Judas Priest - Defenders Of The Faith

Polskie Forum Dyskusyjne
Teraz jest 24 cze 2017, o 14:16

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 162 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 4, 5, 6, 7, 8, 9  Następna strona
Autor Wiadomość
 Tytuł: Re: Slayer
PostNapisane: 10 lis 2009, o 17:56 
Offline
Dissident Aggressor
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 2 mar 2005, o 17:30
Posty: 3068
Lokalizacja: Poznań
Nie tyle konsekwentni, co lekkoi ograniczeni. To chyba jeden z najmniej roznoeodnych zespolow metalowych jakie znam. Ale inna sprawa, ze od zespolow thrashowych nie mozna roznorodnosci wymagac - Metallica probowala i wszyscy ich znielubili.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Slayer
PostNapisane: 30 sie 2011, o 09:13 
Offline
Stained Class King
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 27 mar 2008, o 13:54
Posty: 5847
Nikt chyba nie wspominał, że ta choroba Hannemana to całkiem milutka jest :o

http://pl.wikipedia.org/wiki/Martwicze_ ... wi%C4%99zi


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Slayer
PostNapisane: 30 sie 2011, o 09:44 
Offline
Heart Of A Lion
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 30 kwi 2011, o 21:27
Posty: 1092
Lokalizacja: Łódź
magister napisał(a):
Nikt chyba nie wspominał, że ta choroba Hannemana to całkiem milutka jest :o

http://pl.wikipedia.org/wiki/Martwicze_ ... wi%C4%99zi

O kurwa chyba zwymiotuje :shock:

_________________
oooooo...


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Slayer
PostNapisane: 30 sie 2011, o 12:53 
Offline
Stained Class King
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 27 mar 2008, o 13:54
Posty: 5847
Hehe, w sumie nazwa tej choroby po angielsku pasowałaby do jakiegoś kawałka Slejera :shock: . "Necrotizing fasciitis" - od razu się jakoś tak kojarzy, no nie?


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Slayer
PostNapisane: 30 sie 2011, o 14:24 
Offline
Dreamer Deceiver
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 13 kwi 2009, o 12:39
Posty: 1643
Nazwą tak nową płytę :lol:

_________________
BadTaste napisał(a):
Świat się skończy, ale pierdolony spodenki w moro ściągnie tylko do srania. Klasa ! Lubię takie fundamenty muzykowania, AC/DC łowi ryby czy gra koncert w koszulkach polo. Ł.Y.D.K.A umrze w gatkach moro !

Petersen napisał(a):
Jedzie... chuj po torpedzie...


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Slayer
PostNapisane: 1 mar 2012, o 02:42 
Offline
Dreamer Deceiver
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 29 paź 2005, o 14:45
Posty: 1649
Ostatnio stało się coś czego nawet w najbardziej zwariowanych, pokręconych snach bym się nie spodziewał :wink: . Mianowicie South Of Heaven stało się moją ulubioną płytą SLAYERA, wyprzedzając Reign In Blood - dotychczasowy numer jeden w ogóle w metalu.

Realizacja bębnów (jak i cała produkcja) na SOH to po prostu KOSMOS. Lombardo (i Rubin) BUK nad Buki.

_________________
F You may say I'm a dreamer N, but i'm not the only one....... O

RTo nie ludzie, to żmije. D


wolnaludzkosc.pl


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Slayer
PostNapisane: 1 mar 2012, o 02:44 
Offline
Dissident Aggressor
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 2 mar 2005, o 17:30
Posty: 3068
Lokalizacja: Poznań
A teraz Rubin znany z podkręcania głośności na całą pizdę :P


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Slayer
PostNapisane: 1 mar 2012, o 12:00 
Offline
Dreamer Deceiver
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 29 paź 2005, o 14:45
Posty: 1649
Chodzi Ci o Death Magnetic i loudness war? Bo z tego co wiem to nie Rubin jest za to bezpośrednio odpowiedzialny, a niejaki Greg Fiedelman. Ten sam koleś zrobił dokładnie to samo z World Painted Blood.

Chociaż sam Rubin teraz podobno zupełnie inaczej podchodzi do swojej pracy. Tak o nim i o współpracy nad Vol. 3 (swoją drogą zajebiście brzmiąca płyta :wink: ) wypowiadał się Corey Taylor:

That’s a dangerous, dangerous question … Now, there are some people who would love for me to just be [politically correct] and toe the party line, which is, basically, [to say] ‘You know, working with Rick Rubin was a very enriching experience. He is truly a great mind … ‘Let me give you the f—ing truth of it. Rick Rubin showed up for 45 minutes a week. Yeah. Rick Rubin would then, during that 45 minutes, lay on a couch, have a mic brought in next to his face so he wouldn’t have to f—ing move. I swear to God. And then he would be, like, ‘Play it for me.’ The engineer would play it. And he had shades on the whole time. Never mind the fact that there is no sun in the room — it’s all dark. You just look like an asshole at that point. And he would just stroke his huge beard and try and get as much food out of it as he could. And he would go, ‘Play it again.’ And then he’d be, like, ‘Stop! Do that over.’ And he had an assistant who was seven feet tall. He had that disease where you can’t grow hair on your body, so he was just bald. He looked like Mr. Clean’s neurotic cousin. But he basically ran Rick Rubin’s life — like, he was just f—ing on it, on it, on it, on it. About half way through our precious 45 minutes, he would bring in this plate of s—. I assume it was food. It was bluish green. It smelled like someone had just plunged a f—ing toilet somewhere. And he would eat it as fast as he could — just get it in there, all over himself. Which is, when you’re working, so wonderful to look at … I will say this: I respect what Rick Rubin has done, I respect the work that he has done in the past to get to where he is now. But … this is a huge but … this is a J.Lo-sized ‘but …’ I will say this: The Rick Rubin of today is a thin, thin, thin shadow of the Rick Rubin that he was. He is overrated, he is overpaid, and I will never work with him again as long as I f—ing live..”


Ale i tak chociażby za 4p (Danzig) czy South Of Heaven Rubin jest i będzie dla mnie miszczem nad miszcze jeżeli chodzi o produkcję.

_________________
F You may say I'm a dreamer N, but i'm not the only one....... O

RTo nie ludzie, to żmije. D


wolnaludzkosc.pl


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Slayer
PostNapisane: 1 mar 2012, o 12:17 
Offline
Dissident Aggressor
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 2 mar 2005, o 17:30
Posty: 3068
Lokalizacja: Poznań
Też lubię płyty, które wymieniłeś. Ale np ostatnią płytę RHCP zjebał (chociaż lepsze produkcja wiele by tej płycie nie pomogła).


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Slayer
PostNapisane: 1 mar 2012, o 23:11 
Offline
Johnny B.Goode
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 10 sie 2007, o 18:30
Posty: 2889
Lokalizacja: Łódź
Chorzy często lekceważą pierwsze objawy infekcji. Dopiero, gdy zauważą na skórze sine i obrzmiałe miejsca, zaczynają zastanawiać się, co im dolega. Kiedy pojawią się takie właśnie symptomy, jest już za późno na przyjmowanie antybiotyków. Konieczna jest interwencja chirurgiczna, czyli odcięcie całej kończyny, na której wystąpiło zakażenie. To jedyna szansa, że uda się uratować życie chorego. W przypadku zakażeń Necrotizing fasciitis śmiertelność wśród ludzi wynosi ponad 70 procent. To olbrzymia skala, zważywszy na rzadkość pojawiania się tych infekcji. Kiedy mu to wykryli :| :?:

_________________
mroczne dźwięki słyszę
mroczne dźwięki rżną mą ciszę


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Slayer
PostNapisane: 6 mar 2012, o 19:48 
Offline
Dreamer Deceiver
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 29 paź 2005, o 14:45
Posty: 1649
Wczoraj posłuchałem South Of Heaven po wcześniejszym doładowaniu percepcji słuchowej i już po kilku sekundach od rozpoczęcia płyty miałem zasraną zbroję, całą :wink: Po zakończeniu Spill The Blood szczękę z podłogi zbierałem jeszcze przez długi czas. Kur*a brzmienie tej płyty to.. no, aż mi słów brak :wink: Nie miałem do tej pory okazji w takich warunkach słuchać lepiej brzmiącej (precyzyjniej: robiącej na mnie większe wrażenie) nie tyle co metalowej, co ogólnie "gitarowej" płyty. W takich sprzyjających okolicznościach przyrody większość muzyki nabiera zwykle innego wymiaru, ale tego co się z tą z South Of Heaven działo nie da się za pomocą słów opisać. O ile np. gitary z poprzedniczki to perfekcyjny przykład rzeźni, bardzo agresywnie, lekko punkowo, ale apokaliptycznie (trochę z Discharge z okresu Hear Nothing, See Nothing, Say Nothing mi się kojarzy) brzmiącej, tak tu jest wolniej, "cieplej", bardziej przestrzennie i ciężej. Poza tym same partie gitar są jakby wystrzelone w kosmos, wielebny King oraz wielebny Hanneman grają "subtelniej", perfekcyjnie rozkładają akcenty oraz doskonale się uzupełniają. Już początek płyty, pierwsze takty gitar brzmią jakby grano na kwasie coś na kształt "ciekawszych" (jak np. zwolnienie w Agel Of Death) patentów z poprzedniczki. Naprawdę, nie wydaję mi się abym tu przesadzał :wink: Do tego jeszcze, jak już wspominałem wcześniej, KOSMICZNE partie Lombardo. Słuchanie wtedy South Of Heaven było dla tak samo psychodelicznym przeżyciem jak słuchanie np. Nothingface VOIVOD czy z (pozornie :wink: ) zupełnie innej beczki Red KING CRIMSON.

_________________
F You may say I'm a dreamer N, but i'm not the only one....... O

RTo nie ludzie, to żmije. D


wolnaludzkosc.pl


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Slayer
PostNapisane: 12 mar 2012, o 15:35 
Offline
Heart Of A Lion

Dołączył(a): 3 gru 2010, o 11:51
Posty: 1127
Na dziś prawie w ogóle nie słucham Slaya ale takie albumy jak Hell Awaits czy South of Heaven (zwłaszcza) bardzo doceniam-co wiecej nie współgrają one z otoczką wokół Slayera budowaną przez durnowate małolaty i niestety sam zespół

Mandatory Suicide czy Silent Scream-świetne utwory momentami bardzo Sabatowskie tutaj np.Spill the Blood


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Slayer
PostNapisane: 12 mar 2012, o 19:01 
Offline
Dreamer Deceiver
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 29 paź 2005, o 14:45
Posty: 1649
BreakLaw napisał(a):
Na dziś prawie w ogóle nie słucham Slaya ale takie albumy jak Hell Awaits czy South of Heaven (zwłaszcza) bardzo doceniam-co wiecej nie współgrają one z otoczką wokół Slayera budowaną przez durnowate małolaty i niestety sam zespół


Co masz dokładnie przez to na myśli? Chodzi mi głównie o Hell Awaits, bo to ten krążek z ich dyskografii jest najbardziej taki "brudas metal". Najbardziej piekielny, najbardziej satanistyczny i (może obok RIB) najbardziej czczony przez środowiska związane z undergroundowym black i death metalem. W sumie to Hell Awaits nawet bardziej niż Reign In Blood, albo przynajmniej na równi z nim, dał podwaliny pod death metal. Chyba nie chodzi o to, że kompozycje na nim są trochę dłuższe niż średnia slayerowa? :wink:

_________________
F You may say I'm a dreamer N, but i'm not the only one....... O

RTo nie ludzie, to żmije. D


wolnaludzkosc.pl


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Slayer
PostNapisane: 12 mar 2012, o 19:02 
Offline
Heart Of A Lion

Dołączył(a): 3 gru 2010, o 11:51
Posty: 1127
kompozycje sa o wiele ciekawsze słyszę nawiązania do grania progresywnego np. At Dawn They Sleep

właśnie esencja tego to Diabolous i God Hates Us All a także np. okładka CI , z lat 80 zdecydowanie RIB


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Slayer
PostNapisane: 12 mar 2012, o 19:04 
Offline
Dreamer Deceiver
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 29 paź 2005, o 14:45
Posty: 1649
Esencja czego?

_________________
F You may say I'm a dreamer N, but i'm not the only one....... O

RTo nie ludzie, to żmije. D


wolnaludzkosc.pl


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Slayer
PostNapisane: 12 mar 2012, o 19:08 
Offline
Heart Of A Lion

Dołączył(a): 3 gru 2010, o 11:51
Posty: 1127
brudas-metal jak to określiłeś


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Slayer
PostNapisane: 12 mar 2012, o 19:13 
Offline
Dreamer Deceiver
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 29 paź 2005, o 14:45
Posty: 1649
No właśnie najbardziej brudas metal jest Hell Awaits, żaden inny album SLAYER nie ma takiego brudnego, piwnicznego brzmienia, takich satanistycznych, horrowatych tekstów. Już na pewno to nie pasuje do Diabolus In Musica czy Gods Hates Us All, które w środowiskach brudas metalowych są wręcz wyklęte. Tam padają zarzuty, że to nu metal, że za nowoczesne itp.

Edit. Co do RIB - ma perfekcyjne brzmienie, wyprodukowana przez kolesia zajmującego się wcześniej Beasty Boys czy Run-D.M.C. i jednocześnie wydana w jego wytwórni. Nawet porównaj okładki: z jednej strony rysunek na którym coś w rodzaju diabłów/demonów rozrywa ludzkie ciała, z drugiej obraz Larry'ego Carroll'a (pracującego np. dla New York Times'a), też równie "miły", ale jednak nieco inny poziom.

_________________
F You may say I'm a dreamer N, but i'm not the only one....... O

RTo nie ludzie, to żmije. D


wolnaludzkosc.pl


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Slayer
PostNapisane: 12 mar 2012, o 19:46 
Offline
Metal God
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 23 lip 2004, o 16:25
Posty: 19459
Lokalizacja: Neverland
ja myślę, że dla nomada określenie brudas metal bardziej pasuje do dzieci w przydługawych bluzach słuchających nowszego wcielenia Slayera, niż do old-schoolowców jarających się piwnicznym brzmieniem ;)


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Slayer
PostNapisane: 12 mar 2012, o 19:57 
Offline
Dissident Aggressor
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 2 mar 2005, o 17:30
Posty: 3068
Lokalizacja: Poznań
Też tak to zrozumiałem


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Slayer
PostNapisane: 12 mar 2012, o 20:05 
Offline
Dreamer Deceiver
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 29 paź 2005, o 14:45
Posty: 1649
Czyli np. ostatni KORN jest bardziej brudas metalowy od Severed Survival AUTOPSY lub Seven Chalices TEITANBLOOD? Jeżeli tak, to widocznie nie rozumiałem dobrze wcześniej tego określenia :wink:

_________________
F You may say I'm a dreamer N, but i'm not the only one....... O

RTo nie ludzie, to żmije. D


wolnaludzkosc.pl


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]

Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 162 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 4, 5, 6, 7, 8, 9  Następna strona

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
cron
Powered by phpBB® Forum Software © phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL