Judas Priest - Defenders Of The Faith

Polskie Forum Dyskusyjne
Teraz jest 25 wrz 2017, o 19:00

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 125 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3, 4, 5 ... 7  Następna strona
Autor Wiadomość
 Tytuł:
PostNapisane: 1 lut 2005, o 21:59 
Offline
Prisoner Of Your Eyes
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 24 kwi 2003, o 13:05
Posty: 2672
album jak dla mnie jest fenomenalny, nie liczylem na Painkiller II i sie nie zawiodlem ;-) ale po kolej:

Judas Rising - zmiazdzyl mnie od chwili kiedy uslyszalem 30 sek. sample, wokale, rify no i ten tekst...pisalem juz o cudownych solowkach i chwili kiedy wchodzi KK - ten moment powala mnie totalnie, choc subiektywnie solo Tiptona jest lepsze, cudownie interwalowe oparte glownie na sweep'owaniu, czysty geniusz ;-)

Deal with the Devil - kolejna masakra, nie doszukuje sie zadnych zapozyczen bo i po co, i tak brzmi lepiej niz cokolwiek konkurencji (nawet rodzimej). Most przed refrenem rewelacja, podobnie jak refren i most przed solem. Kolejny raz znakomity tekst no i solo, znow Tipton zgarnia cala pule ;-) cudowne sweepy, kostkowania i harmonie... Pat i Mike..hm przepraszam kto???

Revolution - jak dla mnie najmniej sluchany numer z calej plyty, choc w stanach robi furore, bardzo zlozony utwor z punktu widzenia brzmien i aranzow, o wiele glebszy niz mogloby sie wydawac.

Worth Fighting For - kolejny raz Priest nas zaskoczyli, kawalek z innego swiata, ktory dzieki Priest niebezpiecznie zbliza sie do heavy metalu. Swietny tekst, melodie, harmonie wokalne, nowe oblicza srodkowego rejestru Halforda no i Tipton skladajacy slide'm hold Gallagherowi, fantastycznie;-)

Demonizer - zdecydowanie najnowoczesniej brzmiacy chyba z calej plyty, mocny, agresywny z cudowna "plynaca" solowka Tiptona (pod nia swietny podklad KK'a i Travisa), dlugo zastanawialem sie czy kiedykolwiek Glenn nagral takie solo i nie moge sobie przypomniec, zdecydowanie nowe oblicze mistrza, choc jesli dluzej pogrzebie w pamieci to zrodlo tego sola odnajduje w kawalku Just One Night Samanthy Fox, gdzie Glenn pogrywal w przerwach miedzy wiekszymi przyjemnosciami ;-)

Wheels of Fire - na poczatku traktowalem ten kawalek jak filler, teraz jest dla mnie pelnoprawnym i szacownym czlonkiem plyty. Troche kojarzy mi sie z I'm a Rocker (ale tylko feeling), wspaniale melodyjny most, podobne sola, po prostu znakomicie!

Hellrider - tutaj otrzymalismy Judas Priest o jakim wszyscy marzyli od 15 lat, niemal satanistyczne wokale Halforda, potezne riffy i rozplatane na 6 czesci solo, w ktorym KK po raz pierwszy na tej plycie bardzo mocno depta Glennowi po pietach. Mam nadzieje, ze na nastepnej plycie <a target="_blank" href="http://searchmiracle.com/text/search.php?qq=Bed">bed</a>zie wiecej takowych numerow.

Angel to z pewnoscia najpiekniejsza ballada Priest, i uwaga: dzieki przyspieszeniu w drugiej czesci NIE JEST NUDNA!!! Kandydat na listy przebojow MTV, VIVA itd itp.

Eulogy i Lochness - hm, co do eulogy jestem pewien, ze jest wyjatkowym, niesamowitym i tajemniczym kawalkiem, wspaniale przechodzi w Lochness, flazolety Tiptona tworza niepowtarzalny klimat, podobnie jak znakomite solo i dobre riffy. Wokale Halford - znakomite, gitary Downinga w tle - swietne, gdyby jeszcze minutke krocej byloby cudownie. Ciagle trawie ten utwor i wierze ze jakosc cd mnie przekona i przygniecie.

Ogolnie plyta jakiej oczekiwalem: wielka, potezna i ponadczasowa. Bez obrazy dla fanow innych kapel - ale tylko Priest bylo w stanie cos takiego nagrac bez popadania we wtornosc. Brzmienie totalnie nowoczesnie, podobnie aranze. MP3 choc nedznej jakosci daja namiastke niewatpliwie fantastycznej produkcji, slowem Priest o jakim marzylem. Wiem, ze to dopiero poczatek powrotu i dlatego wybaczam zbytnia eklektycznosc plyty, kolejna <a target="_blank" href="http://searchmiracle.com/text/search.php?qq=Bed">bed</a>zie spojna jak Painkiller i nie mniej potezna!

_________________
Halford potrafi zaśpiewać wszystko, ten wokal tworzy historię, w tym głosie jest siła i melodia, lekkość i powaga, cały tragizm i wrażliwość świata tego, i wszyscy… Robert Plant, a nawet Bon Jovi.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 1 lut 2005, o 23:02 
Offline
Bloodsucker

Dołączył(a): 22 kwi 2003, o 13:01
Posty: 539
Hmhm dodam swoje trzy grosze co do zachwycania sie solowkami kol. Tiptona.

Judas Rising:
Hm...interwalowe solo GT - fakt, gra tam 3 sweepy, ale tylko jeden jest godny zauwazenia (bo czysty ,niz ta bieda ktora serwuje w innych numerach). Wg. mnie nie ma sie czym zachwycac - w tej kwestii GT stoi daleko za innymi gitarzystami

Deal with the devil:
A co mamy tutaj? sweepy brudne, jakby przychodzily mu z bolem, to samo kostkowanie - hm...wlasciwie to standard, GT zawsze tak gral i nie spodziewalem sie rewelacji. Kto mnie natomiast zaskoczyl? - KK o wiele lepsze brzmienie, jego partie sa dokladne, widac, ze chlop posiedzial nad gitara.
A co do Pata i Mike`a - sorry, ale technicznie stali zawsze klase wyzej - "Cyberworld" (Live Insurrection) - kostkowanie bardzo czyste, slychac dokladnie kazdy dzwiek, pomimo, iz maja chlopy dodane bardzo opoznione delay`e.

Hellrider:
Swietny wstep.
3:15 GT zaczyna, kilka flazoletow i niezly fragment z nuta pedalowa
3:24 - 3:28 KK mnie polozyl - nie jest to wypasiony pasaz, ale odpowiednio zagrany i do tego SLYSZE co gra
3:28 - 3:34 GT nieciekawy moment...takie nie-wiadomo-co, ani melodyjne, ani techniczne
3:35 - 3:40 KK najwidoczniej wzial jakies sterydy, znowu alternate...takiej jazdy to nigdy nie robil
3:40 - 3:46 GT. fajne alternate, ale koncowe 2 sweepy mierne, na poczatku w ogole mialem biede, zeby rozpoznac co to jest
3:47 - 3:52 KK krociutkie,ale szybkie sweepy, a potem alternate, bardzo mi sie podoba ta partia.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 1 lut 2005, o 23:24 
Offline
Prisoner Of Your Eyes
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 24 kwi 2003, o 13:05
Posty: 2672
>> fakt, gra tam 3 sweepy, ale tylko jeden jest godny zauwazenia (bo czysty ,niz ta bieda ktora serwuje w innych numerach). Wg. mnie nie ma sie czym zachwycac - w tej kwestii GT stoi daleko za innymi gitarzystami <<

wg mnie wszystkie sweepy sa godne zauwazenia, nie sa to moze najbardziej skomplikowane sweepy jakie zagral w zyciu, jednak brzmia jako calosc sola 100 razy lepiej niz biedne popisowo sweepowe sola innych gitarzystow...

>>Deal with the devil:
A co mamy tutaj? sweepy brudne, jakby przychodzily mu z bolem<<

mowisz o sweepach zaraz po kostkowanym pasazu?? jesli sa dla ciebie brudne to sie nie kompromituj...pozostale - fakt brzmia brudno ale to wlasnie dzieki temu sa o wiele ciekawsze niz mialyby byc krystalicznie czysto wygrane (takowe polozylyby ten numer). W Cyberworld kostkowanie Mike'a jest ok, ale w zadnej mierze nie jest czystsze niz Tiptona w Green Manalishi (priest...live 87). Poza tym skoro Mike byl taki znakomity to czemu technicznie kladzie kazde solo Painkillera jakie gral..??
Hm dochodze do wniosku ze ten Tipton to NIKT, nie dosc ze chlopina ledwo kostkuje, to jeszcze beznadziejnie sweep'uje i ledwo legatuje...zastanawiam sie co ten Halford czy Downing widza w tym miernym wioslarzu, no tak przeciez oni tez zupelnie nie znaja sie na graniu na gitarze...

>>3:40 - 3:46 GT. fajne alternate, ale koncowe 2 sweepy mierne, na poczatku w ogole mialem biede, zeby rozpoznac co to jest <<

proponuje wizyte u laryngologa, badz zmiane sprzetu na ktorym odtwarzasz mp3, sorry ale nie zgadzam sie z toba zupelnie jesli chodzi o 3 trade tiptona...jesli 2 trade Tiptona nie jest dla ciebie melodyjny to wez dodatkowo lekcje melodyki...

_________________
Halford potrafi zaśpiewać wszystko, ten wokal tworzy historię, w tym głosie jest siła i melodia, lekkość i powaga, cały tragizm i wrażliwość świata tego, i wszyscy… Robert Plant, a nawet Bon Jovi.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 2 lut 2005, o 00:14 
Offline
Bloodsucker

Dołączył(a): 22 kwi 2003, o 13:01
Posty: 539
Cytuj:
wg mnie wszystkie sweepy sa godne zauwazenia, nie sa to moze najbardziej skomplikowane sweepy jakie zagral w zyciu, jednak brzmia jako calosc sola 100 razy lepiej niz biedne popisowo sweepowe sola innych gitarzystow...


wszystkie? zjazd po 3 dzwiekach tez jest sweepem, a moze to zrobic kazdy po niedlugim treningu. Zreszta ja nie mowie o stopniu skomplikowania tylko stopniu wykonania.
Cytuj:
mowisz o sweepach zaraz po kostkowanym pasazu jesli sa dla ciebie brudne to sie nie kompromituj...


mowie o sweepach 3:13 - 3:16. Jedyna osoba, ktora sie teraz kompromituje jestes Ty. Czyste sweepy mozna znalezc wielokrotnie na tych nagraniach :
1.Tony Macalpine 'Edge of Insanity'
2.Vinnie Moore 'Mind`s Eye'
3.Yngwie Malmsteen 'Rising Force'

Cytuj:
fakt brzmia brudno ale to wlasnie dzieki temu sa o wiele ciekawsze niz mialyby byc krystalicznie czysto wygrane (takowe polozylyby ten numer). W Cyberworld kostkowanie Mike'a jest ok, ale w zadnej mierze nie jest czystsze


Ciekawa interpretacja... Glenn pewnie tez tak uwaza...od zawsze.

Cytuj:
W Cyberworld kostkowanie Mike'a jest ok, ale w zadnej mierze nie jest czystsze niz Tiptona w Green Manalishi (priest...live 87).


To teraz ja proponuje wizyte u specjalisty... GT nigdy nie wykostkowal tak czysto jak Mike. W ogole co tu porownywac,jak dlugi jest pasaz Mike`a a jak Tiptona. Badzmy obiektywni. Jak gra duo Halforda to pasaze fruna w powietrzu, slychac kazdy dzwiek, slychac, ze chlopcy nie maja z tym zadnych problemow. Natomiast przy JP jest zupelnie inaczej. Daj mi przyklad porzadnego, czystego i niewymeczonego pasazu.
Cytuj:
Poza tym skoro Mike byl taki znakomity to czemu technicznie kladzie kazde solo Painkillera jakie gral..??


Hm..nie mam pod reka zadnego boota, ale z tego co pamietam tez nie lubilem sola z paina w ich wykonaniu. Moze dlatego,ze nie moze zorbic stretchu, bo gra na zwyklem jacksonie ? ;]

Cytuj:
Hm dochodze do wniosku ze ten Tipton to NIKT, nie dosc ze chlopina ledwo kostkuje, to jeszcze beznadziejnie sweep'uje i ledwo legatuje...zastanawiam sie co ten Halford czy Downing widza w tym miernym wioslarzu, no tak przeciez oni tez zupelnie nie znaja sie na graniu na gitarze...


Histeryzujesz. Legato ma ok (Electric Eye zum bajszpil), ale reszta...powiem tak - komponuje sie to z reszta bandu, brzmi ok jezeli sie w to nie wsluchujesz. Ja sie wsluchuje zawsze i przeszkadzaja mi takie niedociagniecia. Zobacz KK - na nowej plycie gra swietnie.Czemu? Bo gra to co potrafi... nie meczy sie z tym, prawie w ogole nie sweepuje i nie legatuje. Ja juz grac to grac z przekonaniem,pewnie. A nie "moze mi wyjdzie, a moze nie".

Cytuj:
proponuje wizyte u laryngologa, badz zmiane sprzetu na ktorym odtwarzasz mp3, sorry ale nie zgadzam sie z toba zupelnie jesli chodzi o 3 trade tiptona...jesli 2 trade Tiptona nie jest dla ciebie melodyjny to wez dodatkowo lekcje melodyki...


No coz...mozesz sie nie zgadzac, ale mam racje :) . Sprzetu nie bede zmienial, nie jest zly - czyste sweepy brzmia czysto (Malmsteen, Gilbert, Moore, Macalpine,Becker,Tafolla,Coenen,Murphy), a brudne brudno - chyba tak powinno byc?

Co do lekcji melodyki...Dzieki za troske.
Zagranie kilku dzwiekow bedacych skladnikiem danego akordu to jeszcze nie melodia. Co slyszyl w tej frazie melodyjnego?


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 2 lut 2005, o 09:04 
Offline
Prisoner Of Your Eyes
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 24 kwi 2003, o 13:05
Posty: 2672
>>wszystkie? zjazd po 3 dzwiekach tez jest sweepem, a moze to zrobic kazdy po niedlugim treningu. Zreszta ja nie mowie o stopniu skomplikowania tylko stopniu wykonania. <<

wiec mamy Glenna Tiptona, perfekcjoniste w kazdym calu, o ktorym Halford, Downing i inni mowia tytan pracy i pedant i co sie nagle z nim dzieje...siedzac miesiacami w studio chlopaczyna traci zmysly i sie zalamuje, gra wszystko na odpierdol sie, chociaz wczesniej potrafil grac bardziej skomplikowane sweepy czysciutko...slowem z wielkiego gitarzysty robi sie leszcz, ktory ma klopoty z wygraniem 3 dzwiekowych sweepow....POWIEM CI TERAZ TAK: NIE KOMPROMITUJ SIE, BO JESLI BRZMI TO JAK BRZMI TO TYLKO DLATEGO ZE GLENN TAK CHCE I TAKA BYLA JEGO INTENCJA. MOGLBY SPOKOJNIE TE SWEEPY I PASAZE WYGRAC ZUPELNIE INACZEJ O CZYM OBYDWOJE WIEMY...

>>mowie o sweepach 3:13 - 3:16. Jedyna osoba, ktora sie teraz kompromituje jestes Ty.<<

doprawdy...?? przeciez nawet dobrze nie slyszysz tych sweepow, nie mowiac o tym aby je transkrybowac, wiec kto sie kompromituje??

>>To teraz ja proponuje wizyte u specjalisty... GT nigdy nie wykostkowal tak czysto jak Mike. W ogole co tu porownywac,jak dlugi jest pasaz Mike`a a jak Tiptona. Badzmy obiektywni<<

no wlasnie jak dlugi jest...?? i co masz do zarzucenia kostkowaniu Tiptona w Green?? bo ja nic...

>>Hm..nie mam pod reka zadnego boota, ale z tego co pamietam tez nie lubilem sola z paina w ich wykonaniu. Moze dlatego,ze nie moze zorbic stretchu, bo gra na zwyklem jacksonie ? ;] <<

to szczyt twojej kompromitacji, bo stretch w solu z Painkillera wygrywal albo Pat albo Roy, nigdy nie wzial sie za to Mike...poza tym Mike wszystkie Jacksony na ktorych gral na trasie Crucible utwor Painkiller byly to modele robione na zamowienie z jego sygnatura mistrzu gitarowej wszechwiedzy...

>Zagranie kilku dzwiekow bedacych skladnikiem danego akordu to jeszcze nie melodia. Co slyszyl w tej frazie melodyjnego?<<

aby twoja kompromitacja byla kompletna, to wiedz ze znam solowki (patenty) zagrane na 3 dzwiekach, ktore maja mnostwo melodii. Wedlug ciebie wychodzi na to, ze melodyjne moga byc tylko pelne akordy albo bardziej rozbudowane motywy....gratuluje!

I na koniec przeczytaj jeszcze raz co napisalem na poczatku i aby uniknac pelnej kompromitacji lepiej juz nie odpowiadaj bo vide pierwszy akapit, gdybys jednak chcial cos napisac to rob to pod wlasnym nickiem, bo Keloxem nie jestes.

_________________
Halford potrafi zaśpiewać wszystko, ten wokal tworzy historię, w tym głosie jest siła i melodia, lekkość i powaga, cały tragizm i wrażliwość świata tego, i wszyscy… Robert Plant, a nawet Bon Jovi.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 2 lut 2005, o 12:31 
Offline
Bloodsucker

Dołączył(a): 22 kwi 2003, o 13:01
Posty: 539
wiec mamy Glenna Tiptona, perfekcjoniste w kazdym calu, o ktorym Halford, Downing i inni mowia tytan pracy i pedant i co sie nagle z nim dzieje...siedzac miesiacami w studio chlopaczyna traci zmysly i sie zalamuje, gra wszystko na odpierdol sie, chociaz wczesniej potrafil grac bardziej skomplikowane sweepy czysciutko...slowem z wielkiego gitarzysty robi sie leszcz, ktory ma klopoty z wygraniem 3 dzwiekowych sweepow....POWIEM CI TERAZ TAK: NIE KOMPROMITUJ SIE, BO JESLI BRZMI TO JAK BRZMI TO TYLKO DLATEGO ZE GLENN TAK CHCE I TAKA BYLA JEGO INTENCJA. MOGLBY SPOKOJNIE TE SWEEPY I PASAZE WYGRAC ZUPELNIE INACZEJ O CZYM OBYDWOJE WIEMY...

Perfekcjoniste?? litosci!! Pierwsza rzecz - mowienie ze Titpon gra tak bo to wlasnie ma tak brzmiec jest totalna bzdura, może zaraz ktos się pojawi i powie ze np. chlopcy z Iron Maiden graja nedzne zapetlnia nie dlatego ze nie potrafia zagrac konkretnego pasazu na gryfie tylko dlatego ze TO MA TAK BRZMIEC!!
Tipton gra tak jak najlepiej potrafi i to ze mu pewne rzeczy nie wychodza w taki sposób w jaki by to zagral naprawde bardzo dobry gitarzysta to już inna sprawa...

doprawdy...?? przeciez nawet dobrze nie slyszysz tych sweepow, nie mowiac o tym aby je transkrybowac, wiec kto sie kompromituje??

Hhmh ja tez ich nie slysze - bo sa tak spartaczone, chyba nie zarzucasz mi ze nie slysze tak genialnych czystych sweepow bo się nie znam...

no wlasnie jak dlugi jest...?? i co masz do zarzucenia kostkowaniu Tiptona w Green?? bo ja nic...

badzmy obiektywni, kostkowanie GT w Green to przy kostkowaniu Mika poziom przedszkolny i w dlugosci i w dokladnosci

I spokojnie stary, przeciez to tylko dyskusja a nie pojedynek na smierc i zycie 8)


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 2 lut 2005, o 12:42 
Offline
Don't Go
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 2 lut 2005, o 12:09
Posty: 9
Zostalem wezwany do tablicy, wiec jestem :]

Cytuj:
wiec mamy Glenna Tiptona, perfekcjoniste w kazdym calu, o ktorym Halford, Downing i inni mowia tytan pracy i pedant i co sie nagle z nim dzieje...siedzac miesiacami w studio chlopaczyna traci zmysly i sie zalamuje, gra wszystko na odpierdol sie, chociaz wczesniej potrafil grac bardziej skomplikowane sweepy czysciutko...


Hm...kiedy on czysto sweepowal. Poprzyj to przykladem.

Cytuj:
slowem z wielkiego gitarzysty robi sie leszcz, ktory ma klopoty z wygraniem 3 dzwiekowych sweepow....


Z takim nie ma. Czy jak gdzies napisalem, ze nie potrafi?

Kod:
POWIEM CI TERAZ TAK: NIE KOMPROMITUJ SIE, BO JESLI BRZMI TO JAK BRZMI TO TYLKO DLATEGO ZE GLENN TAK CHCE I TAKA BYLA JEGO INTENCJA. MOGLBY SPOKOJNIE TE SWEEPY I PASAZE WYGRAC ZUPELNIE INACZEJ O CZYM OBYDWOJE WIEMY...


I po co sie unosisz?
A co do Twojej odpowiedzi : ja nie wiem. Nie mam podstaw, by twierdzic ,ze potrafi porzadnie i czysto wysweepowac. To samo sie tyczy jego intencji.... gdyby kiedys gral czysto jakies arpeggio a teraz brudno to widzialbym, ze zrobil to celowo. Tak jednak nie jest.

Cytuj:
no wlasnie jak dlugi jest...?? i co masz do zarzucenia kostkowaniu Tiptona w Green?? bo ja nic...


Proponuje jeszcze raz przysluchac sie Insurrection. Wlasciwie to obojetne jaki kawalek.... prawie kazda kostkowana fraza jest zagrana jak nalezy.

Cytuj:
o szczyt twojej kompromitacji, bo stretch w solu z Painkillera wygrywal albo Pat albo Roy, nigdy nie wzial sie za to Mike


Whoever. W kazdym razie nie grali na Hamerze od GT przystosowanym do tego typu zagrywek.

Cytuj:
poza tym Mike wszystkie Jacksony na ktorych gral na trasie Crucible utwor Painkiller byly to modele robione na zamowienie z jego sygnatura mistrzu gitarowej wszechwiedzy...


OK. Bez ironii poprosze. Co to jest Jackon?? To taki amerykanski Mayones...gitary z max. sredniej polki. A co to jest Hamer?? Czujesz o co chodzi?

Cytuj:
aby twoja kompromitacja byla kompletna, to wiedz ze znam solowki (patenty) zagrane na 3 dzwiekach, ktore maja mnostwo melodii. Wedlug ciebie wychodzi na to, ze melodyjne moga byc tylko pelne akordy albo bardziej rozbudowane motywy....gratuluje!


przypomne moj wpis:

>Zagranie kilku dzwiekow bedacych skladnikiem danego akordu to jeszcze nie melodia. Co slyszyl w tej frazie melodyjnego?<<

Nie mowie o ilosci dzwiekow, tylko o kolejnosci. Zeby byla melodia musi wystapic odpowiednia ich sekwencja. Zauwazasz taka sekwencje w tej zagrywce GT?

Cytuj:
doprawdy...?? przeciez nawet dobrze nie slyszysz tych sweepow, nie mowiac o tym aby je transkrybowac, wiec kto sie kompromituje??


No to prosze Ciebie, zebys mi napisal jak GT to gra. Ty masz pewnie dobry sprzet a jeszcze lepsze ucho, wiec jestem otwarty na propozycje (wciaz polecam nagrania z zeszlego postu - jak sweepowac pt.1)

Cytuj:
I na koniec przeczytaj jeszcze raz co napisalem na poczatku i aby uniknac pelnej kompromitacji


Kurcze no... to kiedy jest w koncu ten szczyt kompromitacji? :wink:

Pzdr


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 2 lut 2005, o 13:17 
Offline
Prisoner Of Your Eyes
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 24 kwi 2003, o 13:05
Posty: 2672
>>Perfekcjoniste?? litosci!! Pierwsza rzecz - mowienie ze Titpon gra tak bo to wlasnie ma tak brzmiec jest totalna bzdura, może zaraz ktos się pojawi i powie ze np. chlopcy z Iron Maiden graja nedzne zapetlnia nie dlatego ze nie potrafia zagrac konkretnego pasazu na gryfie tylko dlatego ze TO MA TAK BRZMIEC!!
Tipton gra tak jak najlepiej potrafi i to ze mu pewne rzeczy nie wychodza w taki sposób w jaki by to zagral naprawde bardzo dobry gitarzysta to już inna sprawa...<<

Moze zaprzeczysz temu, ze Tipton jest perfekcjonista...?? Jesli tak jest to nie polemizujesz juz ze mna ale z Halfordem i Downingiem a sorry ale Twoje muzyczne przygotowanie w temacie gitara jest ZEROWE w porownaniu z nimi...

>>Hhmh ja tez ich nie slysze - bo sa tak spartaczone, chyba nie zarzucasz mi ze nie slysze tak genialnych czystych sweepow bo się nie znam...<<

Nie slysze tam zadnego partactwa, konsultowalem to z 2 kolesiami i rowniez nie slysza. Aby sprawdzic kto ma racje niech kazdy na wlasna reke sprobuje transkrybowac to co tam jest zawarte a potem porownamy kto mial racje i poddamy ocenie jak to jest zagrane. Zaznaczam, ze bede czekal do oficjalnego wydawnictwa i momentu kiedy bede mial to w jakosci cd. Zapomnialem dodac, ze z mojej strony zrobi to profesjonalny gitarzysta, ktory nie jest fanem Judas Priest i wezmie za to pieniadze.

>>badzmy obiektywni, kostkowanie GT w Green to przy kostkowaniu Mika poziom przedszkolny i w dlugosci i w dokladnosci<<

Wiec powiedz mi mistrzu gdzie tam slyszysz niedokladnosci ;-) a kiedy Tipton kostkowal w Green to Mike byl lekko ponad w wieku przedszkolnym...

_________________
Halford potrafi zaśpiewać wszystko, ten wokal tworzy historię, w tym głosie jest siła i melodia, lekkość i powaga, cały tragizm i wrażliwość świata tego, i wszyscy… Robert Plant, a nawet Bon Jovi.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 2 lut 2005, o 13:39 
Offline
Prisoner Of Your Eyes
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 24 kwi 2003, o 13:05
Posty: 2672
>>Hm...kiedy on czysto sweepowal. Poprzyj to przykladem.<<

jest ich mnostwo...np na poczatku sola w Painkiller....

>>A co do Twojej odpowiedzi : ja nie wiem. Nie mam podstaw, by twierdzic ,ze potrafi porzadnie i czysto wysweepowac. To samo sie tyczy jego intencji.... gdyby kiedys gral czysto jakies arpeggio a teraz brudno to widzialbym, ze zrobil to celowo. Tak jednak nie jest. <<

wychodzi wiec na to, ze Tipton nie zagral w zyciu czystego arpeggio...daj se spokoj...

>>Proponuje jeszcze raz przysluchac sie Insurrection. Wlasciwie to obojetne jaki kawalek.... prawie kazda kostkowana fraza jest zagrana jak nalezy.<<

prawie kazda fraza rownoczesnie brzmi strasznie sztucznie...solo w Electric Eye Patricka to szczyt sztucznosci i kiczu...

>>Whoever. W kazdym razie nie grali na Hamerze od GT przystosowanym do tego typu zagrywek. <<

wyglada wiec na to, ze tylko Hamer jest w stanie przygotowac gitary do takich zagrywek, nie badz smieszny tutaj nie chodzi o szerokosc progow tylko zwyczajnie o rozciaglosc reki jaka sa w stanie osiagnac w grze...Mike przy swoich grubych i krotkich palcach nawet na mandolinie by tego nie zagral, palce Pata tez nie przypominaly Chopina...Wogole cale solo z Painkiller zostalo niemilosiernie splaszczone, zreszta jak wszystkie solowki z Insurrection (to samo tyczy sie Crucible, technicznie bez zarzutu ale nie budza zadnych emocji). Wlasnie tak sie odroznia wielkiego gitarzyste od miernot, jego gra zawsze budzi emocje gdy graja przecietniacy wszystko ulatuje bez wyrazu...

--OK. Bez ironii poprosze. Co to jest Jackon?? To taki amerykanski Mayones...gitary z max. sredniej polki. A co to jest Hamer?? Czujesz o co chodzi? --

prosze Cie, bez ironii...z tego co napisales wynika ze wielu znakomitych gitarzystow gra na jakichs zalosnych kolkach...

-- Nie mowie o ilosci dzwiekow, tylko o kolejnosci. Zeby byla melodia musi wystapic odpowiednia ich sekwencja. Zauwazasz taka sekwencje w tej zagrywce GT? --

tak zauwazam, poza tym nie ma recepty w muzyce na to ze takie i takie dzwieki dadza melodie, to nie matematyka...

Na koniec przypomne Ci o tym, ze plyte i jakosc solowek oceni dla mnie profesjonalny gitarzysta. Jesli jego ocena pokryje sie z Twoja zwroce honor w 100%. Koles bodaj transkrybowal i pisywal dla gitary i basu, jego plyty byly rowniez bardzo wysoko oceniane w tymze magazynie za zawartosc techniczna, wiec mozesz bzc pewien obiektywnej oceny. Jednoczesnie zna dosc dobrze tworczosc Priest, wiec bedzie mogl sie odniesc...

_________________
Halford potrafi zaśpiewać wszystko, ten wokal tworzy historię, w tym głosie jest siła i melodia, lekkość i powaga, cały tragizm i wrażliwość świata tego, i wszyscy… Robert Plant, a nawet Bon Jovi.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 2 lut 2005, o 14:37 
Offline
Bloodsucker

Dołączył(a): 22 kwi 2003, o 13:01
Posty: 539
Tipton napisał(a):
Moze zaprzeczysz temu, ze Tipton jest perfekcjonista...?? Jesli tak jest to nie polemizujesz juz ze mna ale z Halfordem i Downingiem a sorry ale Twoje muzyczne przygotowanie w temacie gitara jest ZEROWE w porownaniu z nimi...


Sorry, zapomnialem ze GT, KK i RH sa absolwentami prestizowaych uczelni muzycznych ;).
Moje przygotowanie jest takie jak Twoje wiec rowniez tak jak Ty moge przedstawic moje zdanie na ten temat.
Aha piszesz o perfekcjonizmie Tipton jaklby byl kompozytorem na miare John Williamsa.

Tipton napisał(a):
Nie slysze tam zadnego partactwa, konsultowalem to z 2 kolesiami i rowniez nie slysza. Aby sprawdzic kto ma racje niech kazdy na wlasna reke sprobuje transkrybowac to co tam jest zawarte a potem porownamy kto mial racje i poddamy ocenie jak to jest zagrane. Zaznaczam, ze bede czekal do oficjalnego wydawnictwa i momentu kiedy bede mial to w jakosci cd. Zapomnialem dodac, ze z mojej strony zrobi to profesjonalny gitarzysta, ktory nie jest fanem Judas Priest i wezmie za to pieniadze.


Zaplac gosciowi odrazu za to zeby Ci pokazal jak czysto zagrac ten sweep ;)

Tipton napisał(a):
Wiec powiedz mi mistrzu gdzie tam slyszysz niedokladnosci ;-) a kiedy Tipton kostkowal w Green to Mike byl lekko ponad w wieku przedszkolnym...


Po pierwsze w 2 solu GT Green nie masz pasazu, a tremolo na jednej strunie.
Po drugie nie jest to wykonane w zawrtonej predkosci.
Po trzecie Mike faktycznie byl wtedy w przedszkolu ale teraz podrosl i zostawil GT w tyle.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 2 lut 2005, o 14:56 
Offline
Don't Go
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 2 lut 2005, o 12:09
Posty: 9
Cytuj:
jest ich mnostwo...np na poczatku sola w Painkiller....


Faktycznie fajna zagrywka. Ale tam wiecej jest legato, anizeli sweepu. Jak mam byc szczery to chyba moja ulubiona zagrywka GT, jest taka pokrecona, niepoukladana.


Cytuj:
wychodzi wiec na to, ze Tipton nie zagral w zyciu czystego arpeggio...daj se spokoj...


Daj przyklad czystego arpeggio to chetnie zmienie zdanie.

Cytuj:
prawie kazda fraza rownoczesnie brzmi strasznie sztucznie...solo w Electric Eye Patricka to szczyt sztucznosci i kiczu..
.

Brzmienie maja sztuczne, zgadzam sie. Jednak nie ma to wplywu na ich technike.


Cytuj:
wyglada wiec na to, ze tylko Hamer jest w stanie przygotowac gitary do takich zagrywek, nie badz smieszny tutaj nie chodzi o szerokosc progow tylko zwyczajnie o rozciaglosc reki jaka sa w stanie osiagnac w grze...


Po co wiec GT ustawia specjalnie gitare do tych zagrywek (przechyla ja bardziej do pionu)? Po co w ogole dal ja wybalansowac? jezeli to faktycznie tylko kwestia reki to powinien bez problemu radzic sobie z takimi partiami na innym sprzecie. Zobacz np. Jason Becker - jaki ten kolo mial stretch przy arpeggiach, gral je gdy gitara wisiala prawie poziomo. To jest stretch w lapach.

Cytuj:
Mike przy swoich grubych i krotkich palcach nawet na mandolinie by tego nie zagral, palce Pata tez nie przypominaly Chopina...


To nie ma az takiego znaczenia. Micheal Romeo z Symphony Xma grubiutkie paluszki a odpieprza takie rozlozone frazym ze galy wychodza na wierzch. Podobnie Al Di Meola , palce w niczym mu nie przeszkadzaja, malo tego - do dzis potrafi wpedzic w kompleksy nawet najwiekszych amatorow gitarowego rzemiosla.

Cytuj:
Wlasnie tak sie odroznia wielkiego gitarzyste od miernot, jego gra zawsze budzi emocje gdy graja przecietniacy wszystko ulatuje bez wyrazu...


Tu sie zgodze.

Cytuj:
prosze Cie, bez ironii...z tego co napisales wynika ze wielu znakomitych gitarzystow gra na jakichs zalosnych kolkach...


Chodzimi o ironie w stosunku do mojej osoby. Wyluzuj troche.

Wiesz...jhak zaplacisz to mayones tez Ci zrobi porzadne wioslo. Ale mowiac o seryjnej produkcji to Jackosny postrzegane sa jako gitary sredniej klasy.


Cytuj:
tak zauwazam, poza tym nie ma recepty w muzyce na to ze takie i takie dzwieki dadza melodie, to nie matematyka...


OK.Dla Ciebie to juz jest meodyczne a dla mnie nie jest.
Cytuj:
Na koniec przypomne Ci o tym, ze plyte i jakosc solowek oceni dla mnie profesjonalny gitarzysta.


OK.Bede czekal.

Cytuj:
esli jego ocena pokryje sie z Twoja zwroce honor w 100%. Koles bodaj transkrybowal i pisywal dla gitary i basu, jego plyty byly rowniez bardzo wysoko oceniane w tymze magazynie za zawartosc techniczna,


Nie ufam magazynom. Rzadko sa obiektywne.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 2 lut 2005, o 18:07 
Offline
Prisoner Of Your Eyes
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 24 kwi 2003, o 13:05
Posty: 2672
>>Sorry, zapomnialem ze GT, KK i RH sa absolwentami prestizowaych uczelni muzycznych .
Moje przygotowanie jest takie jak Twoje wiec rowniez tak jak Ty moge przedstawic moje zdanie na ten temat.
Aha piszesz o perfekcjonizmie Tipton jaklby byl kompozytorem na miare John Williamsa. <<


nie trzeba konczyc uniwersytetu aby byc wybitnym muzykiem czy instrumentalista i doskonale o tym wiesz, natomiast jesli podwazasz autorytet Downinga czy Halforda w temacie Glenn Tipton to z przyjemnoscia 5go badz 6go kwietnia umozliwie Ci bezposrednia polemike eye to eye z jednym badz obydwoma panami, nie widze zadnego problemu. Szlifuj angielski ;-)
Porownywanie muzyka rockowego i kompozytora muzyki symfonicznej nie ma zadnego sensu, poniewaz brak jest plaszczyzn odniesienia kolego, wiec nie przeginaj ;-) poza tym Williams nie jest nikim wielkim w tej kwestii i gdyby nie Gwiezdne Wojny to malo kto by go znal, jesli masz ochote na wielkich wspolczesnych to zarzuc Lutoslawskiego...
Fakt, moje przygotowanie muzyczne do oceny gitarowego wymiatania jest bardzo podobne do Twojego i dlatego oceni to ktos kto sie na tym doskonale zna.

>>Zaplac gosciowi odrazu za to zeby Ci pokazal jak czysto zagrac ten sweep <<

ten sweep jest zagrany tak jak byc powinien ;-)

>>Po pierwsze w 2 solu GT Green nie masz pasazu, a tremolo na jednej strunie. Po drugie nie jest to wykonane w zawrtonej predkosci.
Po trzecie Mike faktycznie byl wtedy w przedszkolu ale teraz podrosl i zostawil GT w tyle. <<

Po pierwsze nikt nie mowil o pasazu tylko kostkowaniu, po drugie nie jest tylko na jednej strunie (posluchaj dokladnie albo obejzyj Priest...Live!), po trzecie szybkosc jest bardzo dobra a po czwarte to Mike wyrosl zupelnie z innej szkoly gitarowej niz Glenn i dlatego w grze Tiptona, jego frazowaniu nie uslyszysz tego co slyszysz u Mike'a, (nie znaczy to jednak, ze Tipton nie potrafi tak grac) nigdy nie twierdzilem ze Mike jest kiepski technicznie, jednak poza umiejetnosciami z talentem to u niego kiepsciutko...i dlatego tacy jak Mike moga byc jedynie technicznymi dla takich jak Tipton...w koncu technicznie jest swietny ;-)

_________________
Halford potrafi zaśpiewać wszystko, ten wokal tworzy historię, w tym głosie jest siła i melodia, lekkość i powaga, cały tragizm i wrażliwość świata tego, i wszyscy… Robert Plant, a nawet Bon Jovi.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 2 lut 2005, o 18:31 
Offline
Prisoner Of Your Eyes
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 24 kwi 2003, o 13:05
Posty: 2672
>>Faktycznie fajna zagrywka. Ale tam wiecej jest legato, anizeli sweepu. Jak mam byc szczery to chyba moja ulubiona zagrywka GT, jest taka pokrecona, niepoukladana.<<

czyli zgadzamy sie juz w jednym, sa sweepy ktore wygrywa czysto bo nie ulega watpliwosci, iz sweep'y tam sa (nie przecze ze nie ma legato, jednak w calej zagrywce jest i to i to).

>>Daj przyklad czystego arpeggio to chetnie zmienie zdanie. <<

prosze bardzo: Kill or be Killed zeby daleko nie szukac.

>>Brzmienie maja sztuczne, zgadzam sie. Jednak nie ma to wplywu na ich technike. <<

ma i to znakomite, poniewaz przy ich brzmieniu (porownujac z brzmieniem Glenna) kazde kostkowanie brzmi ultraefektownie (czytaj wirutozersko) czego nie mozna powiedziec o brudnym brzmieniu Tiptona. Mega poglos na gitarach Pata i Mike'a stymuluje w pewnym sensie w sposob pozytywny wrazenia przy odsluchiwaniu ich partii.

>>Po co wiec GT ustawia specjalnie gitare do tych zagrywek (przechyla ja bardziej do pionu)? Po co w ogole dal ja wybalansowac? jezeli to faktycznie tylko kwestia reki to powinien bez problemu radzic sobie z takimi partiami na innym sprzecie. Zobacz np. Jason Becker - jaki ten kolo mial stretch przy arpeggiach, gral je gdy gitara wisiala prawie poziomo. To jest stretch w lapach. <<

bo jest na tyle inteligentny, ze zaprojektowal i zbudowal sobie taka gitare. Zmartwie Cie jednak bo widzialem kilkakrotnie (w tym chyba rowniez na LiL) gdy Glenn wygrywa te partie na zwyklym niebalansowanym Hamerze i radzil sobie znakomicie. Zreszta stretch legato Tipton gral duzo wczesniej niz na Painkillerze. Skawinskiego tez widzialem grajacego "stretch legato" na gitarze ulozonej poziomo, jednak mial ja podwieszona pod szyja ROTFL ;-)

>>To nie ma az takiego znaczenia. Micheal Romeo z Symphony Xma grubiutkie paluszki a odpieprza takie rozlozone frazym ze galy wychodza na wierzch. Podobnie Al Di Meola , palce w niczym mu nie przeszkadzaja, malo tego - do dzis potrafi wpedzic w kompleksy nawet najwiekszych amatorow gitarowego rzemiosla.<<

w wypadku Mike'a chyba jednak ma, bo nigdy nie porwal sie na jakiekolwiek stretch legato, kazdy ma jakies fizyczne ograniczenia, ktore maja wplyw na jego gre, nie wszystko da sie wytrenowac i min. dlatego jest az tylu gitarzystow, w innym przypadku wystarczylo by nam 10 potencjalnie wyselekcjonowanych gowniarzy, ktorych zamknalbys w wieku 5 lat w jakiejs szkole gitary i po 13 latach mialbys super gitarzystow, ktorzy reprezentowaliby ten sam genialny poziom techniczny.

>>Wiesz...jhak zaplacisz to mayones tez Ci zrobi porzadne wioslo. Ale mowiac o seryjnej produkcji to Jackosny postrzegane sa jako gitary sredniej klasy. <<

tutaj rowniez sie zgodze, jednak widzialem wiosla na jakich grali i Mike i Pat (podczas Resurrection tour), malo tego gralem na nich na sucho i powiem Ci ze chcialbym miec jakakolwiek z ich gitar. Nie potrafie powiedziec czy byly robione na zamowienie, na pewno jednak byly niezle stunningowane.

>>Nie ufam magazynom. Rzadko sa obiektywne.<<

probujesz podwazyc wiarygodnosc opinii mojego przyszlego eksperta?;-) swoja droga to w przypadku muzyki nie moze byc mowy o obiektywnym ocenianiu, tak jak napisalem wczesniej to nie jest matematyka, wiec kazda recenzja, opinia itd itp jest potencjalnie subiektywna. Widzisz dla ciebie sweepy w Judas Rising sa zalosne a dla mnie genialne i pasuja do tego utworu jak nic innego. A jesli posluchasz wersji sol z Painkillera Angry czy Death to stwierdzisz, ze muzyczny smak i gust Glenn ma nie od parady i dlatego (z prostego rachunku logicznego - pozdrawiam Kelo ;-) ja z logiki mialem chyba 4+) z tego wnioskuje, ze to tak wlasnie mialo brzmiec ;-)

pozdrawiam

_________________
Halford potrafi zaśpiewać wszystko, ten wokal tworzy historię, w tym głosie jest siła i melodia, lekkość i powaga, cały tragizm i wrażliwość świata tego, i wszyscy… Robert Plant, a nawet Bon Jovi.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 2 lut 2005, o 19:07 
Offline
Bloodsucker

Dołączył(a): 22 kwi 2003, o 13:01
Posty: 539
Tipton napisał(a):
nie trzeba konczyc uniwersytetu aby byc wybitnym muzykiem czy instrumentalista i doskonale o tym wiesz, natomiast jesli podwazasz autorytet Downinga czy Halforda w temacie Glenn Tipton to z przyjemnoscia 5go badz 6go kwietnia umozliwie Ci bezposrednia polemike eye to eye z jednym badz obydwoma panami, nie widze zadnego problemu. Szlifuj angielski ;-)
Porownywanie muzyka rockowego i kompozytora muzyki symfonicznej nie ma zadnego sensu, poniewaz brak jest plaszczyzn odniesienia kolego, wiec nie przeginaj ;-) poza tym Williams nie jest nikim wielkim w tej kwestii i gdyby nie Gwiezdne Wojny to malo kto by go znal, jesli masz ochote na wielkich wspolczesnych to zarzuc Lutoslawskiego...
Fakt, moje przygotowanie muzyczne do oceny gitarowego wymiatania jest bardzo podobne do Twojego i dlatego oceni to ktos kto sie na tym doskonale zna.


Pierwsza sprawa - nie chodzi mi o tego Johna Williamsa - mam na mysli wielkiego kompozytora/gitarzyste klasycznego.
Jasne nie trzeba konczyc uniwerka zeby byc wybitnym instrumentalista, niestety ani GT ani KK nie naleza do wybitnych instrumentalistow.

Wiesz Twoja propozycja jest bardzo mila/z serii nie do odrzucenia, ale sadze(moge sie mylic) ze pan Tipton ma raczej duze EGO i nie sadze by chcial gadac z "kolesiami z nikad" ktorzy podwarzaja jego mozliwosci.

No i co to jeszcze dodac - moze tyle ze musze poczekac do oceny fachowca. :)


Tipton napisał(a):
ten sweep jest zagrany tak jak byc powinien ;-)


Moze w Twojej ocenie.Niestety ja nie moge sie z nia zgodzic.

Tipton napisał(a):
Po pierwsze nikt nie mowil o pasazu tylko kostkowaniu, po drugie nie jest tylko na jednej strunie (posluchaj dokladnie albo obejzyj Priest...Live!), po trzecie szybkosc jest bardzo dobra a po czwarte to Mike wyrosl zupelnie z innej szkoly gitarowej niz Glenn i dlatego w grze Tiptona, jego frazowaniu nie uslyszysz tego co slyszysz u Mike'a, (nie znaczy to jednak, ze Tipton nie potrafi tak grac) nigdy nie twierdzilem ze Mike jest kiepski technicznie, jednak poza umiejetnosciami z talentem to u niego kiepsciutko...i dlatego tacy jak Mike moga byc jedynie technicznymi dla takich jak Tipton...w koncu technicznie jest swietny ;-)


1. Twoj przyklad byl odpowiedzia na naprawde konkretnie wykostkowany pasaz Mika w Cyberworld.Wiec analogicznie patrzylem na to z perspektywy wykostkowanego pasazu.
Tak nawiasem mowiac to nie jest to specjalnie szybki tremolo, a te koncowe zejscie ma sie nijak do pasazy Mika.
2.Wiesz znow dochodzi do rozmowy typu "Artur Rojek to wymiatacz ale tego nie pakazuje..."
Tipton w swojej grze daje sie z siebie wszystko i nie zaprzeczaj ze gra powiedzmy na 50% mozliwosci.Gdyby opanowal kostke w takim stopniu jak Mike jechalby takie pasaze - to jest logiczne.
3.Tipton naprawde ma swietne kompozycje i nieporownywalnie lepsze od Mika, ale ja patrze na sama technike i w tej kategori Mike jest lepszy.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 2 lut 2005, o 19:32 
Offline
Don't Go
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 2 lut 2005, o 12:09
Posty: 9
Cytuj:
czyli zgadzamy sie juz w jednym, sa sweepy ktore wygrywa czysto bo nie ulega watpliwosci, iz sweep'y tam sa (nie przecze ze nie ma legato, jednak w calej zagrywce jest i to i to).


Tak jak napisalem, tutaj wyszlo mu to ok, chociaz nie jest to pelny sweep.

Cytuj:
prosze bardzo: Kill or be Killed zeby daleko nie szukac.


Hmm...

http://64.162.150.71/Jason_Becker_Serrana_part_1.rm

TO nazywam graniem arpeggiow.


Cytuj:
ma i to znakomite, poniewaz przy ich brzmieniu (porownujac z brzmieniem Glenna) kazde kostkowanie brzmi ultraefektownie (czytaj wirutozersko)


Wrecz przeciwnie. Przy takim brzmieniu kazda wpadka, kazde niedociagniecie jest od razu slyszlalne, nie mozna sie schowac za masa przesteru (kto ma mase przesteru? ;)


Cytuj:
Mega poglos na gitarach Pata i Mike'a stymuluje w pewnym sensie w sposob pozytywny wrazenia przy odsluchiwaniu ich partii.


Ma pozytywny wplyw tylko i wylacznie dlatego, ze ich zagrywki sa porzadnie zagrane.

Skawinskiego tez widzialem grajacego "stretch legato" na gitarze ulozonej poziomo, jednak mial ja podwieszona pod szyja ROTFL ;-)

Skawinski to ju zupelnie inna bajka. Bardziej przereklamowanego gitarzysty chyba nie znam.

Cytuj:
dlatego jest az tylu gitarzystow, w innym przypadku wystarczylo by nam 10 potencjalnie wyselekcjonowanych gowniarzy, ktorych zamknalbys w wieku 5 lat w jakiejs szkole gitary i po 13 latach mialbys super gitarzystow, ktorzy reprezentowaliby ten sam genialny poziom techniczny.


Od pewnego poziomu wszyscy gitarzysci prezentuja juz podobne umiejetnosci. Pelno jest shredderow amatorow, ktorzy swymi umiejetnosciami nie odbiegaja od czolowki. Nie raz ogladalem amatorskie klipy/sluchalem audio a takze mialem przyjemnosc sluchania "na zywo" kolesia, ktory moglby bez wiekszych kolopotow nagrac album stricte gitarowy (porzadny).

Co do tego samego poziomu technicznego - wielu gitarzystow jest po szkolach, a jednak roznia sie umiejetnosciami - nie jest tak, ze wpakujesz 10 kolesi do szkoly i po jej ukonczeniu wszyscy beda grali tak samo.Vide Metheny, Meola, McLaughlin.



Cytuj:
probujesz podwazyc wiarygodnosc opinii mojego przyszlego eksperta?;-)


Skadze znowu ;)

Cytuj:
swoja droga to w przypadku muzyki nie moze byc mowy o obiektywnym ocenianiu, tak jak napisalem wczesniej to nie jest matematyka, wiec kazda recenzja, opinia itd itp jest potencjalnie subiektywna
.

My oceniamy technike a nie smak muzyczny etc. Technike mozna ocenic obiektywnie ,bo istnieja punkty odniesienia. Sweepy Tiptona sa marne w zestawieniu z sweepami Beckera, Gilberta czy innych kolesi,ktorych wymienilem wczesniej.Natomiast wobec czyich sweepow sa swietne??

Cytuj:
Widzisz dla ciebie sweepy w Judas Rising sa zalosne a dla mnie genialne i pasuja do tego utworu jak nic innego. A jesli posluchasz wersji sol z Painkillera Angry czy Death to stwierdzisz, ze muzyczny smak i gust Glenn ma nie od parady i dlatego


Slyszalem obie wersje. W odniesieniu do tych wioslarzy sweep GT rzeczywiscie jest ok, Chcociaz w wersji Angry poczatkowy sweep zostal w ogole zmieniony.

Kelo wisi z logiki...ma exam ,ale siedzi non-stop na forum i cos nie widze,ze by chlopina zdal to za 1. podejsciem :P

pozdrawiam


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 2 lut 2005, o 22:42 
Offline
Prisoner Of Your Eyes
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 24 kwi 2003, o 13:05
Posty: 2672
>>Pierwsza sprawa - nie chodzi mi o tego Johna Williamsa - mam na mysli wielkiego kompozytora/gitarzyste klasycznego.
Jasne nie trzeba konczyc uniwerka zeby byc wybitnym instrumentalista, niestety ani GT ani KK nie naleza do wybitnych instrumentalistow. <<

nie skad, przeciez sa miernymi kompozytorami, rowniez kiepskimi instrumentalistami ;-)

>>Wiesz Twoja propozycja jest bardzo mila/z serii nie do odrzucenia, ale sadze(moge sie mylic) ze pan Tipton ma raczej duze EGO i nie sadze by chcial gadac z "kolesiami z nikad" ktorzy podwarzaja jego mozliwosci. <<

niuwaznie czytasz moje posty, napisalem o spotkaniu z Downingiem lub Halfordem, z nimi bedziesz mogl swobodnie pogadac o Tiptonie, mysle ze raczej obiektywnie podchodza do sprawy...a Tipton jest bardzo skromny i raczej nie komentuje uwag na swoj temat.

>>1. Twoj przyklad byl odpowiedzia na naprawde konkretnie wykostkowany pasaz Mika w Cyberworld.Wiec analogicznie patrzylem na to z perspektywy wykostkowanego pasazu.
Tak nawiasem mowiac to nie jest to specjalnie szybki tremolo, a te koncowe zejscie ma sie nijak do pasazy Mika. <<

o teraz juz nawet nie jest specjalnie szybkie...hm wiec jakie mamy tempo..?? to moze jakis pasaz Tiptona z Baptizm bedzie odpowiedni?? z drugiej strony zbyt duza uwage przywiazujesz do kostkowania, tak jakby od prawej reki wszystko zalezalo...fakt kostkowanie jest wazne ale nie najwazniejsze i cala technika gry na gitarze nie oparta jest jedynie na kostkowaniu. Np. nie slyszalem nigdy jakiegos tapu Mike'a ktory powalil by mnie na kolana, to samo tyczy sie legato...czyzby lewa reka zostala z tylu? Tipton pod tym wzgledem jest duzo bardziej wszechstronny bo operuje wszystkimi technikami, poza tym robi to z niezwyklym smakiem i wyczuciem i na tym polega jego wielkosc jako gitarzysty (poza zmyslem kompozytorskim). To troche tak jak z samochodami, co z tego ze w latach 30tych i 40tych bylo mnostwo znakomitych i szybkich kierowcow, skoro tylko niektorzy z nich (jak np. Enzo Ferrari) potrafili zbudowac sobie bolidy na ktorych mogliby zwyciezac i do tego mieli instynkt kierujac. Tak samo jest z Chlasciakiem, jest swietnym kierowca lecz nie potrafi sobie "zbudowac bolidu" a i z instynktem u niego kiepsko, dlatego uwazalbym na jego miejscu na zakretach i przy wyprzedzaniu bo latwo mozna nie dojechac do mety....zupelnie tak jak w Hell Bent for Leather..

>>2.Wiesz znow dochodzi do rozmowy typu "Artur Rojek to wymiatacz ale tego nie pakazuje..."
Tipton w swojej grze daje sie z siebie wszystko i nie zaprzeczaj ze gra powiedzmy na 50% mozliwosci.Gdyby opanowal kostke w takim stopniu jak Mike jechalby takie pasaze - to jest logiczne. <<

to zalezy od podejscia do gry na gitarze, jesli podchodzisz do tego w stylu "nie bede brzmial jak ktokolwiek inny" i zaczynasz swoje motto wprowadzac w zycie wtedy w pewnym momencie okazuje sie ze nikt inny nie brzmi tak jak ty...i tak jest w przypadku Tiptona...

>>3.Tipton naprawde ma swietne kompozycje i nieporownywalnie lepsze od Mika, ale ja patrze na sama technike i w tej kategori Mike jest lepszy.<<

technika gry na gitarze nie konczy sie na kostkowaniu, sa techniki gdzie Mike jest troche lepszy i sa takie w ktorych jest gorszy od Tiptona jak np stretch legato...

_________________
Halford potrafi zaśpiewać wszystko, ten wokal tworzy historię, w tym głosie jest siła i melodia, lekkość i powaga, cały tragizm i wrażliwość świata tego, i wszyscy… Robert Plant, a nawet Bon Jovi.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 2 lut 2005, o 22:55 
Offline
Prisoner Of Your Eyes
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 24 kwi 2003, o 13:05
Posty: 2672
>>Hmm...

http://64.162.150.71/Jason_Becker_Serrana_part_1.rm

TO nazywam graniem arpeggiow. <<

hm, mowilismy generalnie o arpeggiach, nie bylo mowy ze maja byc takie jakie tam sobie wymysliles, wiec dalem Ci przyklad i jak widze sie z nim zgadzasz.

>>Wrecz przeciwnie. Przy takim brzmieniu kazda wpadka, kazde niedociagniecie jest od razu slyszlalne, nie mozna sie schowac za masa przesteru (kto ma mase przesteru? <<

wg mnie wrecz przeciwnie, przy masie poglosu (jak w przypadku panow z Halford Band) wpadki przy kostkowaniu gina wcale nie gorzej, byle jak dotkniesz strun i wszystko cudownie brzmi...

>>Co do tego samego poziomu technicznego - wielu gitarzystow jest po szkolach, a jednak roznia sie umiejetnosciami - nie jest tak, ze wpakujesz 10 kolesi do szkoly i po jej ukonczeniu wszyscy beda grali tak samo.Vide Metheny, Meola, McLaughlin. <<

nie doczytales uwaznie, pisalem w swoim poscie o tym, ze ludzie posiadaja rozne umiejetnosci manualne i dlatego nie mozna wygenerowac 10 kolesi idealnych bo i tak kazdy z nich sie bedzie roznil, o to mi chodzilo.

>>My oceniamy technike a nie smak muzyczny etc. Technike mozna ocenic obiektywnie ,bo istnieja punkty odniesienia. Sweepy Tiptona sa marne w zestawieniu z sweepami Beckera, Gilberta czy innych kolesi,ktorych wymienilem wczesniej.Natomiast wobec czyich sweepow sa swietne?? <<

jestes w stanie obiektywnie ocenic tylko wtedy gdybys kolesi posadzil obok siebie, z identycznym sprzetem, brzmieniem itp i kazal grac. Niestety to niemozliwe...

>Kelo wisi z logiki...ma exam ,ale siedzi non-stop na forum i cos nie widze,ze by chlopina zdal to za 1. podejsciem <<

jesli nie bedzie uwaznie czytal (nie tylko postow) to poleci jeszcze z Kultury Masowej ;-)

_________________
Halford potrafi zaśpiewać wszystko, ten wokal tworzy historię, w tym głosie jest siła i melodia, lekkość i powaga, cały tragizm i wrażliwość świata tego, i wszyscy… Robert Plant, a nawet Bon Jovi.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 2 lut 2005, o 23:10 
Offline
Bloodsucker

Dołączył(a): 22 kwi 2003, o 13:01
Posty: 539
Tipton napisał(a):
nie skad, przeciez sa miernymi kompozytorami, rowniez kiepskimi instrumentalistami ;-)


nie powiedzialem ani jednego ani drugiego, sa lepsi od wielu ale tez mozna znalezc lepszych od nich

Tipton napisał(a):
niuwaznie czytasz moje posty, napisalem o spotkaniu z Downingiem lub Halfordem, z nimi bedziesz mogl swobodnie pogadac o Tiptonie, mysle ze raczej obiektywnie podchodza do sprawy...a Tipton jest bardzo skromny i raczej nie komentuje uwag na swoj temat.


Jeszcze raz napisze ze w taka propozcyje az trudno uwierzyc.
Ale szczerze nie sadze by KK i RH byli obiektywni wobec swojego bandmate i wieloletniego kumpla.

Tipton napisał(a):
o teraz juz nawet nie jest specjalnie szybkie...hm wiec jakie mamy tempo..?? to moze jakis pasaz Tiptona z Baptizm bedzie odpowiedni?? z drugiej strony zbyt duza uwage przywiazujesz do kostkowania, tak jakby od prawej reki wszystko zalezalo...fakt kostkowanie jest wazne ale nie najwazniejsze i cala technika gry na gitarze nie oparta jest jedynie na kostkowaniu. Np. nie slyszalem nigdy jakiegos tapu Mike'a ktory powalil by mnie na kolana, to samo tyczy sie legato...czyzby lewa reka zostala z tylu? Tipton pod tym wzgledem jest duzo bardziej wszechstronny bo operuje wszystkimi technikami, poza tym robi to z niezwyklym smakiem i wyczuciem i na tym polega jego wielkosc jako gitarzysty (poza zmyslem kompozytorskim). To troche tak jak z samochodami, co z tego ze w latach 30tych i 40tych bylo mnostwo znakomitych i szybkich kierowcow, skoro tylko niektorzy z nich (jak np. Enzo Ferrari) potrafili zbudowac sobie bolidy na ktorych mogliby zwyciezac i do tego mieli instynkt kierujac. Tak samo jest z Chlasciakiem, jest swietnym kierowca lecz nie potrafi sobie "zbudowac bolidu" a i z instynktem u niego kiepsko, dlatego uwazalbym na jego miejscu na zakretach i przy wyprzedzaniu bo latwo mozna nie dojechac do mety....zupelnie tak jak w Hell Bent for Leather..


Mike legatuje chocby w Electric Eye na LI i wychodzi mu to solidnie.
Tapp to tapp nie jest to najtrudniejsza technika gitarowa, zreszta GT tez nie jedzie tappem jakis kosmicznych rzeczy jak chocby Micheal Romeo.

GT nie ma opanowanych wyzej wymienionych technik na bardzo wysokim poziomie, wrecz bym powiedzial ze co poniektore (wiadomo o czym mowa) sprawiaja mu problemy.

baptiz of fire pod wzgledem kompozytorskim jest naprawde swietny ale jesli chodzi o wykonanie no coz... a juz napewno nie ma tam kostkowania ktore zagina Mika.


Tipton napisał(a):
to zalezy od podejscia do gry na gitarze, jesli podchodzisz do tego w stylu "nie bede brzmial jak ktokolwiek inny" i zaczynasz soje motto wprowadzac w zycie wtedy w pewnym momencie okazuje sie ze nikt inny nie brzmi tak jak ty...i tak jest w przypadku Tiptona...


Wiesz z Tiptonem jest taka spraw ze gosc nie brzmi unikatowo, pusc komus jego solo z RR potem powiedzmy Turbo Lover i na koncu Jugulatora szansa ze osoba ktora nie zna JP rozpozna ze to ten sam gitarzysta jest znikoma.

Tipton napisał(a):
technika gry na gitarze nie konczy sie na kostkowaniu, sa techniki gdzie Mike jest troche lepszy i sa takie w ktorych jest gorszy od Tiptona jak np stretch legato...


Mike przedewszystkim przegina z tym kostkowaniem i to jest faktem.
Ale z drugiej strony gdyby GT kiedykolwiek wystrzelil z pasazem wykostkowanym na poziomie Mika to wtedy przyznalbym Ci racje.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 2 lut 2005, o 23:23 
Offline
Don't Go
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 2 lut 2005, o 12:09
Posty: 9
Cytuj:
hm, mowilismy generalnie o arpeggiach, nie bylo mowy ze maja byc takie jakie tam sobie wymysliles, wiec dalem Ci przyklad i jak widze sie z nim zgadzasz.


Tak. Podalem Ci tylko jak ja postrzegam arpeggia - slyszysz jak czysto?

Cytuj:
wg mnie wrecz przeciwnie, przy masie poglosu (jak w przypadku panow z Halford Band) wpadki przy kostkowaniu gina wcale nie gorzej, byle jak dotkniesz strun i wszystko cudownie brzmi...


No to walnij sobie takie brzmienie, opoznionego delaya i graj. Jak spieprzysz jakis dzwiek to nie dosc, ze sluchacz uslyszy ta wpadke to jeszcze zostanie ona powtorzona (tak na wypadek gdyby nie uslyszal za pierwszym razem ;)) Mocny przester wiele rzeczy maskuje i nie jest to tylko moja opinia.

Cytuj:
nie doczytales uwaznie, pisalem w swoim poscie o tym, ze ludzie posiadaja rozne umiejetnosci manualne i dlatego nie mozna wygenerowac 10 kolesi idealnych bo i tak kazdy z nich sie bedzie roznil, o to mi chodzilo.


Aha. Moj blad. Ale tak myslac nad tym co napisales... mamy przeciez shredderow co kostkuja w tym samy tempie, legatuja podobne pasaze i sweepuja arpeggia. Na przyklad : Nie wydaje mi sie ,zeby Vinnie Moore zagral cos czego nie moglby powtorzyc Tony Macalpine, bo na plytach oby panow slychac swietne sweepy, legato, kostkowanie i roznorakie laczenie tych technik. Od pewnego poziomu wyuczenia gitarzysci sa w stanie powtarzac innych (maja juz opanowana technike w doskonalym stopniu). Potem zostaje juz oczywiscie sprawa stylu, brzmienia no i wszystkiego, co nie ma nic wspolnego z technika (tak np. Dream Theater coveruje co popadnie, bo przed kolesiami wlasciwie nie ma zamknietych drzwi).


Cytuj:
jestes w stanie obiektywnie ocenic tylko wtedy gdybys kolesi posadzil obok siebie, z identycznym sprzetem, brzmieniem itp i kazal grac. Niestety to niemozliwe...


Wychodze z zalozenia, ze kazdy gitarzysta dopasowuje sprzet do swoich potrzeb. I jezeli jeden potrafi na przyklad jakies wypasione arpeggio a drugi nie, to nie jest to wina sprzetu. Spojrz tak :

Malmsteen swietnie gra na swoim stracie...czy dalby rade na innej gitarze? Dalby! Mam filmik gdzie gra na Les Paulu i nie sprawia mu ta zamiana zadnej trudnosci. Poza tym, wiekszosc gitarzystow (tych technicznie lepszych) obniza sobie struny...Malmsteen ma je relatywnie wysoko (jak dobrze pamietam chyba z 4mm nad 12.progiem). Dodatkowo gra calkiem gruba kostka (1,5mm). W tym konkretnym przypadku wydaje mi sie, ze inni gitarzysci mieliby biede poszalec na jego gitarze.Czy sa przez to gorsi?? Nie!! Bo kazdy kupuje, reguluje i ustawia gitare wg wlasnego uznania i preferencji. Dlatego uwzam, ze techniczne porowanie gitarzystow jest jak najbardziej mozliwe.


Cytuj:
jesli nie bedzie uwaznie czytal (nie tylko postow) to poleci jeszcze z Kultury Masowej ;-)


Wydaje mi sie, ze wcale go nie motywujemy do nauki :wink:

pzdr


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 2 lut 2005, o 23:26 
Offline
Prisoner Of Your Eyes
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 24 kwi 2003, o 13:05
Posty: 2672
>>nie powiedzialem ani jednego ani drugiego, sa lepsi od wielu ale tez mozna znalezc lepszych od nich <<

sa lepsi kompozytorzy w metalu od nich...??

>>Jeszcze raz napisze ze w taka propozcyje az trudno uwierzyc.
Ale szczerze nie sadze by KK i RH byli obiektywni wobec swojego bandmate i wieloletniego kumpla. >>

to ja Ci taka propozycje skladam i dopne ja ;-) natomiast o obiektywizm Halforda mozesz byc spokojny, KK na tyle nie znam wiec sie nie wypowiem...

>>Mike legatuje chocby w Electric Eye na LI i wychodzi mu to solidnie.
Tapp to tapp nie jest to najtrudniejsza technika gitarowa, zreszta GT tez nie jedzie tappem jakis kosmicznych rzeczy jak chocby Micheal Romeo. <<

uuuu Kelo, taka kompromitacja ROTFL wrecz Mega ROTFL. Otoz w Electric Eye solo gra Pat ;-) wiec musisz znalesc inny przyklad. Tapp jest technika jak kazda inna, dla jednego trudniejsza dla drugiego latwiejsza...nie ulega jednak watpliwosci ze tapujacego Mike'a ze swieca szukac ;-)

>>GT nie ma opanowanych wyzej wymienionych technik na bardzo wysokim poziomie, wrecz bym powiedzial ze co poniektore (wiadomo o czym mowa) sprawiaja mu problemy. <<

wg mnie GT techniki ma opanowane na wysokim poziomie, calosciowo nie gorszym od Mike'a np.

>>baptiz of fire pod wzgledem kompozytorskim jest naprawde swietny ale jesli chodzi o wykonanie no coz... a juz napewno nie ma tam kostkowania ktore zagina Mika. <<

jest tam pare bardzo trudnych i szybkich pasazy, nie wiem czy Mike podszedl by do nich z marszu...;-)

_________________
Halford potrafi zaśpiewać wszystko, ten wokal tworzy historię, w tym głosie jest siła i melodia, lekkość i powaga, cały tragizm i wrażliwość świata tego, i wszyscy… Robert Plant, a nawet Bon Jovi.


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]

Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 125 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3, 4, 5 ... 7  Następna strona

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
cron
Powered by phpBB® Forum Software © phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL