Judas Priest - Defenders Of The Faith

Polskie Forum Dyskusyjne
Teraz jest 25 wrz 2017, o 22:39

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 1082 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 50, 51, 52, 53, 54, 55  Następna strona
Autor Wiadomość
PostNapisane: 21 sie 2014, o 23:16 
Offline
Running Wild

Dołączył(a): 5 wrz 2012, o 17:28
Posty: 677
Ktoś przetłumaczy jak to brzmi w całości ? :D Musi być niezły hehe, a kawałek kopie naprawdę dupę !


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 30 sie 2014, o 14:51 
Offline
Evening Star
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 15 wrz 2007, o 12:59
Posty: 55
Final Journey!

Biję się w pierś. Nie doceniałem tego utworu na początku, a to przecież metalowa tęcza XXI wieku!
Absolutnie w każdym momencie mi pachnie Rainbow, głownie Gates of Babylon i Kill the King, a część instrumentalna to geniusz! Wiem, pisałem, że solówki kuleją na tym albumie, ale tutaj cała ta część jest fantastyczna, żywcem wyjęta z Light in the Black. I ten powrót do zwrotki na koniec: "Urgent, urgent!" = "Danger, danger!". Jestem zachwycony tym utworem :D


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 1 wrz 2014, o 14:54 
Offline
Green Manalishi

Dołączył(a): 1 wrz 2014, o 14:33
Posty: 268
Dla mnie album to ogromne rozczarowanie, o ile po Judas Priest nie spodziewałem się niczego wielkiego, to tu oczekiwałem znakomitej heavy-metalowej płyty. Album jest niestety przeciętny i to bardzo. O ile na Blood of the Nations i Stalingrad jest sporo znakomitych utworów i jakaś taka energia typowa dla Accept to tu jest jakoś tak przyciężkawo, mało riffów, mało melodii, mało feelingu za to dużo tych wojskowych chórków które męczą w nadmiarze. Najlepszym przykładem jest np. Fall of the Empire, to nie brzmi jak Accept, momentami brzmi jak Sabaton.
Najlepsze utwory to zdecydowanie nagrane w duchu lat 80 ; I wanna be Free, gdzie refren troszkę przypomina Stand Tight z Rulety i brzmiący jak odrzut z sesji Metal Heart; Dark Side of My Heart, najbardziej heavy-metalowy na albumie z porządnym Acceptowskim riffem i odpowiednim klimatem.
Reszta utworów w zasadzie to kopia otwierającego Stampede, szybki nieskładny riff, wrzaski Tornillo i wojskowy chórek. Solówkowo przyznam jest naprawdę bardzo dobrze, no ale utwór to nie tylko solówka.
Ogólnie utwory są za długie, kawałek Accept powinien trwać 3-4 minuty przeważnie, tak było na albumach z lat 80, z małymi wyjątkami.

Pewnie teraz Accept popularnością pójdzie ostro do przodu, po występie w Kostrzynie, pomyśleć, ze z 10 lat temu to był zespół znany jedynie najbardziej zagorzałym maniakom heavy-metalu....


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 1 wrz 2014, o 17:38 
Offline
Running Wild

Dołączył(a): 5 wrz 2012, o 17:28
Posty: 677
Cytuj:
Dla mnie album to ogromne rozczarowanie, o ile po Judas Priest nie spodziewałem się niczego wielkiego, to tu oczekiwałem znakomitej heavy-metalowej płyty. Album jest niestety przeciętny i to bardzo. O ile na Blood of the Nations i Stalingrad jest sporo znakomitych utworów i jakaś taka energia typowa dla Accept to tu jest jakoś tak przyciężkawo, mało riffów, mało melodii, mało feelingu za to dużo tych wojskowych chórków które męczą w nadmiarze. Najlepszym przykładem jest np. Fall of the Empire, to nie brzmi jak Accept, momentami brzmi jak Sabaton.

Podpisuję się pod tym.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 2 wrz 2014, o 00:28 
Offline
Green Manalishi

Dołączył(a): 1 wrz 2014, o 14:33
Posty: 268
Tak nawiasem wg.mnie najwybitniejsza kompozycja składu z Markiem to Against the World, rewelacyjny utwór, posiada wszystko co najlepsze ze stylu Accept i nawet zgodzę się, że Tornillo tutaj daje od siebie element dodatni. Z Blood of the Nations chyba Beat the Bastards jest najbardziej udanym utworem, choć utwór tytułowy to także bardzo dobra kompozycja. Ze Stalingrad jeszcze znakomity jest Shadow Soldiers. Inne bardzo udane kompozycje to Rolling Thunder, Pandemic czy Twist of Fate. Jednak takich które niespecjalnie mi się podobają też jest trochę na Krwi i Stalingradzie.
Jednak ja na przekór setkom głosów zachwytu nad nowym Accept zdecydowanie wyżej od płyt z Tornillo stawiam Objection Overruled na przykład.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 2 wrz 2014, o 00:48 
Offline
Evening Star
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 15 wrz 2007, o 12:59
Posty: 55
Lekki bełkot z mojej strony, ale co tam :)
Jasne, takie objection to jest coś niepowtarzalnego.
W moim rankingu na drugim miejscu ex equao (czy jakoś tak xD) z RR. Tylko RaW stawiam wyżej.
Kuzwa, za każdym razem, jak słyszę solo Z sick, dirty and mean wyobrażam sobie, taka scenę, kiedy ludzie na koncercie się rozchodza w tym wolnym fragmencie, a potem jebut! Ściana :)Jak nie jestem zwolennikiem bezmyslbego, brudasowego biegania w kółko, tak tu zawsze to tak widzę.
Hmm, kiedyś był taki dział w metal hammerze heaven and hell i jako ten zły album był opisywany strange highways
Dio i recenzent tak się zapetlił, ze mu wyszedł tekst jak najbardziej poztywny, teraz ja się tak zapetlilem. Miałem bronić nowych albumów, a wyszło inaczej :) Jutro znajdę jakieś argumenty. W sumie, to wiem, co bym napisał, ale nie chce misie, bo trzeba iść soac, żeby rano wstać.
Sorry, za mało konkretną wypowiedź ;)


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 2 wrz 2014, o 09:06 
Offline
Green Manalishi

Dołączył(a): 1 wrz 2014, o 14:33
Posty: 268
Nie wiem Accept kiedyś potrafiło zniszczyć albo agresją jak w Starlight, Run if You Can, Demon's Night czy w Fast as a Shark, albo rozwalić takimi niesamowitymi melodiami np. na utworach z Balls to the Wall lub Metal Heart choćby Losing More than you' ve ever had, Head over Heels, Living for Tonite czy chyba najlepszy w tej kategorii Midnight Mover. Mieli jakieś takie wyczucie do uderzenia w odpowiednie tony. Z kolei na Rulecie dopiero zaczęli się bawić w te chórki marszowe w każdym utworze (nie licząc TV War), ale to jeszcze było przemieszane z charkotem Udo i dawało fajny efekt, no i te chórki były o wiele bardziej oszczędne niż te na albumach z Tornillo. Teraz to się robi już zbyt monotematyczne i oczywiste. Refreny do Teutonic Terror, Stalingrad i Stampede są w zasadzie identyczne...


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 2 wrz 2014, o 12:59 
Offline
Prisoner Of Your Eyes
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 24 kwi 2003, o 13:05
Posty: 2672
zgadzam, się...chórki na ostatnich albumach są wymęczone do bólu, podobnie melodyka w otwierającym stampede stoi na bardzo słabym poziomie...wymuszona, że aż głowa boli...co do reszty to w stosunku do dwóch poprzednich albumów to równia pochyła w dół niestety...najbardziej śmiać mi się chce z towarzystwa, które op wyglądzie okładki oceniły ten album na najlepszy w tym roku lol
tymczasem poziom to takie solidne 5,5 - 6 na 10...

_________________
Halford potrafi zaśpiewać wszystko, ten wokal tworzy historię, w tym głosie jest siła i melodia, lekkość i powaga, cały tragizm i wrażliwość świata tego, i wszyscy… Robert Plant, a nawet Bon Jovi.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 2 wrz 2014, o 13:04 
Offline
Green Manalishi

Dołączył(a): 1 wrz 2014, o 14:33
Posty: 268
Jakaś równowaga w przyrodzie musi być, nie licząc garstki ortodoksów heavy-metalowych ta grupa była zawsze w Polsce niedoceniana odkąd pamiętam, teraz niech chłopaki trochę zarobią, zyskają sławy, należy im się to, może niekoniecznie za nowe dokonania, ale za całokształt twórczości na pewno. Tymbardziej, że te nawet przeciętne ich utwory na żywo zyskują nowego blasku, Accept to znakomity zespół koncertowy.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 3 wrz 2014, o 11:11 
Offline
Bloodsucker
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 22 kwi 2003, o 17:02
Posty: 570
Lokalizacja: Katowice
Nie spodziewałem się po Stampede czegoś rewelacyjnego i tak jest z resztą. Utwór numer 3 (dark Side....) to klasyczny Accept w stylu Screaming for a love bite, czy up to the limit. Reszta - nic specjalnego nie zapamiętałem po 2krotnym przesłuchaniu. Generalnie najszybsze kawałki to największa porażka. Co do produkcji - jest trochę jakby lżejsza od poprzednich dwóch płyt. Gitary są ciut wycofane do tyłu, ale generalnie bez zarzutu. A czy widział ktoś ten koncert z bonusowej płyty Blue-Ray?? Jak tam sprawy??

_________________
Let me see ya fuckin' cigarette's lighter


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 12 wrz 2014, o 07:49 
Offline
Bloodsucker
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 22 kwi 2003, o 17:02
Posty: 570
Lokalizacja: Katowice
OK, kupiłem BD i jest nieźle. Same klasyki znakomite brzmienie. Obraz OK, choć Epitaph JP to inny wymiar pod kątem obrazu.

_________________
Let me see ya fuckin' cigarette's lighter


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 12 wrz 2014, o 09:43 
Offline
Green Manalishi

Dołączył(a): 1 wrz 2014, o 14:33
Posty: 268
set pierwszego koncertu trasy z USA


Stampede
Stalingrad
Hellfire
200 Years
Restless and Wild
Losers and Winners
Starlight
London Leatherboys
Final Journey
Shadow Soldiers
Dying Breed
From the Ashes We Rise
Ahead of the Pack
No Shelter
Princess of the Dawn
Dark Side of My Heart
Pandemic
Fast as a Shark
Encore:
Metal Heart
Teutonic Terror
Balls to the Wall


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 12 wrz 2014, o 21:25 
Offline
Running Wild

Dołączył(a): 5 wrz 2012, o 17:28
Posty: 677
Powiem Wam, że bardzo fajny set. To dobrze, że grają dużo kawałków z 3 ostatnich płyt. Raz od niedawna jest Tortilla i fajnie, że nie męcza go setem 90% starego Accept tylko dają napierdzielać swój repertuar. Dwa, wiem, że większość osób chce samych klasyków ale w przypadku zespołów, które grają na scenie od tylu lat a człowiek to śledzi i uczestniczy to powinien dostać pół na pół. Trzy, Ciekawe jak na żywo wypada ostatni album.

No i widać od jakiegoś czasu, że Teutoniczny Terror wszedł do bisów, fajna sprawa. Z singla do otwieracza a po kilku chwilach na bisach :P yeah ! Z tego co zobaczyłem za 2gim razem to nowych numerów jest 12 a starych 9 :P Moim zdaniem git.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 12 wrz 2014, o 23:32 
Offline
Green Manalishi

Dołączył(a): 1 wrz 2014, o 14:33
Posty: 268
Grają tak naprawdę tylko arcyklasyki a reszta to kawałki z czasów Tornillo, jedyne ciekawostki to London Leatherboys i Ahead of the Pack, jak słyszałem te utwory z koncertu z Wacken na youtube to ten drugi wychodzi świetnie, ale w London LEatherboys jednak brakuje Udo, zresztą wg.mnie Balls to the Wall to najlepiej zaśpiewana płyta Accept, tak samo bez wokalu Udo straciłyby np. Losing More than You've Ever Had czy Head over Heels. Poprostu pewnych ludzi ciężko zastąpić. Identyczna sytuacja jest z Judas Priest i Kej Kejem.

Myślę, że na kolejnych trasach będzie coraz większa przewaga utworów z okresu reunion+ dosłownie parę klasyków typu Balls to the Wall, Rekin, Metal Heart, Princess of the Dawn, tak z 6-7 utworów.

Moi znajomi wybierają się na koncert do Brna 25 października, ja chyba jednak odpuszczę, widziałem już Accept 2 razy, narazie starczy.

Swoją drogę walnę sobie aktualne Top 10 Accept

1.Head over Heels
2.Princess of the Dawn
3.Midnight Mover
4.Roussian Roulette
5.Breaker
6.Restless and Wild
7.Flash Rockin' Man
8.TV War
9.Living for Tonite
10.Starlight

Z tej listy na żywo nie widziałem tylko Head over Heels, TV War i tytułowego z Rulety. Midnight Mover i Flash Rockin' Man widziałem w wykonaniu solowego Udo.

wyróżniłbym jeszcze parę utworów, nie wspomnę tu o klasykach takich jak Metal Heart, Rekin czy Balls to the Wall bo wiadomo, że to doskonałe utwory ale wspomniałbym o Losing More than You've ever Had, Thunder and Lighting, Run if You Can, Demon's Night, It's Hard Find a Way, Slaves to Metal czy Shadow Soldiers


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 13 wrz 2014, o 00:10 
Offline
Metal God
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 16 gru 2005, o 23:36
Posty: 13294
Lokalizacja: (prawie) W-Wa
a gdzie Midnight Highway :!: :!: :twisted: jak ktoś lubi MM, to musi automatycznie i swojego brata bliźniaka :P z tym, że MH wolę bardziej

_________________
Groovy, baby !!!


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 13 wrz 2014, o 00:17 
Offline
Green Manalishi

Dołączył(a): 1 wrz 2014, o 14:33
Posty: 268
Też świetny utwór, tak naprawdę Accept ma ok.50 takich, które spokojnie mógłbym dać w czołówce, przecież na Breaker aż roi się od doskonałych utworów chociażby Son of a Bitch czy Run if You Can o którym wspomniałem wyżej. Podobnie na Balls to the Wall, gdzie znakomite są np. Guardians of the Night czy London Leatherboys, a także legendarnym Restless and Wild gdzie np. stojące jakby z tyłu Get Ready czy Shake Your Heads to heavy-metal pierwszej klasy.
Nie wiem czy nie najrówniejszym albumem z kolei nie jest Ruletka, gdzie praktycznie każdy utwór trzyma bardzo wysoki poziom np. Another Second to Be, Walking in the Shadow czy oczywiście Aiming High.
Bardzo dobrym albumem też jest Objection Overruled, chyba najszybszy album Accept, dość agresywny, taki Restless and Wild lat 90 !


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 26 wrz 2014, o 15:30 
Offline
Green Manalishi

Dołączył(a): 1 wrz 2014, o 14:33
Posty: 268
Wczoraj próbowałem słuchać jeszcze raz tego nowego Accept przy piwku. Najpierw dla rozruchu puściłem sobie klasyki lat 80 np. Flash Rockin Man, Head over Heels, TV. War czy Living for Tonite.
Potem leciałem Blind Ragem ale niestety album jest słaby, wymęczony do granic możliwości, melodie bez ognia np. Final Journey czy Curse, zero feelingu np. From the Ashes to Rise, 200 Years czy Fall of the Empire (chyba najgorszy utwór Accept jaki w życiu słyszałem!).
Jedynie podobają mi się Dark Side of My Heart, I wanna Be Free i Bloodbath Mastermind, ale to też jest cień formy w stosunku do ostatnich dwóch płyt.
Różnica między Blind Rage a klasykami Accept jest taka jak między Final Frontier a klasykami Iron Maiden albo chyba nawet większa. Ironi odeszli od heavy-metalu a Accept na BR gra heavy-metal ale najsłabszy z możliwych.
Marzy mi się reunion z U.D.O na jeden, dwa albumy!


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 30 wrz 2014, o 11:16 
Offline
Green Manalishi

Dołączył(a): 1 wrz 2014, o 14:33
Posty: 268
Jakbym miał 10 wg.mnie najlepszych utworów ery Tornillo to byłoby tak

1.Us Against the World
2.Shadow Soldiers
3.Blood of the Nations
4.Beat the Bastards
5.Twist of Fate
6.Stalingrad
7.The Galley
8.Rolling Thunder
9.Shades of Death
10.Pandemic/New World Comind/Hellfire- nie mogłem się zdecydować, który

ogólnie Blood of the Nations i Staligrad stawiam na równi, choć gitarowo nieco więcej wirtuozerii jest chyba na Stalingradzie, za to Tornillo chyba trochę drapieżniej śpiewa na Krwi Narodów, Blind Rage jest duuużo słabszy, wymęczony i nawet mi się nie chcę słuchać utworów z tych płyt, kompletnie mnie nie chwytają


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 4 paź 2014, o 23:40 
Offline
Bloodsucker
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 18 maja 2009, o 16:57
Posty: 504
Lokalizacja: Garwolin
Jestem wielkim fanem tego zespołu od ponad 20lat. Accept to prawie moja religia;-) Nomad,czuję to samo co Ty,mam to samo zdanie i te same refleksje. Nigdy mnie nie ekscytował ten obecny reunion,choć trafiło się parę muzycznych perełek. Ogólnie jednak w tej chwili jest to zespół grający typowo "po niemiecku",podczas gdy dawny Accept grał różnorodnie i na światowym poziomie. Jednym z niewielu czynników stawiających obecne wcielenie zespołu ponad taki Sabaton jest...wybitny tandem gitarowo-basowy i tyle. Zespół ten zmierza w tej chwili w stronę najsłabszych płyt U.D.O. Kwadratowo,monotonnie i wtórnie.
O ile "Blood..." i "Stalingrad" to fajne,przyzwoite krążki,tak "Blind..." dowodzi wyczerpania się formuły tego składu. Mało tego,wzlotów w przyszłości nie będzie. Wpadli w straszną manierę pisząc utwory na siłę acceptowe.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 5 paź 2014, o 00:09 
Offline
Green Manalishi

Dołączył(a): 1 wrz 2014, o 14:33
Posty: 268
Najgorsze, że teraz ludzie myślą, że Accept grał tak zawsze, to znaczy melodyjne riffowanie na początku, kąśliwa zwrotka i chórek w refrenie. Tymczasem tak przecież nie było, 5 klasycznych płyt z lat 81-86 przedstawia zupełnie inny podgatunek heavy-metalu. Drapieżne, surowe hard'n'heavy na Breaker, bardzo agresywny heavy-metal na Restless and Wild, dużo bardziej melodyjny, oparty na charakterystycznych riffach i zupełnie inaczej brzmiący Balls to the Wall, wreszcie lekko amerykański Metal Heart. Dopiero na Roussian Roulette mamy coś co przypomina stylem dzisiejsze Accept, ale gdy te chórki w refrenach zmieszany z wokalem Udo mamy zupełnie inny efekt niż na płytach z Tornillo. Jest jeszcze niemal speedmetalowy Objection Overruled czy podchodzący stylowo pod klimat NWOBHM I'm a Rebel.

Znam sporo osób, które przed 2011 rokiem w ogóle na Accept nie zwracało uwagę a po Wrocławskim koncercie Accept, na którym było pół metalowego Wrocławia stało się wręcz fanami tego zespołu, wiele osób zdecydowanie woli wokal Tornillo od Udo. To pewnie kwestia gustu, produkcja Sneapa jest zupełnie inna niż starych płyt, bardzo nowoczesna, niemal zupełnie pozbawiona typowej dla Dietera Dierksa surowośći i brudu. Poprostu heavy-metal XXI w.
Wg.mnie na Stalingradzie jest najwięcej kombinowania, jednak takie utwory jak Twist of Fate czy The Galley wprowadzają pewne nowinki. Z kolei Blood of the Nations imponuje energią (tytułowy, New World Comin, Beat the Bastards) . Na ostatnim albumie jest jeden schemacik, 20 sekund przed chóralnym rykiem "Stampede!' Stampede!, wiedziałem jak to będzie brzmiało. Podobnie w innych kawałkach. Energii i siły typowej dla Accept jakoś brak.
Oczywiście materiał jest solidny, a na żywo pewnie będzie fajnie brzmiał, ale grają mistrzowie tej muzyki i inaczej być nie może.


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]

Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 1082 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 50, 51, 52, 53, 54, 55  Następna strona

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 5 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
cron
Powered by phpBB® Forum Software © phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL