Judas Priest - Defenders Of The Faith

Polskie Forum Dyskusyjne
Teraz jest 20 wrz 2017, o 22:06

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 41 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3  Następna strona
Autor Wiadomość
 Tytuł: Re: Danzig
PostNapisane: 8 mar 2012, o 12:40 
Offline
Metal God
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 16 maja 2005, o 20:58
Posty: 11981
Lokalizacja: Z Gilowic.
Nie czaję, co macie do piątki. "Power of darkness" to mój ulubiony kawałek Danziga.


_________________
Raz w dupę to nie pedał.

Rob Halford

Picking a favorite Tarantino film is like picking your favorite child.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Danzig
PostNapisane: 8 mar 2012, o 13:47 
Offline
Dissident Aggressor
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 2 mar 2005, o 17:30
Posty: 3068
Lokalizacja: Poznań
A ja czaję. Ktoś, kto polubił Danzig za pierwsze albumy, nie będzie lubił tego albumu. Ktoś, kto lubi industrial raczej też nie, bo to słabe wydanie tego gatunku. Prawie nikt nie może być zadowolony. Poza tym Glennowi brakowało ludzi.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Danzig
PostNapisane: 8 mar 2012, o 17:03 
Offline
Dreamer Deceiver
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 29 paź 2005, o 14:45
Posty: 1649
jasiu15 napisał(a):
Ktoś, kto polubił Danzig za pierwsze albumy, nie będzie lubił tego albumu. Ktoś, kto lubi industrial raczej też nie, bo to słabe wydanie tego gatunku. Prawie nikt nie może być zadowolony.



BZDURY


Jak ktoś polubił DANZIG za wcześniejsze albumy (i sama forma/gatunek muzyczny nie jest dla takiej osoby rzeczą determinującą czy muzyka się podoba czy nie) to istnieje bardzo duże prawdopodobieństwo, że 5:Blackacidevil mu się spodoba. Chociażby z tego powodu, że jest to LOGICZNE rozwinięcie drogi obranej na 4.

Ktoś kto lubi industrial (i metal/rock industrialny) też z dużą dozą prawdopodobieństwa polubi ten album, bo to JEST bardzo dobre wydanie tego gatunku. (wiem ping-pong :wink: )

Jak ktoś wielbi (ale tak głęboko, prawdziwie, żarliwie :lol: ) jednocześnie wcześniejszą muzykę tego zespołu i industrial (razem z rockiem/metalem industrialnym) to słuchając tego krążka powinien się obsrać ze szczęścia. Bo to doskonałe połączenie tych rzeczy.

_________________
F You may say I'm a dreamer N, but i'm not the only one....... O

RTo nie ludzie, to żmije. D


wolnaludzkosc.pl


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Danzig
PostNapisane: 8 mar 2012, o 19:04 
Offline
Dissident Aggressor
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 2 mar 2005, o 17:30
Posty: 3068
Lokalizacja: Poznań
Jak dla mnie to amatorski industrial, zrobiony nie przez osobę, która się na tym zna i lubi, tylko przez taką, która chciała to zrobić, bo to było wtedy modne. Co do zarzutu, że to bzdura, i ktoś kto lubi Danzig/industrial polubi piątkę - wystarczy poczytać opinie np na RYM, bo to przecież dobry wyznacznik. Średnia 2.38 i wszyscy po nim jadą. Więc może i bzdura, ale nikt go nie lubi. Dziwne.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Danzig
PostNapisane: 8 mar 2012, o 21:35 
Offline
Dreamer Deceiver
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 29 paź 2005, o 14:45
Posty: 1649
jasiu15 napisał(a):
Jak dla mnie to amatorski industrial


Bardziej amatorski niż np. Twitch :?: :lol:
Co tam (na 5) jest amatorskiego?

jasiu15 napisał(a):
zrobiony nie przez osobę, która się na tym zna i lubi, tylko przez taką, która chciała to zrobić, bo to było wtedy modne.


Skąd pomysł/myśl/opinia, że osoby pracujące nad tym albumem się na tym nie znają i tego nie lubią? Np. ja słuchając 4 i 5 jestem przekonany, że Glenn doskonale czuł tę muzykę. Poza tym peak szału na rock/metal industrialny przypada na pierwszą połowę lat 90-tych, ale i tak w porównaniu np. do grunge'u sprzedawał się o wiele gorzej. Argument, że zespół tego formatu co Danzig chciał robić w 1996 roku taką muzykę bo taka była wtedy moda (bo dzięki temu lepiej by się sprzedała) nie trzyma się kupy. Po prostu nie sądzę, że 5: Blackacidevil był wynikiem kalkulacji.


jasiu15 napisał(a):
Co do zarzutu, że to bzdura, i ktoś kto lubi Danzig/industrial polubi piątkę - wystarczy poczytać opinie np na RYM, bo to przecież dobry wyznacznik. Średnia 2.38 i wszyscy po nim jadą. Więc może i bzdura, ale nikt go nie lubi. Dziwne.


Zajrzałem na RYM i gdzie wszyscy po nim jadą? Na 10 opinii 3 są bardzo pozytywne, z ocen ponad 10% jest wyraźnie (od 4.0) pozytywnych :mrgreen: Nie chce mi się sprawdzać jak wygląda to na RYMie wśród fanów industrialu i wcześniejszego Danziga (weź pod uwagę też to ile osób oceniło ten krążek). Ja uwielbiam Danziga i industrial [no przynajmniej część, tą którą znam (z małymi wyjątkami) :wink: ] i uwielbiam tę płytę. Np. z innego forum znam 2 fanów (czyli osoby, które tym się naprawdę fascynują) zarówno Danziga jak i industrialu, obaj uwielbiają 5: Blackacidevil. Jeden z nich jest największym fanem (właściwie to fanatykiem :wink: ) całej twórczości Glenna jakiego "spotkałem" (rzadko w ogóle "spotykam" tak zagorzałych fanów jakiegokolwiek artysty) i zgadnij jaki jest jego ulubiony album? :wink: Po prostu z moich obserwacji opartych na kontaktach z fanami tych dwóch rzeczy (plus to co sam wiem z autopsji :wink: ) wynika jednoznacznie, że to co napisałeś to bzdura.

_________________
F You may say I'm a dreamer N, but i'm not the only one....... O

RTo nie ludzie, to żmije. D


wolnaludzkosc.pl


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Danzig
PostNapisane: 8 mar 2012, o 23:04 
Offline
Dissident Aggressor
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 2 mar 2005, o 17:30
Posty: 3068
Lokalizacja: Poznań
No jasne, wszyscy lubią, stąd średnia poniżej 2.5. To najsłabiej oceniony ich album. Nawet nie chodzi o to, że wyłącznie dlatego, że jest inny. On jest po prostu średnio udany pod względem kompozycji/brzmienia/wokalu. Po prostu Glenn zwolnił producenta, któremu zbyt wiele zawdzięczał i skutek był średni. To jest totalnie nieudana próba zrobienia albumu industrialnego, porównanie do Twitch tylko jeszcze bardziej go pogrąża - tamten album to klasyka industrialu i jedno z pionierskich dzieł, coś jak Sad Wings of Destiny w metalu, czyli gdzie metal zaczął brzmieć jak metal.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Danzig
PostNapisane: 9 mar 2012, o 00:40 
Offline
Dreamer Deceiver
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 29 paź 2005, o 14:45
Posty: 1649
jasiu15 napisał(a):
No jasne, wszyscy lubią, stąd średnia poniżej 2.5.


Nigdzie nie napisałem, że wszyscy lubią! Napisałem, że bzdurą jest Twoje uzasadnienie dlaczego 5: Blackacidevil jest tak, a nie inaczej oceniana i tylko tyle.


jasiu15 napisał(a):
To najsłabiej oceniony ich album. Nawet nie chodzi o to, że wyłącznie dlatego, że jest inny. On jest po prostu średnio udany pod względem kompozycji/brzmienia/wokalu. Po prostu Glenn zwolnił producenta, któremu zbyt wiele zawdzięczał i skutek był średni.


Mam zupełnie inne zdanie w tej kwestii. Kompozycje/BRZMIENIE*/wokal są zajebiste :mrgreen:
Rubin nie produkował (w sensie nie odpowiadał za brzmienie) też III: How The Gods Kill i jaki był skutek? Właśnie ten album zapoczątkował poszukiwania muzyczne DANZIG, które rozwinęły się na kolejnych dwóch krążkach. Teraz czas na krótkie dywagacje. Moim zdaniem Glenn uwolnił się wtedy (na III) od wizji Rubina na muzykę tego zespołu. Wizja ta miała duży wpływ na ostateczny kształt wcześniejszych płyt i chodzi nie tylko o kwestię brzmienia. Na III właśnie muzyka DANZIG to już czysty DANZIG, bez wcześniejszych naleciałości chociażby THE CULT z Electric (za którego ostateczny kształt odpowiadał właśnie Rubin). 4p mimo, że produkowana przez Rubina nie posiada jego piętna jak dwa pierwsze krążki (oczywiście poza samym brzmieniem).



jasiu15 napisał(a):
To jest totalnie nieudana próba zrobienia albumu industrialnego, porównanie do Twitch tylko jeszcze bardziej go pogrąża - tamten album to klasyka industrialu i jedno z pionierskich dzieł, coś jak Sad Wings of Destiny w metalu, czyli gdzie metal zaczął brzmieć jak metal.



ROTFL, ROTFL, ROTFL.

Statusu Twitch w industrialu nie można nawet porównywać do dajmy na to statusu jakie ma Killers w metalu, jest zdecydowanie mniejsze :wink: No kurde, no nie wiem jak to "powiedzieć", ale (no offence :wink: ) wychodzi na to, że nie masz nawet podstawowej wiedzy o tej muzyce. Nawet ja mimo, że mam minimalną, szczątkową wręcz wiedzę na temat tego gatunku, bo znam zaledwie parę płyt największych nazw plus jakieś tam strzępki informacji o charakterze, idei, korzeniach, itp. industrialu, to to widzę.

(Jeżeli chcesz drążyć kwestię samego Twitch, to lepiej przenieść dyskusję do odpowiedniego tematu. Jeżeli będzie się to odnosić tylko do tej kwestii, czyli roli jaką odgrywa ten krążek w industrialu, to mogę od razu dyskutować.)

To raz, dwa - ja się tylko spytałem jak porównać ową "amatorskość" na tych krążkach :wink: Widzę (słyszę) pewną analogię między Twoimi zarzutami wobec tego albumu DANZIG, a tym do czego ja (jeżeli bym chciał i gdybym był złośliwy :wink: ) mógłbym się przyczepić na dwójce MINISTRY.


*co prawda o wiele bardziej wolę brzmienie 4p, ale te JEST zajebiste.

_________________
F You may say I'm a dreamer N, but i'm not the only one....... O

RTo nie ludzie, to żmije. D


wolnaludzkosc.pl


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Danzig
PostNapisane: 9 mar 2012, o 01:13 
Offline
Dissident Aggressor
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 2 mar 2005, o 17:30
Posty: 3068
Lokalizacja: Poznań
Nie zabraniam Ci się jarać tą płytą, ale nie dziw się, że ktoś jedzie po obiektywnie najsłabszym albumie zespołu. Cenię sobie u artystów poszukiwania, ale tu zakończyło się to i artystyczną i komercyjną porażką. Skopane brzmienie instrumentów, dużo automatu perkusyjnego, wokal położony (kto z takim głosem mógł sobie zrobić taką krzywdę przykrywając go jakimiś gównianymi efektami), do tego brak riffów i dobrych melodii. Tyle, jak dla mnie album niepotrzebny.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Danzig
PostNapisane: 9 mar 2012, o 17:44 
Offline
Dreamer Deceiver
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 29 paź 2005, o 14:45
Posty: 1649
jasiu15 napisał(a):
Nie zabraniam Ci się jarać tą płytą, ale nie dziw się, że ktoś jedzie po obiektywnie najsłabszym albumie zespołu.


No akurat o zgodę się nie pytam :wink: Ja się nie dziwię, że część ludzi po niej jedzie, mi to zupełnie zwisa. Inna sprawa, że są to głównie osoby, którym nie odpowiada w ogóle stylistyka w jakiej się DANZIG tu porusza.

Obiektywnie najsłabsza? Jak to wykażesz?


jasiu15 napisał(a):
Cenię sobie u artystów poszukiwania, ale tu zakończyło się to i artystyczną i komercyjną porażką.


Tak samo tu, jaka znowu artystyczna porażka? On rozwinął w naturalny sposób muzykę z poprzednich krążków, tylko rozwijając w ten sposób musiał przenieść ją na inny grunt. Ale to jest TEN SAM DANZIG, to samo podskórne napięcie, ta sama dźwiękowa perwersja.

jasiu15 napisał(a):
Skopane brzmienie instrumentów, dużo automatu perkusyjnego, wokal położony (kto z takim głosem mógł sobie zrobić taką krzywdę przykrywając go jakimiś gównianymi efektami), do tego brak riffów i dobrych melodii.


Konkrety - co, gdzie, w jaki sposób jest skopane w brzmieniu i w czym dokładnie się to przejawia? Gdzie są w tym jakieś braki?

Dużo automatu perkusyjnego - to ma być ZARZUT? Na płycie odjeżdżającej w takie klimaty industrialne użycie automatu perkusyjnego to ma być zarzut? To jakbyś płycie, która odjeżdża w metal zarzucił, że jest dużo przesterowanej gitary. Już w ogóle abstrahując od tego czy na 5 jest "dużo" automatu perkusyjnego (potrafisz wskazać gdzie konkretnie jest automat, a nie żywa perkusja? :wink: ).

Kwestia wokalu - na czwórce też są eksperymenty z efektami, oczywiście nie w takiej ilości jak tu. Na 5 poszedł dalej z tym, ale nazwanie tego gównianym jest nie na miejscu. Są profesjonalnie zrobione? Są. Pasują do całości? Pasują. Chciał eksperymentować z wokalami i zrobił to, w dodatku z, przynajmniej moim zdaniem, powalającym efektem. Wokale tu po prostu mają być przesterowane (oczywiście jest też "trochę" normalnego śpiewu), mają mieć tam gdzie trzeba takie brzmienie.

Brak dobrych melodii? Melodie są tam TYPOWE dla DANZIG, podane w nieco innej formie, ale właściwie to o KAŻDEJ (prócz jednej oczywistości :wink: ) z tych melodii można, powiedzieć, że to 100% DANZIG. KAŻDY z utworów zaaranżowany na wzór tych z 4p doskonale wpasowałby się na poprzedni album i wtedy melodie kawałków z 5 (jak i całe utwory) nie odstawałyby w żaden sposób od pozostałych (ani klimatem, ani "jakością").

_________________
F You may say I'm a dreamer N, but i'm not the only one....... O

RTo nie ludzie, to żmije. D


wolnaludzkosc.pl


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Danzig
PostNapisane: 9 mar 2012, o 21:12 
Offline
Dissident Aggressor
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 2 mar 2005, o 17:30
Posty: 3068
Lokalizacja: Poznań
Że obiektywnie najsłabsza to już wykazałem - średnia na RYM. Melodie nie dorównują tym z 1,2,3. Wokal mi się nie podoba, bo lubię jego naturalny, który jest piękny, a nie to coś co tu słychać. Po prostu kompozycyjnie ta płyta kuleje, mało co zostaje po niej w głowie. Dlatego też się bardzo źle sprzedała i większość fanów ma o niej taką opinię jaką ma.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Danzig
PostNapisane: 10 mar 2012, o 12:55 
Offline
Metal God
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 16 maja 2005, o 20:58
Posty: 11981
Lokalizacja: Z Gilowic.
jasiu15 napisał(a):
Że obiektywnie najsłabsza to już wykazałem - średnia na RYM.


Tja, jeszcze możesz wykazać w ten sposób, że Tusk jest obiektywnie najlepszym politykiem.

_________________
Raz w dupę to nie pedał.

Rob Halford

Picking a favorite Tarantino film is like picking your favorite child.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Danzig
PostNapisane: 10 mar 2012, o 14:44 
Offline
Dreamer Deceiver
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 29 paź 2005, o 14:45
Posty: 1649
jasiu15 napisał(a):
Że obiektywnie najsłabsza to już wykazałem - średnia na RYM.


:lol: :lol: I jak ja mam Cię poważnie traktować. No jak?

Rozumiem, że np. rozmowę o np. Twitch i kolejnych płytach MINISTRY można sobie odpuścić, bo OBIEKTYWNIE każdy z 4 następnych (po Twitch) krążków jest lepszy od Twitch, a OBIEKTYWNIE najlepszy jest Psalm 69? Albo to, że Master Of Puppets jest OBIEKTYWNIE najlepszym metalowym albumem w historii nie podlega żadnej dyskusji? Albo, że Velvet Underground & Nico to płyta, która OBIEKTYWNIE zjada (prawie) całą kolekcję płyt Twoją, moją i właściwie to wszystkich osób, które w ogóle mają jakąkolwiek kolekcję płyt?

Albo prowadzimy poważną dyskusję, albo bawimy się w podawanie statystyk z jakiegoś serwisu, który OBIEKTYWNIE wykaże wszystko :lol: :wink:

jasiu15 napisał(a):
Melodie nie dorównują tym z 1,2,3. Wokal mi się nie podoba, bo lubię jego naturalny, który jest piękny, a nie to coś co tu słychać. Po prostu kompozycyjnie ta płyta kuleje, mało co zostaje po niej w głowie. Dlatego też się bardzo źle sprzedała i większość fanów ma o niej taką opinię jaką ma.


Powtarzasz ciągle to samo, te same ogólniki, a żadnych konkretów. Słuchałeś w ogóle tej płyty z czegoś innego niż z głośniczków z komputera? Skupiałeś się tylko na tej muzyce? Możesz powiedzieć, że znasz tę płytę na tyle, żeby wytknąć co dokładnie w niej jest nie tak? Czy dalej będą kwiatki w stylu "dużo automatu perkusyjnego"?

No, ale dobrze, jeszcze raz, właściwie to znowu to samo maglujemy:

Melodie, jak już pisałem, to 100% DANZIG w DANZIG, no. Nie wierzę, że ktoś w miarę osłuchany kto ceni melodię z wcześniejszych krążków nie lubi tych z 5. One są budowane na tej samej zasadzie, mają ten sam charakter. Owszem np. na I i II były w formie bardziej bluesowej z takim Morrissonowatym zacięciem, ale już na III to trochę inaczej wyglądało. Natomiast ich rdzeń pozostał taki sam.

Nie interesuje mnie, że wokal Ci się nie podoba, zresztą zdążyłem już to zauważyć :wink: Tyle, że na tym albumie Glenn też śpiewa czysto, nie przepuszczając głosu przez jakiś efekt. Mam podać w jakich to jest proporcjach na tym krążku, a w jakich na 4p ? :wink: Znasz np. Ashes?

"Kompozycyjnie płyta kuleje" - znowu, kompozycyjnie nie odstaje w NICZYM od wszystkich poprzednich, owszem inna forma, inne środki, ale rdzeń ten sam.

_________________
F You may say I'm a dreamer N, but i'm not the only one....... O

RTo nie ludzie, to żmije. D


wolnaludzkosc.pl


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Danzig
PostNapisane: 10 mar 2012, o 14:52 
Offline
Dissident Aggressor
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 2 mar 2005, o 17:30
Posty: 3068
Lokalizacja: Poznań
Skoro płyta ma najniższą średnią ze wszystkich (z kilkuset głosów), nawet na pieprzonym Amazonie, to znaczy, że jest obiektywnie najsłabsza. Nie mówię tu o swoich odczuciach (choć sam tak uważam), ale o odczuciach ogółu, które w tej średniej się wyrażają. Naprawdę muszę takie rzeczy tłumaczyć? Subiektywna ocena, np Twoja, jest wysoka, ocena ogółu, obiektywna, jest bardzo niska. Co jest takiego w tym albumie, że niby jest tak podobny do pierwszych (które fani uwielbiają), a jakoś do tego nie mogą się przekonać? Chyba musi w jakiś (na pewno więcej niż jeden) sposób odstawać.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Danzig
PostNapisane: 10 mar 2012, o 15:01 
Offline
Metal God
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 16 maja 2005, o 20:58
Posty: 11981
Lokalizacja: Z Gilowic.
Ciekawa teoria, że zdanie obiektywne to średnia zdań subiektywnych. Nawet gdybyś potrafił tę ocenę prawidłowo nazwać, to w żadnym wypadku nie masz racji, przecież Parasite wszystko przejrzyście wyjaśnił.

_________________
Raz w dupę to nie pedał.

Rob Halford

Picking a favorite Tarantino film is like picking your favorite child.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Danzig
PostNapisane: 10 mar 2012, o 17:25 
Offline
Dreamer Deceiver
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 29 paź 2005, o 14:45
Posty: 1649
jasiu15 napisał(a):
Skoro płyta ma najniższą średnią ze wszystkich (z kilkuset głosów), nawet na pieprzonym Amazonie, to znaczy, że jest obiektywnie najsłabsza. Nie mówię tu o swoich odczuciach (choć sam tak uważam), ale o odczuciach ogółu, które w tej średniej się wyrażają. Naprawdę muszę takie rzeczy tłumaczyć? Subiektywna ocena, np Twoja, jest wysoka, ocena ogółu, obiektywna, jest bardzo niska. Co jest takiego w tym albumie, że niby jest tak podobny do pierwszych (które fani uwielbiają), a jakoś do tego nie mogą się przekonać? Chyba musi w jakiś (na pewno więcej niż jeden) sposób odstawać.



To znaczy, że wśród osób oceniających tam ten krążek największy jest odsetek tych, którym się 5 najmniej podoba. Że jest wśród nich najniżej ceniony. Nic innego.
W inaczej dobranej grupie osób, np. takiej, która preferuje brzmienia industrialne wynik byłby najprawdopodobniej inny. Tam głosowała najprawdopodobniej grupa fanów "tradycyjnego" brzmienia DANZIG, którym nie odpowiada przede wszystkim forma 5. Muzyką DANZIG interesuję się od dawna, dlatego też ciekawiło i ciekawi mnie jak inni odbierają jego płyty i z moich obserwacji wynika właśnie to, że osoby nieprzywiązujące uwagi do formy lub preferujące też industrialne klimaty o wiele wyżej oceniają 5, dlatego też użyłem zwrotu "najprawdopodobniej".

Ocena obiektywna =/= ocena ogółu.

Jeżeli przyjęlibyśmy, że powyżej zachodzi równość, to moglibyśmy dojść do naprawdę zaskakujących wniosków. Np. ciekawiło mnie gdyby wśród tysiąca losowo wybranych osób z Polski zebrać oceny Feel 2 FEEL i Meditations COLTRANE'a, po oczywiście uprzednim puszczeniu im tych krążków. Jak myślisz jaki byłby wynik? Byłby on obiektywny?

Inna sytuacja, czysto teoretyczna - IRON MAIDEN nagrywa krążek z muzyką industrialną. Dałbym sobie wyciąć nawet prawe jądro za to, że bez względu na to jak dobrą muzykę by zawierała (jak na industrial), to i tak byłaby to najniżej oceniana ich płyta (wśród fanów IRON MAIDEN).


Zresztą o czym my rozmawiamy, kilkaset głosów na jakimś portalu to ogół?


Ocena ogółu lub jakiejś większej zbiorowości jest oczywiście bardziej obiektywna od oceny jednostki (no, zależy jeszcze jakiej :wink: ), ale nie jest oceną obiektywną.

Co do Twoich ostatnich zdań - JESZCZE RAZ - według mnie to, że ten krążek ma tak niską średnią ocen wynika PRZEDE WSZYSTKIM z tego, że oceniają go w większości osoby, którym nie pasuje, nie podoba się forma. Natomiast sama forma, przynajmniej według mnie i zarówno znanych (o nich wiem, że naprawdę są fanami jednego i drugie) jak i nieznanych (no w większości :wink: ) mi fanów DANZIG i industrialu, jest wysokiej jakości.

_________________
F You may say I'm a dreamer N, but i'm not the only one....... O

RTo nie ludzie, to żmije. D


wolnaludzkosc.pl


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Danzig
PostNapisane: 13 mar 2012, o 00:00 
Offline
Metal God
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 16 maja 2005, o 20:58
Posty: 11981
Lokalizacja: Z Gilowic.



Piękne.

_________________
Raz w dupę to nie pedał.

Rob Halford

Picking a favorite Tarantino film is like picking your favorite child.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Danzig
PostNapisane: 13 mar 2012, o 00:21 
Offline
Night Crawler
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 19 paź 2004, o 18:37
Posty: 5543
Lokalizacja: Warszawa/Lublin
micha się cieszy :D

_________________
King Diamond napisał(a):
I actually do play games. Games like Fallout are great.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Danzig
PostNapisane: 16 mar 2012, o 00:53 
Offline
Dreamer Deceiver
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 29 paź 2005, o 14:45
Posty: 1649
Wracając do sprawy najsłabszego krążka DANZIG to trzeba go szukać wśród ostatnich wydawnictw. Oczywiście nie mam tu na myśli doskonałego 6:66, który co prawda nie jest dalszym krokiem w ewolucji muzycznej tego zespołu, raczej krokiem w bok. Penetruje niezbadane wcześniej przez Glenna rejony. Natomiast ostatnie trzy wydawnictwa w ewidentny sposób są krokiem wstecz. Nie jest to oczywiście dokładna kopia, bo np. w 777 mamy bardziej punkowe brzmienie gitary, Circle Of Snakes jest cięższy itp.. Ale nie da się nie zauważyć, że te krążki nawiązują (prócz wyskoków w rodzaju Wicked Pussycat) do najbardziej znanych dokonań grupy (głównie 3 pierwszych, w mniejszym stopniu 4p). Tyle, że są gorsze przynajmniej o 2 klasy, bo z całym szacunkiem do Todd'a Youth'a i Tommy'ego Victor'a to NIE są gitarzyści tej klasy co Christ, którego styl próbują tam podrobić. No i głos Glenna już nie ten, tak brzmiących popisów jak np. początek Heart Of The Devil na próżno na nich szukać.

Jeżeli chodzi o podium płyt to:

1. 4p
2. III: How The Gods Kill
3. II: Lucifuge

Z późniejszym uszeregowaniem płyt miałbym problem, tzn. z ustawieniem kolejności między I, 5 i 6:66, a potem 3 ostatnimi :wink:

_________________
F You may say I'm a dreamer N, but i'm not the only one....... O

RTo nie ludzie, to żmije. D


wolnaludzkosc.pl


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Danzig
PostNapisane: 16 mar 2012, o 06:23 
Offline
Metal God
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 16 maja 2005, o 20:58
Posty: 11981
Lokalizacja: Z Gilowic.
1. II



2. I
3. V

_________________
Raz w dupę to nie pedał.

Rob Halford

Picking a favorite Tarantino film is like picking your favorite child.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Danzig
PostNapisane: 3 maja 2015, o 17:40 
Offline
Angel

Dołączył(a): 4 lis 2014, o 16:36
Posty: 32
Mały odkop :D.

Właśnie zacząłem się z Danzig zaznajamiać. Ogólnie fajne granie, typowo rock'n'rollowe, przyjemnie się tego słucha. Ale pierwsza myśl jak zobaczyłem Glenna, to że zajebiście pasowałby do Manowar :D.


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]

Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 41 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3  Następna strona

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
cron
Powered by phpBB® Forum Software © phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL