Judas Priest - Defenders Of The Faith

Polskie Forum Dyskusyjne
Teraz jest 16 gru 2017, o 18:39

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 4401 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 214, 215, 216, 217, 218, 219, 220, 221  Następna strona
Autor Wiadomość
 Tytuł: Re: Iron Maiden
PostNapisane: 28 cze 2013, o 14:06 
Offline
Stained Class King
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 27 mar 2008, o 13:54
Posty: 5847
To nie jest nagonka na IM, tylko obrona Judas Priest, bo naprawdę trudno mi zrozumieć jednoczesne nazywanie IM bezkompromisowymi i najeżdżanie na JP za chęć złapania jak największej publiki. Jeden i drugi zespół chciały być wielkie i chociaż oba zespoły osiągnęły swój szczyt w trochę inny sposób, to jednak wszyscy dążyli do tego samego celu.

Gdyby Saxon w drugiej połowie lat 80 sprzedawał się tak dobrze, jak JP ze Screaming for Vengeance, to myślisz, że nie poszliby w tym kierunku?


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Iron Maiden
PostNapisane: 28 cze 2013, o 14:08 
Offline
Heart Of A Lion

Dołączył(a): 3 gru 2010, o 11:51
Posty: 1127
no to umówmy się że te zespoły są sobie równe a nie pierdolenie o wyższości fasolki po bretońsku nas bigosem

ps. swoją drogą pooglądałbym sobie jakiś konkurs gdzie starzy ubecy wpierdalają fasolę na czas !


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Iron Maiden
PostNapisane: 28 cze 2013, o 14:10 
Offline
Stained Class King
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 27 mar 2008, o 13:54
Posty: 5847
Oczywiście, że są równe, a że osobiście nie jestem wielkim fanem IM, to inna sprawa :) .


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Iron Maiden
PostNapisane: 28 cze 2013, o 14:10 
Offline
Stained Class King
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 27 mar 2008, o 13:54
Posty: 5847
Oczywiście, że są równe, a że osobiście nie jestem wielkim fanem IM, to inna sprawa :) .

Fasolka po bretońsku na czas to masakra dla układu trawiennego. Miałem parę słoików w Warszawie i czasem, jak się spieszyłem z obiadem, to potem bałem się wyjść z mieszkania :lol:


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Iron Maiden
PostNapisane: 28 cze 2013, o 14:56 
Offline
Metal God
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 16 gru 2005, o 23:36
Posty: 13295
Lokalizacja: (prawie) W-Wa
BreakLaw napisał(a):
poprostu mnie śmieszy ta nagonka na Iron Maiden tutaj, fajne forum, spoko ludzie o wiele lepsze od Sanktuarium a takie bzdury są pisane, a że Tafer w tym uczestniczy to wręcz dziwne i przykre



w czym uczestniczę :lol: w tym, że Run to the hills jest dla mnie megachujowe? czy w tym, że Judas Priest, Saxon czy Accept mają nieporównywalnie więcej do zaoferowania muzycznie pod względem różnorodności? mówię osobiście jak jest ze mną, Iron Maiden całkowicie mi "przeszło", oczywiście, że po 6 mocnych zaśpiewam każdy kawałek z pamięci, ale wolę oceniać po tym, czego zajebiście mi się słucha na trzeźwo i przy chujowym nastroju

_________________
Groovy, baby !!!


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Iron Maiden
PostNapisane: 28 cze 2013, o 15:13 
Offline
Heart Of A Lion

Dołączył(a): 3 gru 2010, o 11:51
Posty: 1127
stary ja nie potrafię słuchać heavy-metalu na podły nastrój, poprostu nie umiem, a nie ma takiej kapeli jak Iron która tak smakuje przy euforii, no może poza Accept ;)

Ja z Ironami tak mam, że nie potrafie ich z niczym porównywać, dla mnie to życie


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Iron Maiden
PostNapisane: 28 cze 2013, o 15:18 
Offline
Metal God
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 16 gru 2005, o 23:36
Posty: 13295
Lokalizacja: (prawie) W-Wa
Po prostu wszystko się zmienia, oprócz Judasow dla mnie, to jest moja jedyna kapela życia. Nie najeżdżam na IM, po prostu zastanawiam się czemu w ogóle nie chce mi się ich już słuchac.

kiedyś oczywistością dla mnie było, że JP = IM, teraz jednak jedyną płytą IM, na której czuję zajebisty luz jest FotD (dwie pierwsze pewnie też, ale wokalu DiAnno nie znoszę), a w JP co płyta to zupełnie inna, ale zajebista przygoda

To samo dotyczy wokalu, na FotD Bruce jest drapieżny, przy czym wciąż zajebiście melodyjny, Judas be my guide, Fear is the key, Fugitive... takich kawałków mi brakuje właśnie na innych płytach. Halforda znamy w tysiącu przeróżnych odmianach, tonacjach itd.

_________________
Groovy, baby !!!


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Iron Maiden
PostNapisane: 28 cze 2013, o 15:22 
Offline
Heart Of A Lion

Dołączył(a): 3 gru 2010, o 11:51
Posty: 1127
u mnie sentyment jest silniejszy niż do czegokolwiek, mam wrażenie, że urodziłem się po to by ich poznać


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Iron Maiden
PostNapisane: 28 cze 2013, o 15:25 
Offline
Metal God
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 16 gru 2005, o 23:36
Posty: 13295
Lokalizacja: (prawie) W-Wa
no i zazdroszczę ci tego, bez kitu, w moim życiu wszelkie sentymenty coraz bardziej idą się jebać :? poza Dębowym Mocnym, rzecz jasna

_________________
Groovy, baby !!!


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Iron Maiden
PostNapisane: 28 cze 2013, o 15:28 
Offline
Heart Of A Lion

Dołączył(a): 3 gru 2010, o 11:51
Posty: 1127
poprostu kojarzą mi się z najpiękniejszymi chwilami mojego życia, Judasi są muzycznie może mocniejszym zespołem, technicznie itd, ale w Ironach jest więcej takiej przewidywalności która mi się podoba

co do alkoholu to mam największy sentyment do Zlatych Hradów


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Iron Maiden
PostNapisane: 28 cze 2013, o 15:30 
Offline
Metal God
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 16 gru 2005, o 23:36
Posty: 13295
Lokalizacja: (prawie) W-Wa
Ja najbardziej załuję, że nie poznałem w ogóle tej muzyki w gimnazjum, w trzeciej klasie, połączyć tamten okres z Judasowym czy Miadenowym rozdziewiczeniem to wspomnienia teraz byłyby pewnie porażające

_________________
Groovy, baby !!!


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Iron Maiden
PostNapisane: 28 cze 2013, o 15:37 
Offline
Heart Of A Lion

Dołączył(a): 3 gru 2010, o 11:51
Posty: 1127
ja Ironów poznałem na wakacjach między I a II klasą liceum, Judasów na sylwestra 2001/2002, gdy byłem w II klasie, teledysk Hot Rockin, to co sprawiło, że Ironi są u mnie wyżej i od każdej kapeli też to sentyment z organizowaniem zlotów fanów i z koncertu z Wrocławia, to sprawiło że mam do nich niesamowity stosunek, szczerze to Judasów bardziej kochałem przed powrotem Halforda, kojarzyli mi się z czymś niedostępnym, czymś zarezerwowanym tylko dla tamtych lat, Halford zawsze był moim idolem wtedy, z drugiej strony z Deal with the Devil mam fajną sytuację, bo sobie kiedyś wymyślałem melodie i jedna z nich była IDENTYCZNA z tą z tego utwory "let me hear your roar", ja sobie śpiewałem o jakimś żołnierzu

właśnie wolałbym by Judasiw tekstach mieli tematy wojskowe, historyczne a nie ten seks, strasznie tego nie lubię


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Iron Maiden
PostNapisane: 28 cze 2013, o 15:46 
Offline
Heart Of A Lion
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 3 gru 2010, o 19:27
Posty: 1244
Lokalizacja: Pawłowice
Mi też jakoś podjarka na Maiden strasznie zeszła, nawet teraz na kilka dni przed koncertem w Łodzi nie czuję jakiegoś ciśnienia. Jeszcze parę lat temu ta kapela to był dla mnie absolutny top, teraz znudzili mi się strasznie, bez urazy oczywiście bo nadal są w TOP 10 moich ulubionych kapel, ale po koncercie na Sonisphere bardzo rzadko słucham. Albumy wydają mi się teraz nudne i przewidywalne, a wokal Bruca mdlący. Brakuje mi tej prawdziwej Heavy Metalowej drapieżności, oczywiście są kawałki takie które nadal urywają mi dupę, ale też takie które z biegiem lat wydają się być jakimiś Kid Metalowymi, jak np. właśnie RTTH i kilka innych. Większość albumów Priest słucham z zapartym tchem od początku do końca po milion razy, przy Maiden nie mam albumu podczas słuchania którego nie przeskoczył bym choć kilka kawałków. Na żywo również Priest to prawdziwie oldschoolowe metalowe show nabijane ćwiekami i podsmażane ogniem, a Maiden wyglądają jak starsi panowie na spacerze. Jeszcze teraz ich nowa "progresywna" twarz mnie denerwuje, przecież na koncercie w Wawie momentami przysypiałem gdy nudzili smutami z ostatnich płyt, i to ma być metal? Mało porywająco. Trochę szkoda że poszli w tym kierunku. Mam nadzieję że odbudują mi się w moich oczach koncertem w Łodzi bo setlistę mają fajną i nudzić się raczej nie będę. Trzymam kciuki żeby skopali mi dupy.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Iron Maiden
PostNapisane: 28 cze 2013, o 16:35 
Offline
Rocka Rolla
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 30 lip 2009, o 22:59
Posty: 165
Lokalizacja: Łódź
Po przeczytaniu wszystkiego co tu napisaliście, najbardziej wnerwia mnie wątek różnorodności u Ironów. Właśnie przez ten aspekt twórczości cenię Ich albumy, jak i cały zespół bardziej od Bogów Metalu. Ironi są zdecydowanie bardziej ambitną grupą muzyków, jeśli nie najwybitniejszymi w tej materii. Przemawiają za tym nie tylko teksty i ich tematyka, ale też wykształcenie członków zespołu. Mam tu na myśli Dickinsona oraz Janicka. Obaj Panowie to dyplomowani humaniści. Bruce, z tego co pamiętam, z lektur paru biografii zespołu, wywiadów, Antologii na DVD itp., to magister albo doktor z dziedziny historii, a Janick, odpowiednika Naszej polonistyki na Uniwersytecie.

Możecie pomyśleć co to u licha ma za znaczenie! :P W klasycznym składzie, i okresie Golden Years - Ironów, to np. motyw Diuny - Franka Herberta w To Tame A Land, wątek starożytnego Egiptu w Powerslave, interpretacja poematu Rime Ancient Mariner, nawiązania do filmu Blade Runnera na albumie - SIT, filmu Dzieci Przeklętych, serialu telewizyjnego z lat 60 - The Prisoner... Mógłbym jeszcze długo wymieniać, bo nie ukrywam ten element mnie w tym zespole intryguje od czasów kiedy zacząłem słuchać metalu w ogóle, ale nie oto chodzi. Chce tylko zasygnalizować jak wieloaspektowa jest twórczość Maidenów, gdzie Judasów skupia się głównie na seksie, ćwiekach, motorach, dragach, rock & rollu itp. Choć w żadnym wypadku przy okazji Priest, nie generalizuję, po prostu Ich muzyka ma dla mnie mniejsza głębie, i jest płytsza od grupy z East Endu.

_________________
27.06.2015 - Judas Priest (Arena, Łódź);
16.05.2015 - Ray Wilson (Manufaktura, Łódź);
23.10.2014 - Night Mistress (Klub Luka, Łódź);
03.07.2013 - Iron Maiden (Arena, Łódź);
19.06.2013 - Judas Priest, Epitaph (Multikino, Łódź);
14.04.2012 - Judas Priest (Spodek, Katowice);
10.06.2011 - Iron Maiden (Lotnisko Bemowo, Warszawa);
07.08.2008 - Iron Maiden (Stadion Gwardii, Warszawa)

Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Iron Maiden
PostNapisane: 28 cze 2013, o 17:19 
Offline
Heart Of A Lion
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 3 gru 2010, o 19:27
Posty: 1244
Lokalizacja: Pawłowice
No to rzecz jasna jak słońce ze Maiden mieli zawsze ambitniejsze teksty, ale czy o to chodzi w muzyce metalowej? Metal to muzyka na ogół prosta bo rozrywkowa, i jakieś super ambitne teksty mi nigdy tu nie pasiły, no chyba że w balladach. Klasyczny Heavy Metal nie powinien wychodzić poza pewne schematy bo wtedy nie będzie już klasyczny. Ćwieki, skóra, sex i piwo to oto tu głównie chodzi i tak ma zostać, jeśli chcę posłuchać czegoś ambitnego to włączam Pink Floyd, Genesis itp. Gdy chcę kopa w dupę z metalowego glana pierwsze w kolejności po co sięgam to Judas Priest lub Manowar. Proste, chwytliwe teksty, zabójcze riffy i szalone solówki oraz genialny wokal. To jest to. Maiden zawsze wolało być bardziej ambitne i zwłaszcza ostatnimi płytami z tym przesadzili.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Iron Maiden
PostNapisane: 28 cze 2013, o 18:35 
Offline
Stained Class King
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 27 mar 2008, o 13:54
Posty: 5847
MR.JACK napisał(a):
Po przeczytaniu wszystkiego co tu napisaliście, najbardziej wnerwia mnie wątek różnorodności u Ironów. Właśnie przez ten aspekt twórczości cenię Ich albumy, jak i cały zespół bardziej od Bogów Metalu. Ironi są zdecydowanie bardziej ambitną grupą muzyków, jeśli nie najwybitniejszymi w tej materii. Przemawiają za tym nie tylko teksty i ich tematyka, ale też wykształcenie członków zespołu. Mam tu na myśli Dickinsona oraz Janicka. Obaj Panowie to dyplomowani humaniści. Bruce, z tego co pamiętam, z lektur paru biografii zespołu, wywiadów, Antologii na DVD itp., to magister albo doktor z dziedziny historii, a Janick, odpowiednika Naszej polonistyki na Uniwersytecie.

Możecie pomyśleć co to u licha ma za znaczenie! :P W klasycznym składzie, i okresie Golden Years - Ironów, to np. motyw Diuny - Franka Herberta w To Tame A Land, wątek starożytnego Egiptu w Powerslave, interpretacja poematu Rime Ancient Mariner, nawiązania do filmu Blade Runnera na albumie - SIT, filmu Dzieci Przeklętych, serialu telewizyjnego z lat 60 - The Prisoner... Mógłbym jeszcze długo wymieniać, bo nie ukrywam ten element mnie w tym zespole intryguje od czasów kiedy zacząłem słuchać metalu w ogóle, ale nie oto chodzi. Chce tylko zasygnalizować jak wieloaspektowa jest twórczość Maidenów, gdzie Judasów skupia się głównie na seksie, ćwiekach, motorach, dragach, rock & rollu itp. Choć w żadnym wypadku przy okazji Priest, nie generalizuję, po prostu Ich muzyka ma dla mnie mniejsza głębie, i jest płytsza od grupy z East Endu.

Jest tyle gatunków muzycznych, gdzie łatwiej o ambitne i głębokie teksty, wyrafinowane kompozycje etc. - czemu żeś się uparł na szukanie tych cech u zespołów heavy metalowych, gdzie etykietka "ambitny zespół" może być przypięta po zagraniu kawałka o starożytnym Egipcie :) ? Nigdy nie zrozumiem właśnie tego fenomenu Maiden, że wszyscy ich postrzegają jako cholera wie jak ambitny zespół. W ciasnych ramach heavy metalu pewnie tacy są, ale poza nimi nie wyróżnia ich nic.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Iron Maiden
PostNapisane: 28 cze 2013, o 19:07 
Offline
Rocka Rolla
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 30 lip 2009, o 22:59
Posty: 165
Lokalizacja: Łódź
Przywołane przez Ciebie Pink Floyd i Genesis we wczesnej formie, jest przeintelektualizowane. Do tego stopnia, że chyba sami muzycy nie rozumieją do czego miały zmierzać ich wypociny. Znakomitym przykładem jest Marillion do Clutching at Straws, i właśnie Iron Maiden. Oni zachowali balans, a Ironom należą się dodatkowe brawa, szczególnie że są przedstawicielami innego gatunku muzycznego.

Wszystko co napisałeś o Judaszach, to prawda do pewnego stopnia. Priest, zauważając sukces Maidenów w XX wieku, zaczęli się silić przy okazji Nostradamusa, na ambitne teksty i tematykę, z wiadomym zresztą skutkiem. Nie jest, więc tak że są wierni swoim ideałom i w warstwie tekstowej traktują np. o zjadaniu w całości, czy odzianych w ramoneski rebeliantach :D

W poprzednim poście, nie zwróciłem uwagi na jeszcze jedną ważną kwestie. Judas, pod względem muzycznym, rzeczywiście jest bardziej różnorodny. W zasadzie na każdym etapie swojej kariery, w swoisty sposób podporządkowywali się panującym modom w metalu, czy w latach 70 - hard rocku, zalążkach metalu jaki znamy dzisiaj. Tymczasem u Ironów, fundament przy okazji każdego albumu jest wyczuwalny za każdym razem, w wyraźniejszy sposób. Można z tego czynić zarzut, ale na tym Ironi zbudowali swoją legendę, że za każdym razem pozostawali przy swoim.
magister napisał(a):
Jest tyle gatunków muzycznych, gdzie łatwiej o ambitne i głębokie teksty, wyrafinowane kompozycje etc. - czemu żeś się uparł na szukanie tych cech u zespołów heavy metalowych, gdzie etykietka "ambitny zespół" może być przypięta po zagraniu kawałka o starożytnym Egipcie :) ? Nigdy nie zrozumiem właśnie tego fenomenu Maiden, że wszyscy ich postrzegają jako cholera wie jak ambitny zespół. W ciasnych ramach heavy metalu pewnie tacy są, ale poza nimi nie wyróżnia ich nic.

Tu bym polemizował. No jak to Ich nic nie wyróżnia :P A czasem nie to, że w konwencji metalowej przemycają do swoich tekstów elementy klasyków literatury itp., przy okazji pod względem muzycznym nie ustępują, a w wielu momentach przewyższają true metalowe bandy, śpiewające tylko o butelce tequili czy napalonych panienkach. To ramach metalu. A poza tą oprawą? No chociażby sukces jaki osiągnęli, i przystępność tych treści. Tak, że za chwile będziemy zdzierać gardło na Ich koncercie, cytując liryki ;)

_________________
27.06.2015 - Judas Priest (Arena, Łódź);
16.05.2015 - Ray Wilson (Manufaktura, Łódź);
23.10.2014 - Night Mistress (Klub Luka, Łódź);
03.07.2013 - Iron Maiden (Arena, Łódź);
19.06.2013 - Judas Priest, Epitaph (Multikino, Łódź);
14.04.2012 - Judas Priest (Spodek, Katowice);
10.06.2011 - Iron Maiden (Lotnisko Bemowo, Warszawa);
07.08.2008 - Iron Maiden (Stadion Gwardii, Warszawa)

Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Iron Maiden
PostNapisane: 28 cze 2013, o 20:22 
Offline
Dissident Aggressor
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 2 mar 2005, o 17:30
Posty: 3068
Lokalizacja: Poznań
Rozwala mnie to, jak ktoś mówi, że zespół ma dobre (a już najśmieszniejsze określenie to "ambitne") teksty, bo np piszą o wojnie, o historii, czerpią z literatury. Tekst może być o robieniu kupy, ale jeśli jest dobrze napisany, to jest dobry. I to jedyne kryterium, dziecko z podstawówki też może napisać tekst o wojnie, ale zapewnie nie będzie on dobry.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Iron Maiden
PostNapisane: 29 cze 2013, o 01:01 
Offline
Bloodsucker
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 18 maja 2009, o 16:57
Posty: 504
Lokalizacja: Garwolin
Kolejna bezsensowna wojenka typu Priest vs Maiden. Ja jestem wielkim fanem Maiden, ale tok myślenia i argumenty Mr.Jacka-bez urazy-prezentowałem gdy byłem 15 letnim chłopcem. Nie rozumiem tego dorabiania zespołowi klasy,dodatkowej estymy, bo "inspirują się historią czy literaturą". Accept w najlepszych czasach poruszał w tekstach aspekty polityczne, społeczne... I jakoś nikt tego nie rozdmuchuje, nie nadyma tego. Jedni piszą teksty bo przeczytali inspirującą książkę, drudzy bo kręci ich obserwacja polityki/społeczeństwa a inni piszą tekst o wczorajszym melanżu. I ja stawiam pomiędzy tymi zagadnieniami znak równości.
Uczciwie też przyznam, że gdyby nie Maiden, może bym nie dotarł nigdy do "Diuny" czy serialu "The Prisoner". Ale równie wiele zawdzięczam Judasom, Accept, Running Wild. Każdy z tych zespołów pozytywnie jak myślę wpłynął na mój osobisty rozwój, i każdy w inny sposób.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Iron Maiden
PostNapisane: 29 cze 2013, o 02:17 
Offline
Machine Man
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 16 lis 2004, o 23:06
Posty: 2342
Lokalizacja: Katowice
Gdybym w muzyce szukał tylko czadu, to słuchałbym wyłącznie Motorhead... Gdybym szukał intelektualnego zaspokojenia, to słuchałbym jedynie King Crimson czy Genesis. Gdybym szukał pełnych głębi tekstów, wybrałbym Doors, Pink Floyd czy Marillion. Na litość boską, czemu mam się ograniczać ? Szukam w muzyce różnie pojętej satysfakcji, której na dłuższą metę jeden zespół mi dać nie potrafi... U Maidenów czy Judasów, fajne jest to, że dają mi na prawdę wiele naraz, zachowując swój unikalny styl. Niesprawiedliwym wobec nich i umniejszającym ich wielkości, jest mówienie, że to wyłącznie kop w tyłek.. Kop w tyłek może dać byle kurwa kto.. Może Maiden czy Judas to nie jest to taki czad jak Motorhead, nie jest to taka intelektualna głębia jak w Marillion ale kurna, takie, przykładowo, Revelations czy Beyond The Realm of Death to takie zajebiste wyważenie wszystkiego co lubię w muzyce naraz. Jest wszystko po trochu.Wszystko z klasą i ze smakiem. Mamy czad, jakąś ambicję artystyczną (nie zawsze ale jednak), pasję, radość, róźnorodność, melodię, umiejętności, pęd do przodu. Ja nie będę rozgraniczał tych zespołów. To są 2 moje zespoły życia jeśli chodzi o granie hard rockowe i ostrzejsze. Takich płyt ja SWOD czy SSOASS byle Accept czy Running Wild (przy całym szacunku dla tych zespołów) nie nagra :wink:

_________________
Do you realize?!
Do you realize?!
This world is totally Fugazi!


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]

Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 4401 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 214, 215, 216, 217, 218, 219, 220, 221  Następna strona

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 6 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB® Forum Software © phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL