30 sty 2011, o 16:11
Posty: 827
Wielu ludzi utożsamia metal i hard rock tylko z kiczem, prostotą, kilkoma akordami, a-artystycznością.
To bardzo błędne, a przede wszystkim niekompletne myślenie, ponieważ jeśli w latach 80. granie metalu i jego komercyjnej ewolucji (glam metal, pop metal, soft, wszystkie "Turba" i "Def Leppardy :lol: ) mogło gdzieś tam pasować to tej ideii kiczu i wtórności to jednak trudno o takie porównanie z latami 70. Czyli czasem Led Zeppelin, Kansas, Black Sabbtah, Rainbow, Deep Purple, King Crimson, Rush, Judas Priest (lata 70), ELO - zespołów-pionierów, którzy potrafili tego dwu-bitowego i 3-akordowego rock'n'rolla, doprawić klasyką, symfonią, wirtuozerią, elementami progresji (zarówno w samym kontekście znaczeniowym - rozwój, jaki i muzycznym - funkcje i struktury budowania utworów).

Tak więc to jest taki paradoks, że mówi się o heavy metalu jako o kiczu, balansowaniu z tandetą, przykleja się to pojęcie do każdego przedstawiciela hm (a wiadomo, że scena tego gatunku była kompletnie różna w latach 70,80 i 90), a kiedy analizujemy konkretne zespoły, choćby z tych lat 70. jak wspomniane Rainbow, czy Rush czy Kansas - tam jest więcej patentów, jakiś orkiestracyjno-symfonicznych rozwiązań, przełomowych pomysłów, aniżeli w innych gatunkach, z definicji - bardziej delikatesowych.

_________________
Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Rainbow !
PostNapisane: 10 lut 2012, o 21:36 
Offline
Defender Of The Faith
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 16 lis 2004, o 20:42
Posty: 8446
Cytuj:
Wielu ludzi utożsamia metal i hard rock tylko z kiczem, prostotą, kilkoma akordami, a-artystycznością.


I slusznie. Powiem szczerze, zeby było inaczej, nie słuchałbym HR i HM.

Cytuj:
Czyli czasem Led Zeppelin, Kansas, Black Sabbtah, Rainbow, Deep Purple, King Crimson, Rush, Judas Priest (lata 70), ELO - zespołów-pionierów, którzy potrafili tego dwu-bitowego i 3-akordowego rock'n'rolla, doprawić klasyką, symfonią, wirtuozerią, elementami progresji (zarówno w samym kontekście znaczeniowym - rozwój, jaki i muzycznym - funkcje i struktury budowania utworów).


No to pojechaliśmy daleko skoro już nie tylko Led Zeppelin (sic! czy mógłby ktoś wyobrazić bardziej a-rockendrollowy band ? ACDC to jest prawdziwy rockowy band. LZ...może to i jest wybitny zespół muzyczny, ale zarazem zajebiście słaby zespól rockowy. ) ale również Rush, Kansas, ELO czy King Crimson to heavy metal...

Dalej nie będę komentował, bo wszystko co napusałeś to pochodna Twoich (błędnych) wniosków.

_________________
Tyś jest tu
I w każdym słowie mym
Słyszę Cię
I w każdym czynie mym
I w każdym dniu
Żyjesz w sercu mym


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Rainbow !
PostNapisane: 10 lut 2012, o 23:41 
Offline
Green Manalishi
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 5 cze 2011, o 00:55
Posty: 356
sinner napisał(a):
Cytuj:
Wartość albumów "Rising" czy "Long live Rock'N'Roll" dla kształtującej się wówczas muzyki hard rockowej i heavy metalowej jest nieoceniona. Spokojnie można zestawić z dokonaniami Deep Purple czy Led Zeppelin tamtego czasu


Przesada. A nawet jeśli, to sorry, HM i HR to nie są gatunki nastawione na "artystyczne uniesienie"... Chyba, że uniesienie zdejiniujemy jako samorealizację Malmsteena swoich czasów. :P


Wg mnie porównywanie Blackmore'a do Malmsteena to odwracanie kota ogonem i uwłaczanie temu pierwszemu. Już lepiej byłoby określić Malmsteena "Blackmorem swoich czasów", ale to znowu niezbyt trafione określenie. Przede wszystkim Blackmore jest gitarzystą znacznie bardziej wszechstronnym: wystarczy porównać sobie jego grę na płycie "Deep Purple" z tym co robił np. na "Burn", a następnie w różnych wcieleniach Rainbow. Jego styl zdecydowanie ewoluował, potrafił zagrać zarówno nastrojowe ballady, bluesowe standardy jak i ostre hard-rockowe walce, poza tym nie należy zapominać, że miał umiejętność tworzenia świetnych kompozycji. Z kolei Malmsteen to taki Blackmore z okresu Rainbow puszczony 2 razy szybciej, dla mnie marna podróbka.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Rainbow !
PostNapisane: 11 lut 2012, o 17:11 
Offline
Devil Digger
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 30 sty 2011, o 16:11
Posty: 827
sinner napisał(a):
Cytuj:
Wielu ludzi utożsamia metal i hard rock tylko z kiczem, prostotą, kilkoma akordami, a-artystycznością.


I slusznie. Powiem szczerze, zeby było inaczej, nie słuchałbym HR i HM. .


Smutne. To jawne lecenie stereotypem i przekłamanie, ponieważ zdecydowana większość zespołow metalowych z tych znanych w szerokim kręgu, raczej jest zaprzeczeniem ów twierdzenia. Potwierdza go zdecydowanie mniejsza liczba zespołów, a mimo to ogrom ludzi (błędnie) próbuje przypiąć te wyznaczniki do całego gatunku...

To analogicznie wychodzi, że każdy metal to brudas w pozlepianych włosach, przepoconym podkoszulku sprzed tygodnia, trądziku i z niedogolonym wąsem...
No co? Nieważne, że z pewnością większość fanów metalu, zewnętrznie prezentuje się inaczej, skoro do takiej szuflady zostaliśmy wszyscy wrzuceni i tak musi być...


sinner napisał(a):
Cytuj:
Czyli czasem Led Zeppelin, Kansas, Black Sabbtah, Rainbow, Deep Purple, King Crimson, Rush, Judas Priest (lata 70), ELO - zespołów-pionierów, którzy potrafili tego dwu-bitowego i 3-akordowego rock'n'rolla, doprawić klasyką, symfonią, wirtuozerią, elementami progresji (zarówno w samym kontekście znaczeniowym - rozwój, jaki i muzycznym - funkcje i struktury budowania utworów).


No to pojechaliśmy daleko skoro już nie tylko Led Zeppelin (sic! czy mógłby ktoś wyobrazić bardziej a-rockendrollowy band ? ACDC to jest prawdziwy rockowy band. LZ...może to i jest wybitny zespół muzyczny, ale zarazem zajebiście słaby zespól rockowy. ) ale również Rush, Kansas, ELO czy King Crimson to heavy metal...

Dalej nie będę komentował, bo wszystko co napusałeś to pochodna Twoich (błędnych) wniosków.


Nie rozumiem.
Uważasz, że Led Zeppelin nie jest zespołem, który ciągnie z rock'n'rolla? :lol:
No nie myślałem, że będe musiał o takich oczywistościach pisać...
Każdy zespół rockowy, hard rockowy, heavy metalowy lat 60., 70., 80., etc. korzysta z patentów, funkcjim struktur i ułożenia muzyki rock'n'rollowej, bo zwyczajnie jest na nim oparty. To co w przeszłości zrobił Elvis czy Chuck Berry, po prostu ewoluowało w stronę takich brzmień, jakie znamy właśnie w prezentacji w/w bandów.

Jeśli chodzi już o same czyste adaptacje rock'n'rolla w twórczości Led Zeppelin - "Whole Lotta Love", "Houses Of The Holy" - nie trzeba szukać daleko.
Wiadomo, że LZ byli zdecydowanie mniej rock'n'rollowi, niż np. AC/DC, gdzie rock'n'roll był i jest główną fasadą do działalności zespołu Youngów, natomiast nazywanie społki Planta i Page'a a-rock'n'rollem, zważywszy na gatunek i ewolucję... no comment.

_________________
Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Rainbow
PostNapisane: 11 lut 2012, o 18:38 
Offline
Defender Of The Faith
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 16 lis 2004, o 20:42
Posty: 8446
Cytuj:
Smutne. To jawne lecenie stereotypem i przekłamanie, ponieważ zdecydowana większość zespołow metalowych z tych znanych w szerokim kręgu, raczej jest zaprzeczeniem ów twierdzenia. Potwierdza go zdecydowanie mniejsza liczba zespołów, a mimo to ogrom ludzi (błędnie) próbuje przypiąć te wyznaczniki do całego gatunku...



Nie. To nie jest smutne. Smutnym (i niestety uzasadnionym) stereotypem jest fan metalu, ktoremu wydaje się ze sra wyzej niż dupę ma. Czemu fani disco nie mają problemów z uznaniem za fakt, że słuchają muzyki śmietnikowej ?

Cytuj:
To analogicznie wychodzi, że każdy metal to brudas w pozlepianych włosach, przepoconym podkoszulku sprzed tygodnia, trądziku i z niedogolonym wąsem...


http://pl.wikipedia.org/wiki/Metale#pl

:?: :?: :?:


Cytuj:
Uważasz, że Led Zeppelin nie jest zespołem, który ciągnie z rock'n'rolla?


Chodzi mi o postawę, o bezpretensjonalność. LZ jest chujowo pretensjonalny.

_________________
Tyś jest tu
I w każdym słowie mym
Słyszę Cię
I w każdym czynie mym
I w każdym dniu
Żyjesz w sercu mym


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Rainbow
PostNapisane: 11 lut 2012, o 18:58 
Offline
Devil Digger
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 30 sty 2011, o 16:11
Posty: 827
1. Metal to nie tylko muzyka. To styl życia, abstrahując od głównego nurtu dyskusji. W przeciwieństwie do uniwersalizmu muzyki disco, jakoś wśród fanów metalu nie spotykam kogoś kto mówi "Wiesz w zeszłe wakacje jarałem się Slayerem", albo "Lubiłem Halforda w "Living After Midnight". Wśród fanów disco to norma. To primo.
A secundo - metal/rock/blues mogę wymieniać jest jednak muzyką pod każdym względem klasyfikacyjnym (poziom artystyczny, środki wyrazu, wartość technicza) lepsza od dico - jak już wspomniałem wcześniej nie każdy słucha metalu tylko po to, żeby pomachać dynią i nie każdy metal (oraz bliźniacze gatunki) do machania dynią się nadaje. Bo niosą za sobą troszkę więcej kapitału twórczego...
2. Zamień kolokwializm "Metal" na "Fan Metalu, identyfikujący się z przekazem" ;)
3. Na szczęście ilość rock'n'rolla w muzyce nie określa tylko bezpretensjonalność/pretensjonalność zespołu...
Tutaj chodzi o cały wyraz zespołu.

_________________
Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Rainbow
PostNapisane: 11 lut 2012, o 19:08 
Offline
Defender Of The Faith
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 16 lis 2004, o 20:42
Posty: 8446
Cytuj:
1. Metal to nie tylko muzyka. To styl życia, abstrahując od głównego nurtu dyskusji. W przeciwieństwie do uniwersalizmu muzyki disco, jakoś wśród fanów metalu nie spotykam kogoś kto mówi "Wiesz w zeszłe wakacje jarałem się Slayerem", albo "Lubiłem Halforda w "Living After Midnight". Wśród fanów disco to norma. To primo.
A secundo - metal/rock/blues mogę wymieniać jest jednak muzyką pod każdym względem klasyfikacyjnym (poziom artystyczny, środki wyrazu, wartość technicza) lepsza od dico - jak już wspomniałem wcześniej nie każdy słucha metalu tylko po to, żeby pomachać dynią i nie każdy metal (oraz bliźniacze gatunki) do machania dynią się nadaje. Bo niosą za sobą troszkę więcej kapitału twórczego...


Styl życia ??? Ile masz lat, 13 ?

Lepszy bo ?? Mi się wydaje, że nie ma lepszych i gorszych gatunków muzyki, są tylko lepsze i gorsze zespoły w obrębie danego gatunku. Ale co ja się będę produkował, dorośniesz zmądrzejesz.

PS- nie ma czegoś takiego jak "wartość techniczna".

PS2- co jest złego w jaraniu się Slayerem w wakację i lubieniu Halforda w Living After Midnight ?

Cytuj:
3. Na szczęście ilość rock'n'rolla w muzyce nie określa tylko bezpretensjonalność/pretensjonalność zespołu...
Tutaj chodzi o cały wyraz zespołu.


Nie wyłącznie, ale ma duży wpływ. Chdzi mi o to, że LZ to strasnie drętwy zespół.

_________________
Tyś jest tu
I w każdym słowie mym
Słyszę Cię
I w każdym czynie mym
I w każdym dniu
Żyjesz w sercu mym


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Rainbow
PostNapisane: 11 lut 2012, o 19:21 
Offline
Metal God
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 23 lip 2004, o 16:25
Posty: 19459
Lokalizacja: Neverland
@Ripper, nie myl fanów disco z przypadkowymi disco-wiksiarzami. Niedzielnych fanów metalów też jest od groma, zwłaszcza w młodym wieku, gdy gadżety i koszulki są nierzadko ważniejsze od muzyki. Subkultura metalu (i hip hopu) jest po prostu najbardziej wyrazistą zewnętrznie i hermetyczną nomenklaturalnie zbiorowością słuchaczy muzyki. Pozostali ludzie nie mają potrzeby afiszowania się wizerunkiem, stąd ciężko wyszczególnić stereotypowego fana funku, rnb albo popu. Ale tacy ludzie, pasjonujący się tymi gatunkami też istnieją. I nie musi to być równoznaczne z podejściem typu "pół roku temu jarałem się tą nutką, ale teraz to już chujnia:*".

Disco nierzadko jest milion razy bardziej artystyczne od metalu. Nie mówię oczywiście o muzyce z vivy albo eski. Środki wyrazu - w metalu i bluesie są nadzwyczaj ograniczone - wszyscy grają na tych samych brzmieniach, stosują te same efekty, techniki, zagrywki. Umiejętności czysto techniczne mają naturalnie lepsze, ale to akurat jest ostatnia rzecz decydująca o artystycznym aspekcie muzyki.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Rainbow
PostNapisane: 7 kwi 2012, o 00:40 
Offline
Green Manalishi
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 5 cze 2011, o 00:55
Posty: 356
Bardzo lubię ten utwór z Bonnetem: "Eyes of the World" - pomysłowy i energetyczny:

http://www.youtube.com/watch?v=Ziuqk8dZ ... ure=relmfu

szkoda, że tak szybko zastąpił go Turner.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Rainbow
PostNapisane: 11 sie 2012, o 14:53 
Offline
Heart Of A Lion
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 30 kwi 2011, o 21:27
Posty: 1092
Lokalizacja: Łódź
Walnę sobie oceny albumów i moje zdanie o wokalistach:
Albumy:
Studyjniaki:
debiut - 10
Rising - 10
Long Live Rock 'n' Roll - 8 (o dwa punkty mniej za ten ostatni utwór)
Down To Earth - 10
Difficult To Cure - 8
Straight Between The Eyes - 7
Bent Out of Shape - 7
Stranger in Us All - 9

Koncertowe:
On Stage - 10
Live In Munich - 10

Wideo:
Live In Munich - 10
Live Between The Eyes - 6,5

Nie umiem sklasyfikować:
Finyl Vinyl - 7 (ni to koncertówka, ni to składanka odrzutów :roll: )

A teraz wokaliści (odczucia związane z nimi):
Ronnie James Dio - oczywiście kult i znakomity dramatyzm (tu za to plus, a w Black Sabbath minus).
Graham Bonnet - nie jest wybitnym wokalistą, ale ogień w jego głosie wynagradzał wszystko (znajdźcie Stargazer z nim na wokalu)
Joe Lynn Turner - w studio oczywiście podciągany i przez to brzmiał w porządku ale na koncertach chujnia (jak można sobie nie radzić ze Smoke On The Water? :lol: ) i jest autorem największej profanacji Stargazera i Catch The Rainbow, a szczytem żenady jest pierdolenie na koncertach All Night Long, Lost In Hollywood i swoich utworów (sorry ale nigdy nie natrafiłem na koncert gdzie np. Spootlight Kid wykonał na dobrym poziomie)
Doogie White - podobnież jak Bonnet tylko szkoda że z nim nie wykonywali Stargazera, bardzo dobrze sobie radził ze swoimi utworami, z utworami śpiewanymi w oryginale przez poprzedników (Zaśpiewać Spootlight Kid lepiej od Turnera to nie sztuka :wink: ) jak i utworami Deep Purple.

No trochę się rozpisałem

_________________
oooooo...


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Rainbow
PostNapisane: 21 cze 2013, o 22:31 
Offline
Machine Man
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 16 lis 2004, o 23:06
Posty: 2340
Lokalizacja: Katowice
Odświeżyłem sobie ostatnio 3 krążki z Joe Lynn Turnerem na wokalu : Difficult to Cure z 81 r., Straight Between the Eyes z 82 r. i Bent out of Shape z 83 r. Muszę przyznać, że słuchało mi się tych krążków z ogromną frajdą. Wspaniały klimat i znakomite, chwytliwe melodie w bardzo wielu momentach. Jest sporo hard rocka ale muzyka dosyć często zahacza o AOR, czego nie było na płytach z Dio. Na każdej z płyt znajdą się przynajmniej 3, 4 kompozycje, do których będę miał ochotę wracać. I tak z płyty "Difficult to Cure" wyróżniam :

1. I Surrender (hit napisany przez Russa Ballarda)
2. Magic (bardzo przyjemna melodia, utwór byłby przyjazny radiu )
3. Freedom Fighter (rasowy hard rock z domieszką bluesa)

Ze "Straight Between the Eyes" :

1. Stone Cold(znakomity przykład klimatycznego, chwytliwego i melodyjnego AORu)
2. Bring on the Night (ależ refren!)
3. Miss Mistreated (klimacik w zwrotkach!)
4. Eyes of Fire (w stylu najlepszych rzeczy z Dio ze Stargazerem na czele)

Z "Bent out of Shape"

1. Can't Let you Go(klimatyczny kawałek zaśpiewany z pasją i równie klimatyczny klip, melodia zostaje w głowie)
2. Fool for the Night (porywający refren w stylu Whitesnake, aż chce się podgłośnić muzykę, riff brzmi trochę jak kawałek "Radar" z soundtracku do "HM")
3. Desperate Hearts (czadowo i chwytliwie, pasowało by do soundtracku któregoś z Rockych)
4. Street of Dreams (piękny, klimatyczny utwór, AOR jak się patrzy)
5. Snowman (kapitalna kompozycja instrumentalna, w niektórych fragmentach bliżej im tu do Jarre'a czy Vangelisa niż do Rainbow)

JL Turner jest świetny na tych krążkach. Ma wspaniałą barwę do takiej muzyki i świetnie układa sobie linie melodyczne. Ciekawe, że to co chwyciło w Rainbow, nie do końca wyszło z nim w Deep Purple. Płyta "Slaves and Masters" kompozycynie odstaje od krążków Rainbow.
Wszystkie trzy krążki bardzo równe i zbliżone poziomem ale gdybym musiał głosować to :

1. Straight Between the Eyes
2. Bent out of Shape
3. Difficult to Cure

_________________
Do you realize?!
Do you realize?!
This world is totally Fugazi!


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Rainbow
PostNapisane: 21 cze 2013, o 22:38 
Offline
Bloodsucker

Dołączył(a): 8 sie 2011, o 20:01
Posty: 654
Oo przypomniałeś mi że Difficult to Cure czeka na półce. Posłucham skoro chwalisz.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Rainbow
PostNapisane: 22 cze 2013, o 01:13 
Offline
Heart Of A Lion

Dołączył(a): 3 gru 2010, o 11:51
Posty: 1127
Na Straight Between the Eyes z tego co pamiętam najbardziej mi się podobał Death Alley Driver ,z utworów nie-Diowych uwielbiam też Eyes of the World z Bonettem


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Rainbow
PostNapisane: 7 wrz 2013, o 16:58 
Offline
Heart Of A Lion
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 30 kwi 2011, o 21:27
Posty: 1092
Lokalizacja: Łódź
Co tak cicho? Właśnie słucham wydanego niedawno nowego/starego live'a z koncertem z 1995 roku (dzięki archiwa Rockpalast) i jest mega. :)

_________________
oooooo...


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]

Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 108 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5, 6  Następna strona

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
cron
Powered by phpBB® Forum Software © phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL