Judas Priest - Defenders Of The Faith

Polskie Forum Dyskusyjne
Teraz jest 24 cze 2017, o 14:18

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 333 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 13, 14, 15, 16, 17  Następna strona

Ocen album Sad Wings Of Destiny
Ankieta wygasła 22 kwi 2005, o 17:31
1 0%  0%  [ 0 ]
2 0%  0%  [ 0 ]
3 0%  0%  [ 0 ]
4 0%  0%  [ 0 ]
5 0%  0%  [ 0 ]
6 0%  0%  [ 0 ]
7 12%  12%  [ 3 ]
8 20%  20%  [ 5 ]
9 48%  48%  [ 12 ]
10 20%  20%  [ 5 ]
Liczba głosów : 25
Autor Wiadomość
PostNapisane: 16 lip 2011, o 17:03 
Offline
Green Manalishi
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 13 cze 2011, o 19:31
Posty: 273
Tailgunner napisał(a):
Obok Stained Class moja zdecydowanie ulubiona płyta Priest. Pokazuje jak ogromny, chyba nie do końca wykorzystany, potencjał miały te chłopaki :wink: . Wogóle SWOD, SC i SaS tworzą dla mnie taką magiczną trójcę.


Dlatego lata 70 > 80. Ktoś pisał, że przeważają lata 80 te ze względu na przełomowe płyty jakie powstały w tamtym czasie, ale ja uważam, że cała magia priest to lata 70 te ze swod czy sc na czele. Głębia kompozycji, taka "magiczna" otoczka tych wszystkich dźwięków. Z całym szacuneczkiem do takiego Sentinel, ale tam już tego niema.
rok 1980 to wreszcie lata 70 czy 80 ?


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 16 lip 2011, o 17:52 
Offline
Metal God
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 23 lip 2004, o 16:25
Posty: 19459
Lokalizacja: Neverland
Etanol napisał(a):
Tailgunner napisał(a):
Obok Stained Class moja zdecydowanie ulubiona płyta Priest. Pokazuje jak ogromny, chyba nie do końca wykorzystany, potencjał miały te chłopaki :wink: . Wogóle SWOD, SC i SaS tworzą dla mnie taką magiczną trójcę.


Dlatego lata 70 > 80. Ktoś pisał, że przeważają lata 80 te ze względu na przełomowe płyty jakie powstały w tamtym czasie, ale ja uważam, że cała magia priest to lata 70 te ze swod czy sc na czele. Głębia kompozycji, taka "magiczna" otoczka tych wszystkich dźwięków. Z całym szacuneczkiem do takiego Sentinel, ale tam już tego niema.
rok 1980 to wreszcie lata 70 czy 80 ?


80-89 - lata 80-te.
81-90 - 9. dekada XX wieku.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 16 lip 2011, o 18:16 
Offline
Defender Of The Faith
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 16 lis 2004, o 20:42
Posty: 8446
Cytuj:
Dlatego lata 70 > 80. Ktoś pisał, że przeważają lata 80 te ze względu na przełomowe płyty jakie powstały w tamtym czasie, ale ja uważam, że cała magia priest to lata 70 te ze swod czy sc na czele. Głębia kompozycji, taka "magiczna" otoczka tych wszystkich dźwięków. Z całym szacuneczkiem do takiego Sentinel, ale tam już tego niema.
rok 1980 to wreszcie lata 70 czy 80 ?


Chętnie bym posprzeczał się z Tobą na ten temat, ale jak ? Skoro za koronny argument przedstawiasz fakt, że:

Cytuj:
ja uważam, że cała magia priest to lata 70 te ze swod czy sc na czele. Głębia kompozycji, taka "magiczna" otoczka tych wszystkich dźwięków. Z całym szacuneczkiem do takiego Sentinel, ale tam już tego niema.


Jak z tym polemizowac ? Bo co to jest "magia" ? Dla Ciebie Sentinel nie ma "magii", a dla mnie ma. Mogę co najwyżej napisać, że bez lat 80tych, JP miałoby dzisiaj co najwyzej taki sam status jak chujowe Uriah Heep, czy niezłe Budgie i to jest wymierny fakt, a nie subiektywne pierdolenie o magii ;)

_________________
Tyś jest tu
I w każdym słowie mym
Słyszę Cię
I w każdym czynie mym
I w każdym dniu
Żyjesz w sercu mym


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 16 lip 2011, o 18:36 
Offline
Machine Man
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 16 lis 2004, o 23:06
Posty: 2338
Lokalizacja: Katowice
kurna Sinner nie jesteś konsekwentny...burzysz się jak Dickinson mówi, że cośtam jest gównem albo jak ktoś nazywa szajsem jakiś zespół, a sam piszesz o bardzo dobrej skądinąd kapeli, że jest chujowa.

_________________
Do you realize?!
Do you realize?!
This world is totally Fugazi!


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 16 lip 2011, o 18:38 
Offline
Defender Of The Faith
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 16 lis 2004, o 20:42
Posty: 8446
Tailgunner napisał(a):
kurna Sinner nie jesteś konsekwentny...burzysz się jak Dickinson mówi, że cośtam jest gównem albo jak ktoś nazywa szajsem jakiś zespół, a sam piszesz o bardzo dobrej skądinąd kapeli, że jest chujowa.



Jak przeproszą Blackmore'a i Lorda za bezczelne kopiowanie to obiecuję, że odszczekam :wink:

Nawet pisemne przeprosiny na łamach judaspriest.pl dostaną

EDIT- z drugiej strony to Ty jesteś niekonsekwentny. Próbujesz uchodzić za fana jakichś ambitnych brzmień, BS jest dla Ciebie "za prosta", a tutaj bronisz prymitywnej kserówki.

_________________
Tyś jest tu
I w każdym słowie mym
Słyszę Cię
I w każdym czynie mym
I w każdym dniu
Żyjesz w sercu mym


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 16 lip 2011, o 19:00 
Offline
Machine Man
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 16 lis 2004, o 23:06
Posty: 2338
Lokalizacja: Katowice
Za prosta? w którym to było roku jeszcze przypomnij :wink: .

_________________
Do you realize?!
Do you realize?!
This world is totally Fugazi!


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 16 lip 2011, o 20:57 
Offline
Green Manalishi
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 13 cze 2011, o 19:31
Posty: 273
Cytuj:
Chętnie bym posprzeczał się z Tobą na ten temat, ale jak ? Skoro za koronny argument przedstawiasz fakt, że:

Równie dobrze mógłbym napisać, że bardziej mi się podoba i już :o też byłby to jakiś argument. Co innego dyskutować o wpływach, suchych faktach, co innego o emocjach towarzyszących przy słuchaniu muzyki. Jeżeli stawiamy za punkt odniesienia - ostateczne dopracowanie stylu heavy metal, ugruntowanie pozycji i stworzenie statusu gwiazd rocka to okej. Wszystko sprowadzasz do matematycznych wyliczeń. Dla mnie Sentinel jest średniakiem ze sztucznie wytworzonym klimacikiem, który samoistnie wytwarza się przy słuchaniu płyt z lat 70tych i p oto właśnie mamy forum aby pisać tego typu rzeczy.
Jak ustalimy jakiś punkt odniesienia to dyskusja będzie miała jakieś podstawy dla przytaczania argumentów merytorycznych a na chwilę obecną napisałem, że wolę lata 70te za magiczną otoczkę i już :P


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 17 lip 2011, o 03:19 
Offline
Green Manalishi
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 5 cze 2011, o 00:55
Posty: 356
sinner napisał(a):
Tailgunner napisał(a):
kurna Sinner nie jesteś konsekwentny...burzysz się jak Dickinson mówi, że cośtam jest gównem albo jak ktoś nazywa szajsem jakiś zespół, a sam piszesz o bardzo dobrej skądinąd kapeli, że jest chujowa.



Jak przeproszą Blackmore'a i Lorda za bezczelne kopiowanie to obiecuję, że odszczekam :wink:

Nawet pisemne przeprosiny na łamach judaspriest.pl dostaną

EDIT- z drugiej strony to Ty jesteś niekonsekwentny. Próbujesz uchodzić za fana jakichś ambitnych brzmień, BS jest dla Ciebie "za prosta", a tutaj bronisz prymitywnej kserówki.


Bo Blackmore z Lordem nikogo nie kopiowali:) Pierwszy przykład z brzegu to "Child in time"


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 21 lip 2011, o 03:31 
Offline
Defender Of The Faith
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 16 lis 2004, o 20:42
Posty: 8446
Cytuj:
Bo Blackmore z Lordem nikogo nie kopiowali:) Pierwszy przykład z brzegu to "Child in time"


A u Was bija Murzynów... :P :P

Gdzie napisałem, że DP nikogo nie kopiowało, albo że uważam DP za wybitną kapelę ? :wink:

_________________
Tyś jest tu
I w każdym słowie mym
Słyszę Cię
I w każdym czynie mym
I w każdym dniu
Żyjesz w sercu mym


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 21 lip 2011, o 08:15 
Offline
Heart Of A Lion

Dołączył(a): 3 gru 2010, o 11:51
Posty: 1127
Wybitne w Deep Purple jest to,że ten zespół bardziej niż inne poprawia człowiekowi humor,przynajmiej ja tak mam


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 21 lip 2011, o 12:18 
Offline
Green Manalishi
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 13 cze 2011, o 19:31
Posty: 273
BreakLaw napisał(a):
Wybitne w Deep Purple jest to,że ten zespół bardziej niż inne poprawia człowiekowi humor,przynajmiej ja tak mam

Zaraz Sinner napisze, że to żaden argument za DP bo nie wyciągnąłeś pierwiastka z liczby sprzedanych płyt zespołów inspirujących się DP i nie dodałeś do ilość kawałków na 3 płytach silnia minus ilość obrotów cd w odtwarzaczu przez 10 minut.



:P


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 21 lip 2011, o 22:14 
Offline
Killing Machine
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 26 gru 2003, o 18:33
Posty: 2081
Lokalizacja: Warszawa
Sad Wings of Destiny to tak naprawdę pierwsza ważna płyta JP. Zawiera klasyki, które do tej pory stanowią ważną część setlisty. Tyrant i Genocide z Live Insurrection pokazują, jak bardzo ta płyta przetrwała próbę czasu. Poza tym wtedy już tworzył się styl, hartowała się stal, a już pojawiły się dojrzałe dzieła, jak Victim of Changes...

_________________
It's Tuesday Night And The Priest Is Back!!!


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 22 lip 2011, o 00:14 
Offline
Evening Star
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 27 lut 2011, o 00:43
Posty: 52
Ta płyta to klasyk, przez wielu ekspertów uznawana za pierwszy w 100% heavy metalowy krążek ale ja... nie mogę jej słuchać. Jej brzmienie jest tak fatalne, że zakrawa to na sabotaż. A przecież większość z tych kompozycji to geniusz kult i armageddon :twisted: tyle że słychać to dopiero na UITE gdzie wspomniane Tyrant, Genocide, VoC albo the Ripper zmiatają wszystko z powierzchni ziemi. Wcale się więc nie dziwię, że w czasach swej premiery przeszła prawie niezauważona (tak słyszałem :roll: ), na szczęście znalazł się jakiś mądry człowiek w CBS który dostrzegł potencjał i dał przymierającym głodem muzykom kontrakt i warunki techniczne godne przyszłych Bogów Metalu :!: co zaowocowało wcale nie gorszym a dużo ostrzej kopiącym Sin After Sin. that'smy opinion

_________________
Pounding the world like a battering ram!


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 22 lip 2011, o 01:14 
Offline
Machine Man
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 16 lis 2004, o 23:06
Posty: 2338
Lokalizacja: Katowice
brzmienie jest cudowne.. Jest selektywnie, mrocznie, wyraziście. To były kurna lata 70... Czy wszystko musi brzmieć jak British Steel ? SaS jest rzeczywiście ostrzejsze ale absolutnie w niczym nie umniejsza to potęgi poprzednika.

_________________
Do you realize?!
Do you realize?!
This world is totally Fugazi!


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 22 lip 2011, o 01:23 
Offline
Green Manalishi
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 5 cze 2011, o 00:55
Posty: 356
BreakLaw napisał(a):
Wybitne w Deep Purple jest to,że ten zespół bardziej niż inne poprawia człowiekowi humor,przynajmiej ja tak mam

No ostatnimi czasy coraz mniej poprawiają mi humor, ale fakt, że jak widzę popisy młodego Ryszarda czy Lorda to humor zdecydowanie mi się poprawia :D


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 22 lip 2011, o 01:39 
Offline
Green Manalishi
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 5 cze 2011, o 00:55
Posty: 356
sinner napisał(a):
Cytuj:
Bo Blackmore z Lordem nikogo nie kopiowali:) Pierwszy przykład z brzegu to "Child in time"


A u Was bija Murzynów... :P :P

Gdzie napisałem, że DP nikogo nie kopiowało, albo że uważam DP za wybitną kapelę ? :wink:


Ok, nie napisałeś.
To może podasz jednak przykład tego bezczelnego kopiowania DP przez Uriah Heep. Chyba nie chodzi o to, że wykorzystywali w swojej muzyce podobnie jak Purple organy Hammonda :D Tak się składa, że to jeden z moich ulubionych zespów, prawda, że nie przetrwali próby czasu tak jak DP, ale z tym bezczelnym kopiowaniem chyba trochę przesadziłeś. Kopią jakich utwórów DP jest "July morning", "Lady in black" czy "Gypsy"? Dla mnie to po prostu niepowatarzalny styl i klimat Uriah Heep.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 6 sie 2011, o 10:54 
Offline
Heart Of A Lion

Dołączył(a): 3 gru 2010, o 11:51
Posty: 1127
Dallas napisał(a):
Ta płyta to klasyk, przez wielu ekspertów uznawana za pierwszy w 100% heavy metalowy krążek ale ja... nie mogę jej słuchać. Jej brzmienie jest tak fatalne, że zakrawa to na sabotaż. A przecież większość z tych kompozycji to geniusz kult i armageddon :twisted: tyle że słychać to dopiero na UITE gdzie wspomniane Tyrant, Genocide, VoC albo the Ripper zmiatają wszystko z powierzchni ziemi. Wcale się więc nie dziwię, że w czasach swej premiery przeszła prawie niezauważona (tak słyszałem :roll: ), na szczęście znalazł się jakiś mądry człowiek w CBS który dostrzegł potencjał i dał przymierającym głodem muzykom kontrakt i warunki techniczne godne przyszłych Bogów Metalu :!: co zaowocowało wcale nie gorszym a dużo ostrzej kopiącym Sin After Sin. that'smy opinion


Dla mnie Sin after Sin to jednak dużo gorszy album niż Sad Wings of Destiny i wcale nie uważam by brzmienie SWOD było słabe ,ma ono swój klimat,jakościowo jest conajmiej neutralne ,dla mnie Sad Wings of Destiny to jest taki best-off wczesnej działalnosci zespołu, liczba klasyków jak album nr 2. w dyskografii poraża, Victim of Changes,Dreamer Deceiver,Tyrant,Ripper, słabizn nie ma,a jednak na SaS jest troszkę niespójności, nie wiem może ja jakoś nie czaję tej płyty ,takich momentów jak chociażby Here Come the Tears czy Last Rose of Summer , zdaję sobie sprawę ,że jest to ważna płyta dla heavy-metalu,ale nie do końca mi pochodzi. Rewelacyjne Sinner,Starbreaker i Dessident Agressor to za mało jako całościowy obraz.
Sin after Sin oceniam i tak wysoko ,z 8/10 ,w skali rocka ogólnie 9/10,ale Sad Wings of Destiny to dla mnie jedna z najwspanialszych płyt ogólnie


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 6 sie 2011, o 13:49 
Offline
Machine Man
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 16 lis 2004, o 23:06
Posty: 2338
Lokalizacja: Katowice
Here Come the Tears jest niesamowite, pokazuje jak doskonałym i potrafiącym zinterpretować, wczuć się w nastrój utworu wokalistą jest Rob Halford. Poza tym zawsze uważałem , że całkowicie niedoceniane są Let us Pray i Call for the Priest/Raw Deal. Obydwa mało piosenkowe ale zato bardzo ciekawe instrumentalnie, nawet trochę progresywne. Solówki są znakomite i ciekawie skonstruowane.

_________________
Do you realize?!
Do you realize?!
This world is totally Fugazi!


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 6 sie 2011, o 14:11 
Offline
Stained Class King
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 27 mar 2008, o 13:54
Posty: 5847
Wg mnie SAS to najciekawszy, najmniej oczywisty, najbardziej przemyślany kompozycyjnie, technicznie najprecyzyjniejszy i subiektywnie najlepszy krążek Priest. Zdecydowanie dojrzalszy, doskonalszy od SWoD jak dla mnie. Nie ma na SAS słabego utworu. Co prawda Raw Deal, Let Us Prey mogą wydawać się nieco odhumanizowane, ale mi to nie przeszkadza w ogóle, bez perkusji Simona może byłoby bardziej rockersko, ale te utwory IMO wiele by wtedy straciły. SWoD to 10/10, ale SAS wychodzi u mnie poza skalę :) .


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 6 sie 2011, o 14:46 
Offline
Heart Of A Lion

Dołączył(a): 3 gru 2010, o 11:51
Posty: 1127
Tailgunner napisał(a):
że całkowicie niedoceniane są Let us Pray i Call for the Priest/Raw Deal.


aż będe musiał sobie oba odświeżyć,bo dawno nie słuchałem


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]

Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 333 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 13, 14, 15, 16, 17  Następna strona

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
cron
Powered by phpBB® Forum Software © phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL